Różaniec biblijny

Jakość modlitwy nie zależy od różańca, ale od ciebie...

Reklama

 

paulusorgpl Różaniec biblijny

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Gość
    06.10.2016 19:11
    Skoro dziad nie rozumie, że według mnie to RÓŻANIEC jest niebiblijny jak to w pierwszym zdaniu napisałem, to co ja biedny żuczek będę z dziadem dyskutował? Może siebie zacytuję:"Jeśli różaniec jest biblijny to ja jestem papieżem Innocentym XXXVIII" Zresztą taki jest kłamliwy tytuł waszego artykułu. Różaniec jest NIEBIBLIJNY bo nie ma słowa w żadnej księdze Pisma Świętego o tym by go ktoś odmawiał mieląc w palcach jakieś koraliki na sznurku. I takie są fakty! Wręcz, Jezus Chrystus napomina wiernych by nie powtarzali się podczas modlitwy jak to robią/robili poganie. Teraz chyba tylko katolicy i buddyści klepią modlitwy w kółko Macieju posługując się koralikami na sznurku. Rozumiem buddystów, mają swego boga Buddę więc mogą się do niego w ten sposób modlić ale wy DO KOGO się w ten sam sposób modlicie? Też do Buddy? Chyba nie do Jezusa Chrystusa skoro wam tego zabronił ?! Niech mi też Szanowny Dziad nie wmawia, że napisałem lub uważam, że modlitwa "Ojcze nasz" jest niebiblijna skoro to właśnie ja napisałem, że zamiast twórczości "wierszokletów" wolę modlić się modlitwą jaką polecił mi Jezus. Chyba dla Szanownego Dziada nie jest tajemnicą (i chyba jej nie trzeba "rozważać" mieląc w palcach paciorki), że tą modlitwą jest właśnie Ojcze Nasz. Skoro się nią modlę to nie mogę jej uważać za niebiblijną! Uważam też, że wszelkie wasze powtarzane w kółko "koronki" i "zdrowaśki" SĄ NIEBIBLIJNE BO JEZUS TAK POWIEDZIAŁ! PONIEWAŻ ANI JEMU ANI MARYJI NIE TRZEBA BYŁO NICZEGO POWTARZAĆ PO KILKA RAZY GDY OBOJE CHODZILI PO ZIEMI, ŻEBY COŚ ZROZUMIELI! NIE OBRAŻAJCIE JEZUSA UWAŻAJĄC, ŻE TRZEBA MU COŚ POWTARZAĆ BO NIE MA TAKIEJ POTRZEBY! Już kiedyś tu pisaliście o modlitwach i nazwaliście je mantrami a gdy się temu sprzeciwiłem to usunęliście mój post, więc zaczynam się przychylać do tego, że bliżej wam jednak do Buddy niż do Jezusa Chrystusa! Bawcie się więc dalej tymi swoimi sznurkami z paciorkami jak buddyści, tylko nie wmawiajcie wiernym, że ta czynność i jej powtarzanie jest biblijne. Przy okazji mam pytanie czy jeśli zerwie się ten sznurek z paciorkami tzn. że Bóg wasze modły odrzucił czy po prostu sznurek był kiepskiej jakości?
  • Gość
    09.10.2016 21:52
    paranoiczny różańcofob i tyle
  • aga
    18.10.2016 12:53
    Siła różańca tkwi w Jego prostocie. Powtarzanie modlitwy uczy pokory, cierpliwości, zawiera elementy medytacji. Maryja obiecała łaski związane z nim i rzeczywiście różaniec ma moc widzę to po sobie. Różaniec uwalnia mnie od lęków. Zapewnia pokój i radość.
  • Tomek
    24.10.2016 17:42
    Najpierw zainteresował mnie artykuł, a potem dyskusja. Sam mam z tym zgryz. Zwabiony kontrowersyjnym tytułem (jak to w poralach internetowych) "różaniec biblijny" myslałem, ze powstaje jakiś ruch oddolny z różańcem alternatywnym do znanego mi maryjnego, może powrót do żródeł czyli do 150 psalmów zamiast 150 "zdrowasiek"? W parafiach w których do tej pory przebywałem różaniec zawsze był traktowany jako maryjny, kultywowany szczególnie w miesiącach, okresach czy uroczystościach maryjnych. Księża raczej tego nie korygowali, ale najczęściej po prostu kultywowali , przepraszam, klepanie i cieszyli się jesli mogli zameldowac biskupowi więcej kół czy róż. A panie, bo to były naczęściej kobiety i dość często raczej starsze utwierdzały się w przekonaniu, choc może nie wszystkie, że liczbą różańców mogą się zabezpieczyć lub sobie coś załatwić po linii "feministycznej". Powstawał specyficzny układ - księdzu taka "aktywność" w parafii była na rękę z przyczy statystycznych, poza tym niekontrowersyjna, powszechnie zaakceptowana przez gore i dół, praktycznie bez wysiłku, samograj, więc on im nic nie korygował, a one za to ładnie sprzątały kościół i przygotowywały rózne wizyty i uroczystosci, a jak trzeba to podesłały swoich mężczyzn do pomocy. Nie mogłem się do takiej formy kultu przekonać, ale nadstawiałem uszy. Ostatnio jakby coś zaczęło się ruszać. Mimo, ze trwa kanon oparty na "zdrowaśkach" a nie na np. "chwała Jezusowi" to sporadycznie księża próbują faktycznie, a nie tylko pro forma, przenieść akcent na Jezusa. Momentami była fajna dyskusja. W komentarzach najbardzi mi się podobały spokojne rzeczowe argumenty i osobiste świadectwa, choc to zawsze jest względne dla innych osób, bo komuś innemu spokój daje adoracja Najświętszego Sakramentu, komus innemu rozważanie biblii, komuś innemu powtarzanie "ommmmm" daje spokój, a komus innemu kwiat lotosu czy palenie kadzidełek.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama