Refleksja na dziś - 27. tydzień zwykły

Przeczytaj i rozważ

Reklama


Błogosławieństwo(Rdz 2,18-24; Ps 128,1-6; Hbr 2,9-11; Mk 10,2-16)







Jonasz(Jon 1,1-2,11; Jon 2,3-5.8; Łk 10,25-37)







Wtorek


Magnes
(Jon 3,1-10; Ps 130, 1-4.7-8; Łk 10,38-42)

Historia grzechu i nawrócenia jednego człowieka – Jonasza – jest wpisana w historię grzechu i nawrócenia całego miasta. Do wiernego Bogu Jonasza stopniowo dołączają inne osoby. Król Niniwy, dowiedziawszy się o orędziu proroka, rozkazał: „Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami”. Królewscy urzędnicy głosili to orędzie w całym mieście. Stopniowo wszyscy mieszkańcy podejmowali post i pokutę, włączając w nie wszystko co mieli, trzodę i bydło.

Postępowanie Jonasza zadziałało jak magnes, przyciągający innych, było impulsem, tym, co wprawiło w ruch całą skomplikowaną maszynerię. Podobnie dobro, które dzieje się w naszej obecności, może owocować czymś w nas samych. W sumie nie wiadomo, co się stanie, jeżeli dołączymy do niego swój dobry czyn, odstąpienie od zła, pokutę. Przekazywane może ogarnąć miasto „rozległe na trzy dni drogi”, a nawet i świat cały. Wiara w to nie sprowadza się bynajmniej do jakiegoś naiwnego łańcuszka, mechanicznego „podaj dalej”, lecz opiera się na zaufaniu Bożej łasce. Bo ona, dana jednemu człowiekowi, ma konkretny cel – zbawienie wszystkich.


Powszechna mobilizacja (Dz 1,12-14; Łk 1,46-55; Łk 1,26-38)

Takie najprostsze trwanie na modlitwie z Maryją jak apostołowie i towarzyszące Jezusowi kobiety wydaje się czasem tak bardzo skomplikowane. Zawsze przecież jest tyle do zrobienia. I wyznaczona w parafii godzina nie taka, w złą porę. Pogadanki uciążliwe. Systematyczność nużąca. Owszem, czasem do kościoła pójdziemy, ale tak, jakbyśmy byli z łapanki. Bo katechetka kazała chodzić dziecku przed I Komunią, a samo nie będzie wieczorem wracać. Bo nie pójść nie wypada przed sąsiadką. Bo kolejne życiowe trudności wymagają od nas podjęcia choć minimum jakiegoś pobożnego wysiłku.

Tymczasem przecież październikowe nabożeństwa to coś jak powszechna mobilizacja. Jak ustalona pora duchowego posiłku, wprowadzająca w nasze życie ład, nadająca mu określony rytm. W zasadzie uczestnictwo w całym roku liturgicznym daje taką możliwość. Niekiedy trudno jest przestać traktować to jako coś nam narzuconego. Nie lubimy być brani za katolików z pierwszej ławki, tak jakby publiczne uczestnictwo w rytuałach zakładało od razu brak głębi. A przecież nie ma dla nas innej drogi niż ta – trwać jednomyślnie, czuwać, być gotowym na rozkaz z góry, na wezwanie.


Jajko czy skorpion? (Ml 3,13-20a; Ps 1,1-4.6; Łk 11,5-13)

Czasami doskwiera nam bardzo ta cała niepotrzebna szarpanina zwana codziennością – niekończące się nigdy mycie naczyń, czekanie na przystankach, podliczanie słupków z matematyki czy rysowanie szlaczków. Nawet kolejne niedziele, spowiedzi, Boże Ciała, lepienie uszek i pieczenie pierników, które powinny dawać tyle radości – wszystko zdaje się po prostu nużące, przerażająco powtarzalne. Czy to na tym ma polegać nasze wspaniałe chrześcijańskie życie – na ciągu kolejnych czynności, z których jedna prowadzi do drugiej? Na wysiłku wtedy, gdy inni mają po prostu wolne? Tak samo jak niewierzący przecież chorujemy, zasypiamy ze zmęczenia, odczuwamy zniechęcenie czy złość. Nie jesteśmy ani lepsi, ani mądrzejsi, nasze życie nie jest bardziej wyjątkowe.

Jedynym wyjściem jest wierzyć Bogu jak ojcu – że zamiast ryby nie poda nam węża, a zamiast jajka skorpiona. Że to, co ma nas wzmocnić – nas nie zabije. Dyktowana wiarą wierność w drobiazgach, pacierze i sakramenty – być może wysysają z nas siły, dużo kosztują – ale w ostatecznym rozrachunku wyrywają nas śmierci, dają życie.


Nasz dom (Jl 1,13-15;2,1-2; Ps 9,2-3.6.16.8-9; Łk 11,15-26)

Jezus opowiada o sytuacji, kiedy „duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku”. W końcu próbuje wrócić do swego domu, a znalazłszy go uporządkowanym, woła podobnych sobie, by go razem znów zająć. A my chcielibyśmy tak od razu. Radykalnie i raz na zawsze – stanąć po stronie Boga, uwierzyć i zaufać Mu, zmienić życie, czynić dobro. Lecz nasz wymieciony i przyozdobiony dom jest atakowany. Okazuje się, że bycie z Bogiem to naprawdę ciężka praca. I raczej trzeba „nawracać” niż „nawrócić” się.

Gdyby chodziło o trzy godziny, albo o trzy dni. Ba – nawet o trzy miesiące, nawet o trzy lata! Jakoś może byśmy wtedy wytrwali. Ale być wiernym Bogu w dzieciństwie, w młodości, w wieku dojrzałym, aż do późnej starości, kiedy każdy okres ma swoją specyfikę, swoje prawa i ciągle trzeba coś zmieniać, ulepszać, modyfikować… I nigdy nie powiemy sobie: dość, już wystarczy. Czasami chrześcijaństwo wydaje się jakąś formą syzyfowej pracy – trzysta razy udało się wepchnąć na górę głaz, ale to nie wystarczy, trzeba brać się do roboty i pchać go po raz trzysta pierwszy.

Puenta? Nie ma na nią czasu. Do roboty!


Sąd (Jl 4,12-21; Ps 97,1-2.5-6.11-12; Łk 11,27-28)

Bóg obiecuje i przestrzega: „Egipt będzie wydany na spustoszenie, a Edom zamieni się w straszną pustynię z powodu nieprawości uczynionych względem synów judzkich… Pomszczę ich krew, nie pozostawię bez kary”. Zapewnia zarazem: „Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela”. Zastanawiam się, po której jestem stronie – tych, którzy niszczą czy tych, którzy budują? Odrzucających słowo Boże czy zachowujących je? Wykuwam sobie los Egiptu czy Izraela?

Być może zbyt łatwo stawiamy samych siebie po stronie Boga, tak jakby formalna przynależność do chrześcijaństwa rozwiązywała dylemat. Sąd Boży ma się dokonać w obronie niewinnych i skrzywdzonych, którzy nawet pokonani Bogu zaufali. Znak równości między nimi a mną nie jest przecież wcale taki oczywisty. Tu nie chodzi o jakieś sztuczne bicie się w piersi na papierze (a raczej: w komputerze).Ale o uznanie prostego faktu: grzech niszczy. Każdy.

Jeżeli mamy ufać Bogu – to zawsze. Nawet stojąc wśród Egipcjan i Edomitów, wołając o zmiłowanie.


Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama