dodane 2009-05-21 10:24
Piotr Alabrudziński

Człowiek – to brzmi dumnie. Jako chrześcijanin wierzę, że Bóg stał się człowiekiem, mało tego, Bóg dziś bierze to ludzkie Ciało ze sobą do Nieba, do miejsca swojego przebywania. Słowa z dzisiejszej kolekty można sparafrazować – chrześcijaństwo jest wywyższeniem ludzkiej natury. Są jednak i tacy, którzy mówią, że Jezus Chrystus i wierzący w Niego obdarli i wciąż obdzierają człowieka z tego, co najcenniejsze, z tego, co stanowi jego najlepsze wyposażenie. Tym sposobem mówią: człowiek jest bogiem, on jest centrum wszystkiego. Przypomina to sinusoidę epok literackich. Teocentryzm, antropocentryzm, teocentryzm.... i co dalej? Wzruszyć ramionami i powiedzieć, że i tak niczego nie zmienię? A jeśli robić, to co? Chrześcijaństwo to nie kierunek w sztuce, dział kultury czy nawet skrawek życia. To całe życie wielu ludzi, czy sobie z tego zdają sprawę, czy nie. Od nowoochrzczonego dziecka po starszego człowieka leżącego na łożu śmierci z gromnicą w ręku. To całe życie. A życie ma wiele płaszczyzn, tak jak ciało wiele członków. Które są najważniejsze? Żadne. Najważniejsza jest ich jedność....
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |