2. tydzień Wielkiego Postu (2005)

Przeczytaj i rozważ

Reklama

2. Niedziela Wielkiego Postu


No rusz się wreszcie! (Rdz 12,1-4a; Ps 33; 2 Tm 1,8b-10; Mt 17,7; Mt 17,1-9)

Nastolatek, Michał, jeszcze chodzi do podstawówki. Zamknięty w swoim pokoju leży na tapczanie i godzinami ogląda filmy na DVD. Można odnieść wrażenie, że do szkoły chodzi tylko po to, aby wymienić płyty u kolegi, który je kopiuje. Dzwoni jego komórka. „Idziemy na imprezę do Kaśki, ma urodziny” - słychać w słuchawce. Michał marszczy czoło. Coś oblicza. „Mam jeszcze dwa filmy do obejrzenia. Nie idę”. Wczoraj, jak proponowali mu pójście na basen, też odmówił.

W życiu większości ludzi przychodzi taki moment, gdy wygodnie człowiek układa sobie życie i niechętnie cokolwiek w nim zmienia. To nie zależy od wieku. Raczej od gotowości ulegania lenistwu. Każdy, kto w jakikolwiek sposób narusza delikatną konstrukcję, którą sobie wypracował, staje się agresorem, wrogiem, którego trzeba trzymać daleko od siebie.

Czy Bóg szanuje ludzkie wygodnictwo? Czy lubi takich, którzy wymościli sobie gniazdko i tkwią w nim bez ruchu? Nie za bardzo. Bóg przychodzi i wszystko przewraca do góry nogami. Abrahamowi, staremu człowiekowi, który powinien raczej myśleć o spokojnym dotrwaniu do śmierci, każe porzucić wszystko i maszerować z całą rodziną w nieznane.

Co jest w stanie ruszyć człowieka z jego milutkiego grajdołka?

Wiara. Nadzieja. Miłość. Przemieniają.

Modlitwa poranna

Ty, który swoim uczniom na Górze objawiłeś swe bóstwo, i który im pokazałeś niewysłowioną chwałę Ojca, pełną blasku przed ich oczyma, oczyść także mój ciemny umysł i me zmysły pełne mroku, abym, gdy w końcu nadejdzie paruzja, mógł nacieszyć się Twą boską chwałą.
Nerses Snorhali (+ 1173)

Rachunek sumienia

• Ile razy w ciągu dnia odpowiadam Bogu i ludziom „nie chce mi się”?
• Czy potrafię ze względu na Boga lub na drugiego człowieka zrezygnować z moich przyzwyczajeń, zburzyć wygodny harmonogram dnia?

Poniedziałek


Pamiętnik zdrajcy (Dn 9,4b-10; Ps 79; Am 5,14; Łk 6,36-38)

Przysięgali sobie miłość. Nie tylko przed ołtarzem. Wielokrotnie spontanicznie oboje zapewniali się, że będą się wzajemnie kochać ze wszystkich sił i że ich miłość nigdy nie dozna uszczerbku.

Dwa lata po ślubie ktoś do niej zadzwonił. Nie przedstawiając się jakaś starsza kobieta powiedziała jej, żeby przypilnowała swojego męża, bo on rozbija inne małżeństwo.

Niemal zemdlała. Płacz małego Cezarego zmusił ją do opanowania. Poszła utulić synka. Długo oboje płakali. Zastanawiała się, co zrobić. Miała ochotę spytać, ale cały czas tliła się w niej nadzieja, że to nieprawda. A jeśli tak, to samo zadanie pytania będzie wielką krzywdą dla jej ukochanego mężczyzny...

Wrócił wcześniej niż zwykle. Był jakiś dziwny. Nie pytał, co tam na obiad. Wodził za nią oczami, jakby podejmował ważną decyzję. Nie wiedziała, jak mu pomóc. Wreszcie powiedział:

- Próbowałem zrobić coś złego...

Potem wszystko opowiedział.

Zapis relacji większości ludzi z Bogiem przypomina pamiętnik notorycznego zdrajcy. Nierówne to przymierze. Jedna strona jest zawsze wierna. Druga wciąż ma jakieś sprawy „na boku”. Ale dobrze, że przynajmniej się do tego przyznaje.

Jeśli się przyznaje.

Modlitwa poranna

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam Najświętszą Maryję, zawsze Dziewicę, wszystkich Aniołów i Świętych i was, bracia i siostry, o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego. Amen.

Rachunek sumienia

• Co robię, jeśli popełnię jakiś błąd, gdy nie mam racji, gdy w dyskusji (kłótni) obrażę kogoś w sposób zamierzony lub niezamierzony?
• Czy potrafię przed drugim człowiekiem przyznać się do popełnionego zła?

Wtorek


Odpowiedzialność odpowiedzialnych (1 P 5,1-4; Ps 23; Mt 16,18; Mt 16,13-19)

Zawsze jest ktoś, kto ode mnie zależy, dla kogo jestem „władzą”, tym kimś, kto ma na niego wpływ, kto może podejmować dotyczące go decyzje. Nie, nie trzeba wcale od razu być premierem, prezesem, dyrektorem, kierownikiem. Wystarczy być rodzicem. Wystarczy być organizatorem jakiejś wycieczki albo imprezy. Nie trzeba być karierowiczem, żeby w konkretnej sprawie znaleźć się w sytuacji „wodza”, aby trafić „na szczyt”.

Czasy minione i współczesność dowodzą, że bardzo często ludzie, którzy usiłują zdobyć choćby odrobinę władzy, zapominają, iż związana jest z nią odpowiedzialność. Przed ludźmi. Przed historią. Przed Bogiem.

Nie można uciec przed odpowiedzialnością. Tak, jak nie można uciec przed skutkami podejmowanych decyzji. Jeśli podejmuje się decyzje wpływające na los innych ludzi, choćby tylko jednego człowieka, nie ma tu miejsca na lekceważenie. Jedną złą decyzją można zamienić czyjeś życie w koszmar. Jedną nieprzemyślaną decyzją można kogoś zepchnąć w odmęty zła.

Modlitwa poranna

Wszechmogący, wieczny Boże, w Twoim ręku jest wszelka władza i od Ciebie pochodzą prawa wszystkich ludów; wejrzyj łaskawie na tych, którzy nami rządzą, aby na całym świecie, pod opieką Twojej prawicy, religia nieustannie cieszyła się wolnością, a ojczyzna bezpieczeństwem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Rachunek sumienia

• Czy przy podejmowaniu decyzji, zawsze kieruję się dobrem innych ludzi?
• Czy zdarzyło mi się wykorzystać swój autorytet, aby namówić kogoś do czynienia zła?
• Czy zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży za formowanie sumień najbliższych?


Środa


Czy złem za dobre się płaci? (Jr 18,18-20; Ps 31; J 8,12b; Mt 20,17-28)

- Pan Bóg mnie nie lubi - powiedział.

- Jak to? - zdziwił się ksiądz. - Skąd wiesz?

- No bo ja się staram, kosztuje mnie to mnóstwo wysiłku, nawet palenie rzuciłem ostatnio, z rodziną spędzam więcej czasu. I co? Same klęski i nieszczęścia. Znajomi się ode mnie odwracają. Wspólnik mnie okradł. Skarbówka się przyczepiła i kontroler siedzi mi w biurze drugi miesiąc. Kiedy jadę zgodnie z przepisami niemal każdy kierowca na mnie wrzeszczy, a w dodatku wczoraj na parkingu stuknęli mi samochód i oczywiście uciekli. A miało być tak pięknie... Ksiądz mówił, że jak zmienię swoje życie, jak się nawrócę, to opanuje mnie spokój, radość, cały świat będzie mi przyjazny...

- Tak mówiłem? A nie mówiłem, że wielu będzie się zachowywać tak, jakby byli twoimi zagorzałymi nieprzyjaciółmi?

- Nie pamiętam...

- Wymieniłeś wiele przykładów braku sympatii ze strony ludzi. Ale ani jednego dowodu, że Bóg cię nie lubi. On cię kocha.

- To dlaczego odpłaca złem za dobro?

- To nie Bóg. To niektórzy ludzie nieświadomie pomagają zdenerwowanemu szatanowi, który boi się, że cię straci.

Modlitwa poranna

Panie, nie proszę Cię o jutro ani o to, co przyniesie. Pomóż mi ofiarować się Tobie dzisiaj. We wszystkim, co mówię i czynię, w każdej radości i każdym smutku, w każdej doznanej przyjemności i odczutym bólu, ofiarowuję ten dzień Tobie. Wiem, iż przyjmujesz go nie ze względu na moje zasługi, ale ze względu na zasługi Jezusa Chrystusa, w którego ofierze zawiera się moja ofiara. Amen.
(za
www.karmel.pl

Rachunek sumienia





Czwartek


Teraz wszystko w rękach Boga (Jr 17,5-10; Ps 1; Łk 8,15; Łk 16,19-31)

Lekarz popatrzył im prosto w oczy i powiedział:

- Medycyna zrobiła już wszystko, co w jej mocy. Teraz wszystko rękach Boga...

- Pan żartuje - oburzył się ojciec dziecka.

- Nie - doktor pokręcił poważnie głową. - Mówię prawdę.

- To niemożliwe. Musi być jakaś terapia. Weźmiemy Kasię do innego szpitala.

- Możecie państwo zrobić co chcecie, ale to tylko zwiększy cierpienia dziecka. Jesteśmy wysoko specjalistyczną kliniką, a ja znam się na tej robocie i powtarzam, że medycyna jest tu bezradna.

Zabrali dziewczynkę ze szpitala dwa dni później. Przewieźli ją do kliniki w stolicy, prawie 400 kilometrów. Wszyscy patrzyli na nich z wyrzutem. Nawet kierowca karetki pogotowia.

Stan Kasi nie ulegał zmianie. Po tygodniu zaprosił ich lekarz, na którym ojciec wymusił przyjęcie dziecka do stołecznego szpitala.

- Niepotrzebnie dodaliśmy państwa córce bólu. Nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Medycyna wyczerpała w tym przypadku swoje możliwości. Teraz wszystko w rękach Boga - powiedział chłodno i z wyrzutem.

Ojciec nie wytrzymał.

- Czy wszyscy lekarze w tym kraju są beznadziejnymi katolikami? Niech pan ratuje moje dziecko, a nie wygłasza kazań.

- Wie pan, ja do kościoła nie chodzę. Ale wiem, kiedy jestem bezradny. I wtedy szukam wiary.

Modlitwa poranna

Wołam do Ciebie, Boże, o pomoc, [bo] wszystko należy do Ciebie. Twoja władza jest ponad wszelką władzą, urzędem i panowaniem, a Twoje imię jest wyżej ponad wszelkim imieniem. Zasiadasz na tronie ponad cherubinami. [Wzywam Twojej pomocy] przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i Twojego umiłowanego Syna. Amen.
(Modlitwa z ok. 300 roku po Chrystusie)

Rachunek sumienia

• Czy w każdej sprawie potrafię mówić Bogu „bądź wola Twoja”?
• Co mówię Bogu, jeśli sprawy nie układają się po mojej myśli?
• Gdzie są granice mojej ufności wobec Boga?

Piątek


Boża miłość czy miłość na kartki? (Rdz 37,3-4.1 2-1 3a.17b-28; Ps 105; J 3, 16; Mt 21,33-43.45-46)

Gdyby mnie sprzedali moi bracia, tak jak sprzedali Józefa, zapewne spędziłbym pół życia na obmyślaniu zemsty. Nie szukałbym winy w sobie. Nie zastanowiłbym się, czego mi zazdrościli. Kombinowałbym, jak im dopiec.

Dzisiaj wiem, że bracia Józefa wcale nie byli bardzo złymi ludźmi. Po prostu chcieli miłości „po równo”. Nie rozumieli, że każdy jest wybrany, ale do czego innego. Nie pojęli, że każdy jest kochany, ale w oryginalny sposób. Tak właśnie kocha Bóg. Nie wydaje kartek na miłość. Bóg nigdy nie powiedział, że „sprawiedliwie, znaczy równo”.

Modlitwa poranna

Sercu mojemu smutek i ciężka troska dolega! W kimże mam szukać pomocy, jeżeli nie w Tobie, mój Panie i Boże? O zmiłuj się, zmiłuj nade mną! Chryste Jezu, Pocieszycielu strapionych, ratuj mnie i dopomóż. Naucz mnie, święty Pasterzu, że gdy dotykasz, gdy karcisz, gdy zapalasz ognie utrapienia, czynisz to wszystko dlatego, aby otworzyły się zaślepione oczy nasze, byśmy się nauczyli słuchać głosu Twego. Ciężko mi, i nieraz szemrzą usta moje. Wybacz mi, ach wybacz, Panie! Do Ciebie wołam i Ciebie proszę: Jezu najmilszy, udziel pociechy, rozraduj smętną duszę moją, a przede wszystkim umocnij słabą wiarę moją. Jestem, jako Piotr, który śpieszył po wodach morskich do Ciebie. Wody utrapienia zalewają duszę moją. Panie, ginę! Ratuj mnie, uchwyć mocną prawicą Swoją. Wszakeś powiedział: „Tego, który do Mnie przyjdzie, nie wyrzucę precz”. Ucieczko i nadziejo moja, zmiłuj się, ach, zmiłuj nade mną! Amen.
(za stroną
www.luteranie.pl

Rachunek sumienia




Sobota


Chyba wierzymy w innego Boga ( Mi 7,14-15.18-20; Ps 103; Łk 15,18; Łk 15,1-3.11-32)

Jakoś przypadkiem zeszli na kwestie religijne.

- Moje rachunki z Bogiem są otwarte i proste. Jak postępuję dobrze - nagroda, jak źle - kara - mówił wzbudzający zaufanie człowiek w garniturze i krawacie. Słuchał go przypominający wyrośniętego chłopca jego rówieśnik, człowiek w powyciagnym swetrze i starych dżinsach.

- To znaczy, że jak spotka cię coś złego, zaraz się zastanawiasz, co ostatnio przeskrobałeś i za co cię to spotyka? - dopytywał się ten w swetrze.

- Dokładnie - ten w garniturze ucieszył się, że został zrozumiany.

- Jesteś chrześcijaninem? - ostrożnie zapytał „sweter”.

- No jasne. Co za pytanie...

- Bo chyba wierzymy w innego Boga.

- Jak to?

- O moim Bogu jest napisane: „Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie”.

Modlitwa poranna

Przebacz mi o Panie wszystkie moje grzechy: grzechy mej młodości, grzechy wieku dojrzałego, grzechy mego ciała i mojej duszy, moje grzechy lenistwa i zaniedbania, moje ciężkie grzechy, dobrowolne grzechy, które pamiętam i te, których nie pamiętam, grzechy, które tak długo taiłem i te, które uszły mej pamięci. Szczerze żałuję za każdy grzech śmiertelny i powszedni, za wszystkie grzechy popełnione od mego dzieciństwa aż do chwili obecnej. Amen.

Rachunek sumienia

• Jak często przypisujesz Bogu zło, którego doświadczasz?
• Czy naprawdę wierzysz w Boże Miłosierdzie?
• Komu jeszcze nie przebaczyłeś?


«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama