Znaki święte

Całe ciało jest narzędziem i wyrazem duszy. Ona nie tylko przebywa w ciele, jakoby w domu swoim, ale mieszka i działa w każdym z członków, w każdej tkance, przemawia w każdej linii i formie i w każdym poruszeniu ciała.

Reklama

 

Bicie się w piersi

Właśnie rozpoczęła się Msza święta. Kapłan stoi na miejscu przewodniczenia. Wierni modlą się: „Spowiadam się Panu Wszechmogącemu..., że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina!” A ilekroć wymawiają słowo „wina”, biją się w piersi.

Czegoż to jest znakiem, że ktoś bije się w piersi?

Zastanówmy się nad tym. Ale w tym celu musimy odprawić należycie sam obrzęd. A więc nie poprzestaniemy na lekkim dotknięciu się odzieży koniuszkami palców. Nie! Zamkniętą pięścią trzeba się w pierś uderzyć! Może widziałeś kiedy na starych obrazach świętego Hieronima klęczącego na pustyni i bijącego się w pierś kamieniem potrząsanym w ręku. Jest to, naprawdę uderzenie,. nie jakiś tam wytworny geścik. Jest to cios, który powinien ugodzić we wrota naszego świata wewnętrznego l i wstrząsnąć nimi.

Gdy już to uczynimy, możemy dociekać, co oznacza to uderzenie.

Świat ten winien być pełen życia, pełen światła i siły. Jakże jednak jest w rzeczywistości? Przed nami piętrzą się tak poważne postulaty, obowiązki, potrzeby, wołania i decyzje, a przecież tam wewnątrz ledwie coś się czasem poruszy na te głosy. Tak liczne winy ściągnęliśmy na siebie, a jednak one wcale nie budzą w nas troski. „Pośrodku życia otoczeni jesteśmy śmiercią” - a nie myślimy o tym wcale. Naraz woła głos Boży: „Zbudź się! Rozejrzyj się wokoło! Opamiętaj się! Odmień się! Czyń pokutę!”. To wołanie uwidocznia się uderzeniem w piersi. To uderzenie ma przeniknąć pierś, zaalarmować ów świat wewnętrzny, by się zbudził, przejrzał i nawrócił do Boga.

A kiedy się zbudzi i opamięta, wtedy staje mu przed oczyma świadomość, jak zmarnował powagę życia, jak przekroczył nakazy Boskie, jak zaniedbywał obowiązki „przez swoją winę, swoją winę, bardzo wielką winę”. W pętach tej winy leży pojmany, a jedna tylko istnieje droga ratunku, mianowicie wyznać bez ogródek: Zgrzeszyłem myślą, mową i uczynkiem przeciwko Duchowi Świętemu i przeciwko obcowaniu Świętych. Wówczas dusza staje po stronie Boga i oświadcza się za Nim przeciwko sobie samej. Myśli o sobie samej podobnie jak Bóg to czyni. Gniewa się na swój grzech i karze siebie
uderzeniem.

Takie więc jest znaczenie tego, że człowiek bije się w piersi: on budzi siebie samego. Otrząsa ze snu, przywołuje do czujności świat wewnętrzny, iżby ten usłyszał wołanie Boże. Staje po stronie Boga i karze samego siebie. A więc jednocześnie odbywa się opamiętanie, skrucha, zmiana usposobienia.

Dlatego to kapłan i lud wierny biją się I w piersi, gdy podczas modlitwy. Na początku Mszy wyznają swe grzechy. Podobnie czynimy, gdy przed Komunią św. ukazuje nam Ciało Chrystusowe i gdy mówimy: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie”. Także podczas litanii i suplikacji, gdy oskarżamy się, mówiąc: „My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie!”.

Z czasem osłabiono znaczenie tego zwyczaju. Wierni biją się w piersi niekiedy nawet podczas Podniesienia Hostii i Kielicha po Przeistoczeniu. Albo kiedy na Anioł Pański wymawiają słowa: „A Słowo Ciałem się stało”. Tu już właściwy sens ustąpił na plan drugi i czynność jest tylko ogólnym wyrażeniem czci i pokory. Ale powinna by jej pozostać nadal surowa powaga i świadomość tego, iż jest wezwaniem do opamiętania i samokarceniem skruszonego serca.
 

Więcej na następnej stronie
 
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Październik 2017
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11

Reklama

Pobieranie...

Reklama