Niedziela Świętej Rodziny

Siedem homilii

Reklama

Zaprosić Boga do rodziny

ks. Leszek Smoliński

W dzisiejszą niedzielę nasze myśli biegną do Nazaretu, gdzie Jezus, Maryja i Józef dzielili los wielu współczesnych sobie rodzin. Tym, co stanowi dla nas przykład, jest miłość, która była w tej rodzinie na pierwszym miejscu. Kiedy patrzymy na Świętą Rodzinę, to przed oczyma stają nam rodziny, w których żyjemy. Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia uświadamiamy sobie jeszcze bardziej ich ważną rolę w naszym życiu.

Małżeństwo, które jest sakramentalnym „przymierzem, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia” (KKK 1601), stanowi fundament rodziny. Życie małżeńskie trzeba programować z Bogiem, a nie na własną rękę. Trzeba zapraszać Go do rodzinnego stołu, rodzinnych rozmów, decyzji, rodzinnej troski o każdego w domu. Z Nim trzeba pochylać się nad chorym, planować swój czas, niedzielę czy wypoczynek. Z Nim oglądać film, korzystać z Internetu, z Nim przyjmować gości. Z Nim przeżywać poczęcie i narodziny kolejnych dzieci i z Nim zamykać oczy tym, którzy udają się do domu Ojca. Jeżeli o tym się zapomina, jeśli nie dopuszcza się Boga do codziennego życia w rodzinie, to rodzina zawsze stanie się „duchową pustynią”.

Papież Benedykt naucza, że „kto się modli, nie traci czasu, nawet jeśli wszystko wskazuje na potrzebę pilnej interwencji i skłania nas jedynie do działania” (DCE 36). Pochłonięcie aktywizmem może prowadzić do tego, że modlitwa utraci swój charakter chrześcijański i swoją prawdziwą skuteczność. Jeśli jednak dostrzeżemy jej wartość, może stać się fundamentem w budowaniu małżeństwa i rodziny.

Tak o modlitwie i porozumieniu w swojej rodzinie mówi Marta: Czymś wspaniałym jest powierzanie prowadzenia codziennej modlitwy dorastającym dzieciom, które coraz mniej zdają sobie sprawę z wagi tej modlitwy i nie pamiętają, że właśnie rozmowa z Bogiem, nie kolorowe czasopisma czy modne ciuchy to prawdziwa droga do szczęścia. W mojej rodzinie codziennie odmawiamy różaniec. Nieważne, że któreś z dzieci ma dużo lekcji, a rodzice zapracowani nie mają siły na odmówienie różańca. Zostawiamy wszystkie obowiązki codziennego życia i klękamy przed obrazem Jezusa lub Maryi, powierzając się w modlitwie różańcowej i odmawiając pacierz.

Rodzice po długotrwałej praktyce kiedyś dali mi wybór chcąc sprawdzić czy naprawdę umiłowałam tę „łódź ratunkową”, pozwolili mi dokonać wyboru: „Jeśli chcesz możesz modlić się dzisiaj z nami, jeżeli nie to nie musisz. Nikt nie będzie na Ciebie krzyczał, ani Cię zmuszał. Dziś dajemy Ci wolny wybór”. Teraz wydaje mi się to oczywiste. ale wtedy mój wybór wydawał się rodzicom raczej niemożliwy. Kiedy już miałam powiedzieć, ze nie mam ochoty się dziś modlić coś zamknęło mi usta, a w głębi duszy usłyszałam słowa: „Pomódl się, Bóg Cię ukochał”. Odpowiedziałam: „Tak, modlę się z wami”. ’

Wielu małżonków, którzy mają już za sobą długi staż małżeński, mówią, że wytrwali dzięki wsparciu i opiece Bożej. Dlatego wspólnie świętują imieniny, urodziny, a w rocznicę zawarcia małżeństwa zamawiają Msze Święte dziękczynne, by jednocześnie prosić dla siebie i swoich bliskich o łaski potrzebne na dalsze lata życia. W ten sposób przypominają sobie, że miłość jest „więzią doskonałości” i ona jedynie się liczy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Listopad 2017
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Pobieranie...

Reklama