Spotkanie rodzące radość

Prawdziwa radość nie jest przejściowym stanem ducha ani czymś, co się osiąga w wyniku szczególnego wysiłku, ale rodzi się ze spotkania z żywą osobą Jezusa.

Reklama

Przypomniał o tym Benedykt XVI w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 11 grudnia na Placu św. Piotra w Watykanie. Po odmówieniu modlitwy udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego i pozdrowił ich w różnych językach, m.in. po polsku. Oto polski tekst rozważań Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry!

Teksty liturgiczne tego okresu Adwentu ponownie zapraszają nas do życia w oczekiwaniu na Jezusa, do nieustannego czekania na Jego przybycie, tak aby zachowywać postawę otwarcia i dyspozycyjności na spotkanie z Nim. Czuwanie serca, do którego chrześcijanin jest zawsze powołany, w codziennym życiu, zaznacza się zwłaszcza w tym czasie, w którym przygotowujemy się z radością na tajemnicę Bożego Narodzenia (por. Prefacja Adwentowa II). Otoczenie zewnętrzne proponuje zwyczajowe przesłania o charakterze komercyjnym, nawet jeśli są one mniejsze ze względu na kryzys gospodarczy. Chrześcijanin jest wezwany do przeżywania Adwentu tak, aby nie dać się skusić przez różne światła, ale umiejąc nadać prawidłowy sens rzeczom, aby skierować wzrok wewnętrzny na Chrystusa. Jeśli bowiem trwamy „czuwając na modlitwie i wielbiąc Pana” (tamże), to nasze oczy będą w stanie rozpoznać w Nim prawdziwe światło świata, które przybywa, aby rozświetlić nasze ciemności.

Szczególnie liturgia dzisiejszej niedzieli, zwana „Gaudete”, wzywa nas do radości, do czuwania nie w smutku, ale w weselu. „Gaudete in Domino semper” – pisze św. Paweł: “Radujcie się zawsze w Panu” (Flp 4, 4). Prawdziwa radość nie jest owocem rozrywki, rozumianej etymologicznie jako uchylanie się od obowiązków życiowych i od odpowiedzialności za nie. Prawdziwa radość związana jest z czymś znacznie głębszym. Oczywiście, w codziennym rytmie życia, często gwałtownym, ważne jest mieć przestrzeń czasową na wypoczynek, na rozrywkę, ale prawdziwa radość wiąże się ze związkiem z Bogiem. Ten, kto spotkał Chrystusa we własnym życiu, doświadcza w sercu spokoju i radości, której nikt i żadna sytuacja nie mogą zniszczyć. Święty Augustyn bardzo dobrze to zrozumiał w swym poszukiwaniu prawdy, pokoju i radości, gdy po daremnym poszukiwaniu w różnorodnych sytuacjach zakończył to słynnym wyrażeniem, iż serce człowieka jest niespokojne, nie znajduje spokoju i pokoju, dopóki nie spocznie w Bogu (por. Wyznania, I, 1, 1). Prawdziwa radość nie jest zwykłym, przejściowym stanem ducha ani czymś, co się osiąga w wyniku szczególnego wysiłku, ale jest darem – rodzi się ze spotkania z żywą osobą Jezusa, z dania Mu miejsca w nas, z przyjęcia Ducha Świętego, aby prowadził nasze życie. Jest to zaproszenie, które wystosuje święty Paweł: „Sam zaś Bóg pokoju niech uświęca was całych, aby nietknięty duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjęcie Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Tes 5, 23). W tym okresie Adwentu umacniamy pewność, że Pan przybył do nas i nieustannie ponawia się Jego obecność pocieszenia, miłości i radości. Zaufaliśmy Mu, jak to jeszcze raz potwierdza św. Augustyn w świetle swego doświadczenia: Pan jest bliżej nas niż my sami nimi jesteśmy – „interior intimo meo et superior summo meo” (Wyznania, III, 6, 1).

Zawierzmy naszą drogę Niepokalanej Dziewicy, której duch raduje się w Bogu Zbawcy. Niech Ona prowadzi nasze serca w radosnym oczekiwaniu nadejścia Jezusa, oczekiwaniu bogatym w modlitwę i dobre dzieła.

Po wygłoszeniu rozważań i odmówieniu modlitwy maryjnej Ojciec Święty pozdrowił zgromadzonych kolejno po włosku, francusku, angielsku, niemiecku, hiszpańsku i polsku.

Po włosku pozdrowił dzieci rzymskie, przybyłe na tradycyjne błogosławieństwo “bambinelli”, organizowane przez Ośrodek Oratoriów Rzymskich. Pozdrowił także przedstawicieli Ruchu na rzecz Życia z różnych krajów europejskich, przybyłych z okazji wręczenia nagrody w obronie życia im. Matki Teresy z Kalkuty i przypomniał w kolejną rocznicę Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (10 grudnia), iż pierwszym spośród wszystkich jest prawo do życia.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • RolaLukasz
    13.12.2011 13:27
    Dawno już nie czytałem tak dobrej książki! Wywiady o życiu, miłości i wierze z ludźmi bardziej i mniej znanymi (Ziemiec, Babiarz, Ochojska, Zubilewicz, Budziaszek, siostra Bałchan, Izabela Drobotowicz-Orkisz) podnosiły mnie na duchu, zachwycały i stały się ważną lekcją życia. Książka „Ścieżkami wiary” sprawiła, że odzyskałem nadzieję w to, że wciąż wielu ludzi czerpie z życia inspirację do wiary w Boga a doświadczenia jakie zdobywają w tej wierze ich utwierdzają. Książka z wszechmiar ciekawa i godna uwagi. Przeczytałem jednym tchem!
    Niestety na razie dostępna tylko w księgarniach religijnych. Ale wydawca również rozsyła. I to ze zniżką!
    www.wydawnictwojut.pl (zakładka nowości)
    Jeśli chcesz przeczytać coś naprawdę dobrego to pnie pożałujesz wyboru tej książki!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama