Na miarę uczniów Chrystusa

Garść uwag do czytań na Niedzielę Świętej Rodziny z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Tematem przewodnim tej niedzieli są relacje rodzinne: zachowanie dzieci względem rodziców, ale i rodziców wobec dzieci. Ewangelia stanowi swoiste zwieńczenie teoretycznych nauk Syracha i św. Pawła. Temat to na pewno zawikłany, a czytania nie dają gotowych odpowiedzi. Raczej stawiają przed oczyma pewne ideały.

1. Kontekst pierwszego czytania Syr 3,2-6.12-14

Wskazania Syracha są dość proste i jasne. Utrzymane w duchu realizacji czwartego przykazania. Zwraca jednak uwagę, że nie są to raczej wskazania dla małych dzieci, ale ludzi już w jakiś sposób dorosłych do podjęcia poważniejszych obowiązków. Szczególnie widać to we fragmencie, w którym mowa jest o trosce i szacunku, jaką syn powinien otoczyć ojca na starość i to bez względu na stan jego umysłu. Nasuwa to ważna myśl: czwarte przykazanie nie jest skierowane do niesamodzielnych maluchów, ale ludzi, którzy już potrafią żyć samodzielnie i samodzielnie podejmować ważne decyzje. Przyjęło się, że osiemnastolatków uważa się za dorosłych i na więcej im się pozwala. I dobrze. Przyjęło się, że osoby, które już wyprowadziły się z domu nie muszą być rodzicom posłuszne. I słusznie. Ciągle jednak powinny okazywać swoim rodzicom cześć i szacunek.

2. Kontekst drugiego czytania Kol 3,12-21

Wskazania jakich udziela św. Paweł w czytanym w Niedzielę Świętej Rodziny fragmencie listu do Kolosan dotyczą nie tylko życia rodzinnego, ale szerzej, całego życia chrześcijańskiego. Relacje rodzinne są jedynie ich wycinkiem.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, co jest och podstawą. Bo nie jest nią jakiś spisany kodeks etyczny. A co? Związek z Chrystusem. „Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga (…) Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.  

Moralność chrześcijańska nie jest więc w pierwszym rzędzie zbiorem praw i obowiązków, ale próbą zaprowadzenia w relacjach międzyludzkich porządków niebiańskich. Nie wymaga więc raczej ścisłego przestrzegania litery praw, ale pozwala na elastyczne dostosowanie ich do zaistniałej sytuacji. Ważne: zawsze w duchu Chrystusowym. Czyli w duchu wzajemnej miłości. Postąpienie tak albo dokładnie odwrotnie może być jednakowo dobre, o ile  jest motywowane autentyczna miłością.

W tym kontekście św. Paweł pisze: „Żony, bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi”. To nie jest tak, ze z jednej strony jest wymóg bezwzględnego posłuszeństwa, z drugiej jakiejś tam nieokreślonej miłości. I mąż i żona mają wprowadzać w życie styl życia, jaki przystoi zbawionym przez Chrystusa. Widać to też we wskazaniach dla dzieci: „Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe Panu”. Straszne, gdyby chcieć wprowadzać to w życie wobec ojca-despoty. Ale św. Paweł, świadom, że nie zawsze rodzice są cacy a dzieci be zaraz dodaje: „Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha”.

3. Kontekst Ewangelii Łk 2,41-52

Ewangeliczna opowieść czytana w Niedzielę Świętej Rodziny to właściwie jedyna znana nam historia z życia Jezusa między Jego narodzeniem a rozpoczęciem publicznej działalności. Rozważania kontekstu niewiele wnoszą do jej rozumienia, i właściwie można je pominąć.

4. Warte zauważenia

  • Jezus idąc do świątyni na święta ma lat 12. Obowiązek pójścia na święta miałby dopiero mając lat 13. Pokazuje to, że w tej rodzinie nie traktowano religii jedynie jako obowiązku
  • Rodzice – przynajmniej Matka  odnoszą się do dwunastolatka z wielkim szacunkiem.
  • Jezus mówi, ze powinien być w sprawach Ojca. Widać, że ma świadomość tego, kim jest.
  • Mimo wszystko Jezus nie stawia na swoim. Ulega swoim rodzicom i jest im posłuszny, Czyli, choć jest Bogiem, wypełnia to, o czym mówił Syrach

5. W praktyce

  • Szukając odpowiedzi na pytanie jak powinna wyglądać idealna rodzina trzeba zdać sobie sprawę, że rodzice nie mogą stawiać się w roli nieomylnych i wszystko-lepiej-wiedzących. Najlepiej pokazuje to przykład Maryi i Józefa, którzy z powodu bardzo poważnej sprawy nie stawiają Dziecka pod ściana oskarżeń. Nie wiemy, czy się zgodzili z Jezusem czy nie, ale posłuchali, co miał do powiedzenia na swoją obronę.
  • W dobrej rodzinie – idąc za wskazaniami świętego Pawła – trzeba nie tylko akcentować rolę relacji na linii rodzice - dzieci. Trzeba przede wszystkim, ay każdy z członków rodziny starał się dorastać do miary Chrystusa.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • gut
    28.12.2012 13:09

    Jezus idąc do świątyni na święta ma lat 12. Obowiązek pójścia na święta miałby dopiero mając lat 13. Pokazuje to, że w tej rodzinie nie traktowano religii jedynie jako obowiązku. Właśnie, to także pokazuje, że nie traktowano religii w sposób formalistyczny, mikromiczny i to, że Święta Rodzina nie wyznawała logiki wolności liberalnej  w religii. Ja też mam to doświadczenie, idę na pasterkę i choć ta Msza Św. liczy się jako na dzień 25 grudnia to i tak idę na Msze Św. w trakcie tego dnia w godzinach porannych.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama