Moje niebo

Jesteś niebem, na którym widać wszystko to, w co wierzysz, a przede wszystkim – Tego, w którego wierzysz.

Reklama

Uważaj, bo jestem dzieckiem Boga! Mój Ojciec rządzi światem! Nawet nie próbuj ze mną zadzierać, bo… No właśnie – bo co, chrześcijaninie? Taka wielka ta Twoja godność, że aż możesz zapominać o godności innych ludzi?

Jesteśmy w podobnej sytuacji jak posłańcy, których Jezus posłał na świat przed sobą. My również przygotowujemy Mu miejsce – drogi, ulice, mieszkania. Wejdzie wszędzie tam, gdzie tylko pozwolimy Mu wejść. Ale przecież nie wszędzie Go chcą. Czasem, nawet z krzykiem wyrzucają Jezusa. Co wtedy? Tupnąć nóżką? Zadrzeć nosek do góry? Obrócić się na pięcie i zesłać pioruny z nieba? Oj, chyba pomyliły się nam wyznania. Przecież „Ojcze nasz” nie mówimy do Zeusa gromowładnego, ale Tego, który jest Miłością…

Kiedy próbujesz zesłać pioruny na drugiego człowieka, kiedy zasłaniasz mu niebo, pomyśl, że właśnie Ty jesteś (a co najmniej – powinieneś być!) niebem dla drugiego człowieka. Jesteś niebem, bo patrząc na Ciebie można zobaczyć o wiele więcej, niż Ci się wydaje. Zostałeś stworzony na obraz i podobieństwo Boga, który codziennie ryzykuje i pozwala Ci otworzyć oczy, choćbyś miał Go przeklinać z całych sił, albo zupełnie ignorować… Jesteś niebem, na którym widać wszystko to, w co wierzysz, a przede wszystkim – Tego, w którego wierzysz. Bez zasłon. A może inaczej – Twoje zasłony, zachmurzenia, opady, gromy posyłane z jasnego nieba, są twarzą Twojego Boga…

Jakim niebem jesteś?


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Luty 2018
    N P W Ś C P S
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama