Koniec astrologii

Wiara we wpływ gwiazd na losy ludzi jest czymś nie tylko nierozumnym, ale i grzesznym. Pokłon trzech magów ze Wschodu złożony Jezusowi to symboliczny kres astrologii.

Reklama

Początek roku sprzyja różnego rodzaju wróżbom, przepowiedniom, horoskopom. Pół biedy, gdy traktujemy to wszystko z przymrużeniem oka. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś całkiem serio próbuje wyczytać swoją lub cudzą przyszłość z gwiazd. Nieraz pada w towarzystwie pytanie: „Spod jakiego jesteś znaku (w domyśle zodiaku)?”. Ktoś odpowiedział kiedyś na to rezolutnie: „Spod znaku krzyża, a ty?”. To jest właściwa odpowiedź chrześcijanina na zabobonne przekonanie, że gwiazdy oddziaływają w jakiś sposób na ludzką historię, nasz temperament czy cechy charakteru.

Zawód astrolog

Tomasz Rożek przekonująco, moim zdaniem, wykazał, że astrologia jest totalną bzdurą. Zadziwia tylko to, jak silny jest ten przesąd. Utrzymuje się od stuleci i wciąż na nowo odżywa. Astrologia ma się całkiem dobrze także dziś, w epoce szczycącej się rozwojem nauki i techniki. W oficjalnym spisie zawodów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej można znaleźć opis takich profesji jak „astrolog” czy „wróżbita”. Czym zajmuje się profesjonalny astrolog? Urzędowy dokument stwierdza, że „bada wpływ poszczególnych planet układu słonecznego i gwiazd stałych na środowisko ziemskie; określa i analizuje zarówno fizyczną, jak i psychiczną sferę zjawisk wywoływanych przez oddziaływanie określonych konfiguracji planetarnych i gwiezdnych w celu uzyskania informacji dotyczących najczęściej człowieka – jego zdrowia, psychiki i losu oraz danych przydatnych w innych dziedzinach życia, takich jak meteorologia czy uprawa roślin”. Do zadań zawodowych astrologa należy „sporządzanie horoskopu urodzeniowego, stanowiącego psychofizyczny portret człowieka w celu samopoznania, określenia pola możliwości i ukierunkowania w życiu; opracowywanie prognozy w zakresie wybranych spraw, problemów, predyspozycji i zdarzeń odnoszących się do jednostki bądź ogółu, danej chwili, roku lub wieku; udzielanie porad dotyczących konkretnych zagadnień, takich jak: stan zdrowia, wybór partnera w miłości i małżeństwie bądź interesach, korzystny moment na zawarcie transakcji, wykorzystanie uzdolnień lub możliwości zawodowych”. Trudno to nawet komentować. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Przypomina się zdanie G.K. Chestertona: „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko”.

Nawróceni astrologowie

Powie ktoś, no dobrze, ale przecież to gwiazda pokazała drogę do Betlejem Mędrcom (magom) ze Wschodu, zgodnie z opisem Mateuszowej Ewangelii. Czy nie mamy tutaj do czynienia z jakąś formą wiedzy astrologicznej? Benedykt XVI w książce poświęconej dzieciństwu Jezusa podejmuje ten temat. Papież przedstawia różne opinie. Są bibliści twierdzący, że Gwiazda Betlejemska jest tylko symbolem, elementem biblijnego opowiadania, którego celem było przekazanie pewnych prawd teologicznych. Gwiazda byłaby aluzją do jednego z proroctw Starego Testamentu, w którym Mesjasz nazwany został „nową Gwiazdą z Jakuba” (Lb 24,17). Papież zauważa, że nie można z góry wykluczać pytania o to, czy narodzeniu Jezusa towarzyszyło jakieś faktyczne wyjątkowe zjawisko na niebie. Astronomowie zgodnie potwierdzają, że w roku 7–6 przed Chr. miała miejsce tzw. koniunkcja Jowisza i Saturna w gwiazdozbiorze Ryb. Niektórzy uczeni sugerują pojawienie się na niebie supernowej. Astronomia nazywa tak zjawisko gigantycznej kosmicznej eksplozji gwiazdy, której widzialnym efektem jest powstanie bardzo jasnego obiektu na niebie. Jak było naprawdę, niech spierają się astronomowie. Dla naszego tematu istotna jest opinia jednego z Ojców Kościoła, przytoczona przez Benedykta XVI, Grzegorza z Nazjanzu, który pisał, że w chwili gdy magowie (którzy być może sami zajmowali się astrologią) oddawali pokłon Jezusowi, nastąpił kres astrologii, ponieważ od tego momentu gwiazdy krążyły po orbicie określonej przez Chrystusa. Jak rozumieć to stwierdzenie? Benedykt XVI: „W świecie starożytnym ciała niebieskie uważano za Boskie moce, które decydowały o losach ludzi. Jak wtedy uważano, rządziły one w jakiś sposób światem i człowiek musiał z nimi zawierać układy. Poświadczona przez Biblię wiara w jedynego Boga szybko już dokonała tu demityzacji, gdy słońce i księżyc – wielkie bóstwa pogańskiego świata – opis stworzenia z cudownym umiarem nazywa lampami, które Bóg razem z całym zastępem gwiazd zawiesza na sklepieniu niebieskim (zob. Rdz 1,16n). Wchodząc w świat pogański, wiara chrześcijańska musiała na nowo rozprawić się z kwestią bóstw astralnych. Dlatego w listach do Efezjan i Kolosan Paweł położył silny akcent na fakt, że zmartwychwstały Chrystus pokonał wszelkie Księstwa i Moce powietrzne oraz włada całym wszechświatem. Tej linii trzyma się również opowiadanie o gwieździe magów: losem Dziecięcia nie będzie rządziła gwiazda – to Dziecię kieruje gwiazdą! Jeśli ktoś chce, można tu mówić o swoistym przewrocie antropologicznym: człowiek przyjęty przez Boga – tak okazuje się to tutaj w Jego jednorodzonym Synu – jest większy niż wszystkie moce świata materialnego i ma większą wartość niż cały wszechświat”. Chrześcijaństwo dokonało swoistego odczarowania świata, który zawsze jakoś przerażał człowieka swoim ogromem i tajemnicami. To, co ma realny wpływ na nasze życie, nie ma nic wspólnego z układem gwiazd. O naszym losie decyduje to, co człowiek robi ze swoją wolnością. Czy odnajduje dzięki niej Boga Stwórcę, czy rozpoznaje drogę prowadzącą do Chrystusa? To w tej przestrzeni rozgrywa się to, co istotne dla naszego życia. Kto nie kłania się Bogu żywemu, ten kłaniać się będzie bożkowi, którym może być byle co lub byle kto. Nawet horoskop postawiony przez astrologa z dyplomem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • saherb
    12.01.2013 14:20
    Znamienne jest to, że wróżki NIGDY nie powiedzą nikomu (jeśli naprawdę to wiedzą), że spotka ich jakaś tragedia, czy dramat. Zapewne nie odpowiedzą też na pytanie sprawdzające ich (wszech?)wiedzę "powiedz mi, co robiłem w dniu..." (tutaj można wstawić jakąś pamiętną datę, czy wydarzenie). Czy kiedykolwiek jakiś wróżbita przepowiedział zamachy z 11 września? Datę śmierci JPII? Wybuch II wojny światowej? itd?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Listopad 2017
    N P W Ś C P S
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama