Re-wizja bez wywracania kieszeni

Właściwie czemu nie wywracać? Przecież mogą w nich być skarby!

Reklama

Pierwszy krok mamy za sobą. Udało się? Podziękuj Bogu i proś o wytrwałość. Zapomniałeś karteczki ze Słowem Życia? Masz jeszcze ponad miesiąc, by ćwiczyć. Bo rozwój duchowy to także ćwiczenie. Przy czym nie chodzi o opanowanie umiejętności jak w przypadku sportowców. Z Bogiem nie można zaprzyjaźnić się za pomocą wyrafinowanych metod. Ćwiczenie jest raczej tworzeniem przestrzeni umożliwiającej spotkanie i dialog. Jezus nazywa tę przestrzeń izdebką. Choć ta w pewnym momencie – jak zauważa starożytny autor – może okazać się „bezkresną przestrzenią”, jakiej nie zabraknie „dla biegnących do Pana” (Hermas, Pasterz).

Widzimy zatem wokół nas sporo miejsca i próbujemy je zagospodarować. Czas zatem na ewangeliczną re-wizję życia.

Tę specyficzną metodę spotkania ze Słowem Bożym wymyślił (jeśli „wymyślił” jest tu odpowiednim słowem) jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku francuski ksiądz Michel Quoist. Jeżeli cokolwiek sprawiło, że w bardzo szybkim czasie zyskała dużą popularność, z pewnością była to – o czym niżej – jej prostota. W Polsce stała się jedną z podstawowych metod spotkań we wspólnotach oazowych. Natomiast w ostatniej dekadzie zastosowano ją w pracach… Synodu Biskupów.

Oddajmy głos twórcy metody.

„Kto dwa lub trzy razy w tygodniu, a nawet każdego wieczoru, sam lub z rodziną, jeżeli żyje w małżeństwie, rozważa swoje życie w świetle wiary, może być pewny, że stopniowo dojdzie do pełni prawdziwego życia chrześcijańskiego” (Modlitwa i czyn, s.251).

Czas na szczegóły. Ewangeliczna re-wizja życia, zarówno indywidualna jak i we wspólnocie rodzinnej, składa się z trzech części: widzieć – osądzić – działać. Przyjrzyjmy się każdej z nich.

  1. Widzieć

Na pierwszym etapie nie chodzi o problem. Mamy „widzieć” wydarzenie. Spotkanie z drugą osobą, przeczytana wiadomość, propozycja nadliczbowych godzin w pracy… „Astronom nie obserwuje naraz wszystkich gwiazdozbiorów; on bada jeden wycinek nieba” (…) „Poprzez wydarzenie Bóg daje ci znak, abyś mógł odkryć zamiary Pana co do ciebie i co do swego środowiska” (tamże, s. 352-353).

  1. Ocenić

Spojrzenie na „jeden wycinek nieba” bywa trudne. Dochodzą do głosu emocje (niekoniecznie złe), zmęczenie, zawiłość życiowych sytuacji, lęk przed nowymi wyzwaniami. Do tego w spojrzeniu nie chodzi o poszukiwanie rozwiązań czysto ludzkich. Chodzi – jak w spotkaniu z bogatym młodzieńcem – o spojrzenie „z miłością”. O to, by zobaczyć tę sytuację oczami Jezusa. Jeżeli wydarzenie jest znakiem to kluczem do jego odczytania jest Słowo Boże. (Jak kluczem do odczytania znaków drogowych jest kodeks drogowy.) „Aby dojrzeć i zrozumieć znaki Boga w życiu twoim i świata, poznaj myśli, słowa, życie Chrystusa. Aby dobrze przeprowadzić re-wizję życia, czytaj regularnie Ewangelię” (tamże). To ona jest podstawowym kryterium oceny, światłem i drogowskazem.

  1. Działać

Ewangelia nie pozostawia złudzeń. „Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie” (Mt 7,21). „Jeżeli Bóg mówi przez wydarzenie, to po to, żeby cię wezwać do działania z Nim i w Nim” (tamże, s. 354). Zatem wydarzenie – wezwanie – osobista odpowiedź. Przyjrzyjmy się ostatniej.

Ewangelia nie nakłada na człowieka ciężarów nie do uniesienia. Te są domeną faryzeuszy i pyszałków. Dlatego kilka prostych wskazówek.

Po pierwsze nie zmieniaj od razu całego świata. Nie próbuj też wprowadzać totalnej rewolucji w twoje życie. Jak astronom bada wycinek nieba, tak ty próbuj zmienić mały wycinek rzeczywistości. Po drugie – jak anonimowi alkoholicy – odważnie oddzielaj to, czego zmienić nie możesz, od tego, co zmienić nie możesz. Nie sprawisz, że wszyscy będą się do siebie uśmiechali. Możesz uśmiechać się do wszystkich zachowując przy tym prawo do bycia smutnym. Wreszcie nie obrażaj się na siebie, gdy działanie nie przyniesie natychmiastowych efektów. Im więcej trudu, tym większa radość. I większa pewność, że „owoc będzie obfity i będzie trwał” (por. J 15,8).

Nasza refleksję zapoczątkowała uwaga, że re-wizja życia nie jest wywracaniem kieszeni. Rzeczywiście. Nie jest nią w znaczeniu poszukiwania dowodów winy. W sumie jednak chodzi o to, by do tych kieszeni zajrzeć. Czasem można znaleźć w nich prawdziwe skarby. Jak ów rolnik w roli…

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Maj 2017
    N P W Ś C P S
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama