dodane 2009-11-19 19:51
Piotr Alabrudziński

Bóg musi mieć upodobanie we wszelkiej maści paradoksach. Dowodem na to jest chociażby dzisiejsza kolekta. Spójrzmy na nią w kontekście chwili obecnej. Ostatnia niedziela listopada, ostatnia niedziela roku liturgicznego, a tu Wieczny Bóg, którego będziemy chwalić bez końca. Niedorzeczne? Może, ale jakże głębokie. Ostatnio czytałem wypowiedź jednego z nawróconych na katolicyzm wiernego obrządku anglikańskiego. Spodobało mu się w Kościele rzymskim właśnie to, co wydaje się być paradoksem – niedostosowywanie się do poziomu moralnego człowieka, niepomniejszanie dawanych mu wymagań, ale wierne stanie przy wyznawanych wartościach. I może właśnie teraz, na pewno teraz, proszę Cię, Panie, niech ten koniec roku liturgicznego będzie początkiem. Początkiem nowego etapu życia wiary we mnie.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |