Towarzysząc Jezusowi

Rozważania Drogi Krzyżowej na Wielki Tydzień i nie tylko.

Reklama

Spotykamy się na drodze krzyżowej. Chcemy towarzyszyć Jezusowi podczas Jego cierpienia i nauczyć się od Niego pokory, cierpliwości i pełnego zaufania Bogu. Pragniemy poprawić swoje postępowanie i dokonać nawrócenia, aby zasłużyć na udział w uczcie niebieskiej razem ze zmartwychwstałym Chrystusem.

Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

Wyrok

„Precz!... Ukrzyżuj!... Na krzyż z Nim!…”

Słowa podburzonego przez faryzeuszów ludu zadecydowały o losie Chrystusa. Ostateczna decyzja należała do Piłata, który pod presją szantażu, bojąc się o swoją przyszłość kazał ukrzyżować Jezusa.

W życiu codziennym często zdarza się sytuacja, w której łatwo jest nam oceniać innych. Uważamy, że ktoś jest taki a taki… pomimo tego, że często wcale go nie znamy. Gdy ktoś nas skrzywdzi bądź zrobi coś nie po naszej myśli, często nie pozostajemy mu dłużni rzucając obelgi w jego stronę. Zachowujemy się tak, jak lud wydający Chrystusa na śmierć…

Czy ja nie osądzam innych?

Czy ich nie potępiam, błędnie nie oceniam?

Czy nie zniszczyłem komuś życia wysuwając oraz propagując negatywną opinię o swoim bliźnim?

Zmiłuj się nad nami Panie…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami…

Stacja II Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Krzyż

„Krzyżu święty nade wszystko, drzewo przenajszlachetniejsze”

Jezus wziął krzyż na swe ramiona. Nie protestował, nie wymawiał się, nie miał do nikogo pretensji. Wszystko przyjął z pokorą.

W życiu każdego z nas pojawiają się często niespodziewane sytuacje. Niepowodzenie na uczelni, utrata pracy, choroba, cierpienie, odejście kogoś bliskiego. Zostajemy podobnie jak Chrystus obciążeni ciężarem krzyża. Często mamy pretensje do Boga – dlaczego właśnie ja? Dlaczego? Przecież są inni… Nie zgadzając się z wolą Bożą pomstujemy i odchodzimy od Kościoła.

Czy potrafię przyjąć to co Bóg mi przygotował?

Czy przyjmuję wszystko z pokorą i cierpliwości?

Zmiłuj się nad nami Panie…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami…

Stacja III Pan Jezu upada po raz pierwszy pod ciężarem krzyża

Pierwszy upadek

„Ciągle zaczynam od nowa, choć w swojej drodze upadam”

Panie Ty niosłeś krzyż naszych grzechów. Z powodu wielkiego ciężaru upadłeś. Żołnierze napierali na Ciebie i przyciskali Cię do ziemi, a Ty jednak się nie poddałeś. Podniosłeś się i szedłeś dalej.

Każdy z nas często upada pod ciężarem obowiązków. Nie potrafimy sobie poradzić z różnymi sytuacjami , które napotykamy w życiu. Wiele spraw nas przytłacza, nie mamy siły im podołać.

Czy biorę wzór z Chrystusa i potrafię powstać po upadku?

Czy potrafię naprawić krzywdy wyrządzone innym swoim postępowaniem?

Zmiłuj się nad nami Panie…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami…

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Październik 2017
    N P W Ś C P S
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama