Muzyka - radością liturgii

Chrześcijaństwo nie potrzebuje adaptacji antychrześcijańskiej kultury. Ono pragnie czegoś nowego, lepszego, niezależnego, czegoś, co pociągałoby człowieka ku dobru i pięknu. Tylko czy nasze pokolenie skażone bakcylem komunizmu, wewnętrznego zniewolenia, a do tego zachłyśnięte libertyńskim konsumpcjonizmem jest do tego zdolne?

Reklama

Liturgia, radość i muzyka stają na jednej linii wielkiego i pięknego zadania, jakim jest chwała Boża i uświęcenie wiernych. Aby jednak zapowiedziany temat przedstawić systematyczne i po kolei, przyjmiemy w naszych rozważaniach pewien porządek. Zastosujemy mianowicie metodę inwersji, tzn. omawiania problematyki od końca. Najpierw więc poświęcimy naszą uwagę samej liturgii, potem zajmiemy się wyjaśnieniem pojęcia radości, by wreszcie przejść do muzyki.

I. Liturgia














«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Wrzesień 2017
N P W Ś C P S
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7

Reklama

Pobieranie...

Reklama