Stacja u świętej Balbiny

II tydzień Wielkiego Postu - wtorek.

Reklama

Opis stacji

Bazylika św. Balbiny (Basilica di Santa Balbina), usadowiona na skraju Awentynu, to przykład niczym niewzruszonej prostoty. Znajduje się o rzut kamieniem od Via Appia (najbardziej ruchliwej drogi starożytnego Rzymu), w sąsiedztwie cystern term Karakalli (ogromnego kompleksu łaźni, który mógł pomieścić tysiąc sześćset osób), kilka kroków od najstarszego obiektu imprez masowych starożytnego Rzymu, jakim był Circus Maximus, mogący pomieścić ponad sto tysięcy widzów, i gdzie znalazł się pierwszy obelisk przetransportowany z Egiptu przez cesarza Augusta. Znajdujące się w sąsiedztwie bazyliki budowle świadczą o mocy i potędze imperium; maleńka świątynia oddaje cześć rzymskiemu trybunowi i jego córce, dla których Chrystus znaczył więcej niż cesarz.

Pobożna tradycja utrzymuje, iż Balbina była córką trybuna Kwiryniusza, cierpiącego z powodu jakiejś szpecącej go choroby. Papież Aleksander I (106-115) kazał jej odnaleźć okowy, którymi był spętany w Rzymie św. Piotr, i w ten sposób uzdrowić ojca. Balbina odnalazła okowy, razem z ojcem nawróciła się na chrześcijaństwo, a do dawnego kalendarza liturgicznego dodano 1 sierpnia – Święto Okowów św. Piotra. Kwiryniusz i Aleksander I ponieśli śmierć męczeńską, a Balbina postanowiła pozostać do końca życia dziewicą. Ojciec i córka zostali pochowani w katakumbach Pretekstatusa.

Historia tej świątyni łączy się także z Lucjuszem Feliksem Cilonusem, prefektem miejskim za panowania Septymiusza Sewera (193-211) i konsulem w roku 193 i 204. Septymiusz Sewer przekazał Cilonusowi ziemie obok miejsca, gdzie syn cesarza, Karakalla, miał wznieść w przyszłości swoje termy. Wspaniała willa, którą wybudował dla siebie Cilonus, zyskała dodatkową ozdobę w postaci hali na planie prostokąta, która później miała stać się kościołem św. Sabiny.

Do dzisiaj w kościele zachowało się wiele elementów jego wczesnej architektury, łącznie z długą, zakończoną apsydą halą i ścianami z wydrążonymi w nich wnękami. Zachowały się także eksponowane belki stropu, co jest rzadkością we współczesnych kościołach Rzymu, a co stanowiło normę w miejscach kultu starożytnych chrześcijan. W epoce karolińskiej papież Leon III przeprowadził gruntowny remont świątyni i dobudował dzwonnicę oraz przylegający do niej klasztor.

Dni chwały św. Balbiny nadeszły, kiedy do miasta zaczęli napływać pielgrzymi z okazji pierwszego Roku Jubileuszowego 1300. Wówczas apsydę ozdobiła biskupia katedra wykładana mozaiką w stylu Cosmatich. Nad dwoma bocznymi ołtarzami można podziwiać freski z pracowni Pietra Cavalliniego, działającego pod koniec trzynastego stulecia. W trzeciej kaplicy na prawo znajdziemy charakterystyczny dla Cavalliniego fresk Madonna z Dzieciątkiem, przedstawiający Matkę Boską siedząca na udrapowanym brokatem tronie w otoczeniu świętych. W innych wnękach znajdziemy pozostałości starszych, odznaczających się wpływem Bizancjum fresków przedstawiających Chrystusa w geście błogosławieństwa z trzema uniesionymi palcami (symbolizującymi Trójcę) i złączonym kciukiem oraz palcem serdecznym (wskazującymi na dwoistą naturę Chrystusa). Według niektórych jest to „obraz Naszego Pana za ołtarzem, nienamalowany ludzką ręką, przedstawiający Naszego Pana w ciele”, jak czytamy w Mirabilis Urbis Romae, przewodniku dla uczonych pielgrzymów z końca dwunastego stulecia.

Znajdujący się w portyku i będący w opłakanym stanie fresk przedstawiający herb papieża Innocentego VIII przypomina o zakrojonych na szeroką skalę pracach podjętych w okresie renesansu, których efektem był między innymi wysoki portyk z trzema eleganckimi arkadami, wzniesiony przez papieża Sykstusa V, oraz zasadnicza rekonstrukcja budowli obejmująca zamykanie nisz i zastępowanie okien małymi, okrągłymi otworami. W tym samym czasie przeniesiono tutaj kilka dzieł sztuki ze starej Bazyliki św. Piotra, między innymi obraz przedstawiający ukrzyżowanie znajdujący się w kaplicy z Przenajświętszym Sakramentem.

Pod głównym ołtarzem znajduje się urna ze szczątkami św. Balbiny, św. Felicissimusa i innych męczenników. Apsyda nad ołtarzem przedstawia pełen światła fresk, na którym widać św. Balbinę w chwale, namalowany z okazji Roku Jubileuszowego 1600 przez Anastasia Fontebuoniego.

Łyk wody żywej

George Weigel: Rzymskie pielgrzymowanie   wydawnictwom.pl George Weigel: Rzymskie pielgrzymowanie Trzymać się mocno Boga jako Ojca ze świadomością, że jest to imię własne, odsłaniające głębię prawdy Świętego, który tak się właśnie nazywa, to bez wątpienia w dzisiejszym świecie zunifikowanej płci postawa kontrkulturowa. Co gorsza, ów świat zunifikowanej płci dowiedział się od takich paradygmatycznych współczesnych myślicieli jak Nietzsche i Freud, że samo pojęcie „Bóg Ojciec” jest opresywne politycznie i może prowadzić jednostkę do nieracjonalnego poczucia winy.

I może dlatego warto dzisiaj przy tej stacji zastanowić się nad „głębią świadomości” Kościoła. Gdyż św. Balbina, zgodnie z tradycją, wiodła życie dziewicy konsekrowanej, wykonując uczynki miłosierdzia dla udręczonych członków Kościoła rzymskiego, cierpiących z powodu ubóstwa, choroby czy więzienia. Życie Balbiny było ucieleśnieniem prawdy dzisiejszej Ewangelii, iż wszyscy ludzie Kościoła są braćmi. Prawda ta ma sens jedynie wówczas, gdy Bóg jest Ojcem.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Styczeń 2018
    N P W Ś C P S
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama