Ewangelia obojętności

Bóg nie chce, żeby dobro w moim życiu było owocem rezygnacji. Dobro jest zawsze kwestią wyboru...

Reklama

Nadstaw drugi policzek, odstąp również płaszcz, idź dwa razy dłużej, do tego jeszcze kochaj nieprzyjaciół. A gdzie tu miejsce na miłość samego siebie? Jakiś dobry egoizm? Własne uczucia i godność? Czyżby Ewangelia uczyła takiej obojętności?

Można pewnie spojrzeć na nią w taki sposób. Spełniać dobre uczynki wobec każdego, godzić się na wszystko, kochać wszystkich. Powiedzmy jednak sobie szczerze – totalna abstrakcja! Bóg nie chce, żeby dobro w moim życiu było owocem rezygnacji. Dobro jest zawsze kwestią wyboru – z rezygnacji wypływa raczej zło…

Spójrz dziś na swoje życie – ile już w nim oddałeś walkowerem? Ile razy machnąłeś ręką, myśląc, że tak będzie lepiej? A ilu z tych sytuacji teraz żałujesz? Pomyśl…

I wybieraj. Ewangelia nie uczy bierności – raczej trudnych wyborów…


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Luty 2018
    N P W Ś C P S
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama