32. Niedziela zwykła A

Cztery homilie

Reklama

Odpowiednie przygotowanie

Piotr Blachowski

W różnych sytuacjach w różny sposób czynimy różne przygotowania. Raz odruchowo wygładzamy obrus na stole, kiedy indziej wyciągamy z szafy lepsze ubranie. Są też takie momenty, kiedy nasze przygotowanie przeobraża nas całkowicie, od podstaw. Zawsze jest to czynność związana z oczekiwaniem na kogoś, na coś, na niepowtarzalną chwilę. Czasami przeobrażenie dokonuje nie tylko w nas, ale i w naszym otoczeniu, takich zmian, że nic, co było przedtem, już nie jest takie samo. 

Kościół, którym my sami jesteśmy, chce przypomnieć i dodać nam zachęty, abyśmy w zamęcie codziennych obowiązków nie zapomnieli o dobrym przygotowaniu się na ostateczne spotkanie z Panem. Już słyszę głosy sprzeciwu, aby nie pisać o sprawach ostatecznych, bo to nie miłe, a wręcz smutne. A przecież w życiu wiecznym czeka nas radość i wesele. Jednak aby to zrozumieć i zaakceptować, musimy tu, na ziemi, przejść długą drogę.

Czytania, których słuchamy podczas Mszy Świętych, pokazują nam, jak korzystać z dobrodziejstw opisywanych w Słowie Bożym. Najpierw potrzebna jest nam mądrość, właśnie ta, którą opisuje pierwsze czytanie przedostatniej niedzieli zwykłej przed okresem oczekiwania, przed Adwentem. Idealnie wpisuje się ono w ten właśnie czas przygotowujący nas do Adwentu. Mądrość przeznaczona jest dla tych, którzy jej szukają. Jako Dar Boży służy nam do poznania prawd i misteriów czekających nas i rozmiłowania się w nich. Bowiem: „Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca: ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, i ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.” (Mdr 6,12-14).

Poszukując mądrości i napełniając się nią, zyskujemy radość z poznawania Słowa Bożego, czyli zamyka się krąg, w którym się znajdujemy. Ponieważ poprzez mądrość poznajemy Słowo Boże, zyskujemy nadzieję, bez której nie ma radości z faktu poznawania wiary i życia w Jezusie Chrystusie. „Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim.” (1 Tes 4,14). Nie martwmy się śmiercią, bo tutaj tylko uczymy się żyć. Naszym zadaniem jest przejście do życia wiecznego, gdzie zacznie się  prawdziwe życie, a to właśnie życie daje nam wiara.

Przejście do życia wiecznego wymaga jednak przygotowania, a przygotowaniem jest nasze życie tu i teraz. W ewangelicznym przekazie słyszymy, co jest ważne w okresie przygotowywania się i oczekiwania. Jeśli dobrze się weń wsłuchamy, to zrozumiemy, jak być roztropnym, czujnym, wytrwałym, gotowym do wyjścia na spotkanie Chrystusa. Dobrze wykorzystane „dziś” przygotuje nas na nasze „jutro”. Lampą zapaloną jest życie ludzkie, które czerpie moc z Krzyża i Zmartwychwstania Chrystusowego. Lampą zapaloną jest serce człowieka oświecone przez wiarę i nadzieję i płonące miłością, którą Duch Święty „rozlewa w naszych sercach” jak oliwę, o której mówi Ewangelia. Lampą zapaloną jest łaska uświęcająca jako stan duszy ludzkiej, jako zadatek życia wiecznego. Bądźmy mądrzy dzięki naszej wierze. Zmierzajmy do życiowego celu z podniesioną głową, ponieważ nasze zapalone lampy mogą rozjaśnić nie tylko nasze życie, ale również życie innych ludzi. Wezwanie Chrystusa w ostatnim zdaniu Ewangelii jest dla nas wszystkich aktualne po wsze czasy: "Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Łk 21,17)

MARYJO, NAJŚWIĘTSZA MATKO, pomóż nam, abyśmy potrafili na miarę naszych możliwości uczestniczyć w Boskim planie Zbawienia, pomagając innym i sobie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama