Królowo nieba, wesel się, Alleluja!

Dante w Boskiej komedii umieszcza śpiew tej antyfony w Raju. Wykonują go wprowadzeni w nie kończącą się radość zbawieni przez Chrystusa, których Królową jest córa tej ziemi, siostra doli naszej, Bogurodzica.

Reklama

Z uroczystością Wielkiejnocy związana jest specjalna antyfona ku czci Najświętszej Maryi Panny — Regina Coeli. Niezatarte wrażenie pozostawia śpiew tej antyfony Maryjnej przez studentów paryskich uczelni, kiedy w pielgrzymce zbliżają się do celu wędrówki — katedry Matki Bożej w Chartres. Radość z przybycia harmonizuje z budzącą się do życia przyrodą — pielgrzymka odbywa się w okresie wielkanocnym — ożywiającą w sercach nadzieję nowego początku, nowej konfiguracji życia.

„Królowo nieba" jest antyfona. Jedną z czterech antyfon Maryjnych. Istotą antyfony jest odpowiedź. To właśnie znaczy samo słowo antyfonos — w języku greckim znaczy odpowiadający. W „Królowo nieba" odpowiadamy Bogu na wskrzeszenie z martwych Jezusa. Jest to wyznanie naszej wiary w zmartwychwstałego Chrystusa. Wyznanie wiary pełne radości niewypowiedzianej, dlatego wyrażającej się w śpiewie. Radujący się Kościół dzieli tę radość z Tą, która stoi u jego początków: „Bo Ten, któregoś zrodziła, zmartwychwstał jak zapowiedział". Jakaż przedziwna komunia z Maryją Dziewicą. Kogo się kocha, z tym dzieli się radość: „wesel się i raduj, Panno Maryjo!".

Skoro zmartwychwstanie Chrystusa jest istotą naszej wiary, skoro słowa: „Chrystus zmartwychwstał" — stanowią skrócone wyznanie wiary, to jakże nie chwalić Pana, jakże nie powtarzać nieustannie Alleluja — chwalcie Pana — wszystko co żyje, co uczestniczy w dobrodziejstwach tego wydarzenia. Jakże często powraca aklamacja Alleluja w tak krótkim tekście. Ale też sama kompozycja muzyczna „Królowo nieba" jest najbardziej radosna, najwyraźniej świąteczna ze wszystkich czterech antyfon. Przed XII w. śpiewana podczas Nieszporów wielkanocnych u św. Piotra w Rzymie, bardzo szybko rozpowszechniła się w całej Europie. Dante w Boskiej komedii umieszcza śpiew tej antyfony w Raju. Wykonują go wprowadzeni w nie kończącą się radość zbawieni przez Chrystusa, których Królową jest córa tej ziemi, siostra doli naszej, Bogurodzica.

W XVII w. modlono się słowami tej antyfony, dołączając ją do „Anioł Pański", względnie wysławiając Boga razem z Maryją tylko tą antyfoną.

Radość, która przenika tę antyfonę, jest bardzo oszczędna w słowach. Taką jest prawdziwa radość. Zdania są krótkie, pozostawiają dalszy ciąg intuicji miłowanego. Taką jest też prośba, jedyna zresztą, jaką zawiera antyfona: „Módl się za nami do Boga". Miłość nie precyzuje prośby, nie określa w detalach. Czyż trzeba podpowiadać radującej się Dziewicy, że chcemy uczestniczyć w radości Zmartwychwstania, które wykreśla sens naszemu życiu, już teraz, tu na ziemi, że chcemy tą radością cieszyć się na co dzień, witając radośnie spotkanych ludzi, że chcemy żyć nadzieją płynącą ze Zmartwychwstania, a kiedyś być uczestnikami radości nieba?

Antyfona „Królowo nieba" jest ostatnią modlitwą dnia, która kończy Wspólną Modlitwę Kościoła. Udanie się na spoczynek łączy z pozdrowieniem Bogurodzicy i oddaniem się pod Jej macierzyńską opiekę.


Tekst pochodzi z: Ks. Bogusław Nadolski, Najważniejsze dni, Kraków 2002, s. 128-131.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Styczeń 2018
N P W Ś C P S
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Reklama

Pobieranie...

Reklama