Ministrant to zawsze ktoś wyjątkowy

„Nigdy nie byłem ministrantem. I nie mogę się tym pochwalić” – wyznał bp Piotr Skucha. 5 czerwca w sanktuarium św. Jana Vianney’a w Czeladzi przewodniczył uroczystościom udzielenia posługi lektorom, mianowania ceremoniarzy i przyznania tytułu Ministrantów Roku.

Reklama

W liturgii uczestniczyło kilkuset ministrantów i lektorów z diecezji sosnowieckiej.

Biskup pomocniczy diecezji sosnowieckiej podkreślił, że rodzice ministrantów powinni otrzymywać medale za to, że ich synowie służą Bogu przy ołtarzu. „Ministrant to jest zawsze ktoś wyróżniający się, bo potrafi publicznie wystąpić przy ołtarzu” – mówił bp Piotr Skucha. Nawiązując do nowego błogosławionego Kościoła w Polsce przypomniał, że ks. Jerzy Popiełuszko w dzieciństwie codziennie przemierzał 3,5 km., by służyć w czasie Mszy św. Za wzór do naśladowania przedstawił również ministrantom Samuela ze Starego Testamentu, który usługiwał w świątyni po okiem kapłana Helego. Nowym lektorom życzył, by żadne przeczytane przez nich słowo „nie upadło na ziemię”, lecz trafiło do ludzkich serc. „Przygotowanie do czytania w czasie Mszy św. winno być częścią samego czytania. Ktoś, kto wychodzi do ambonki musi mieć świadomość, że będzie czytał Słowo Boże, które trzeba najpierw samemu zrozumieć”. Nowym ceremoniarzom życzył, by byli wzorem porządku. „Liturgia bowiem jest wprowadzeniem porządku. Bo u Pana Boga jest wielki porządek. Ceremoniarz powinien być kimś wyjątkowym, kto dba o porządek u siebie w domu, by później zadbać o porządek w liturgii” – mówił biskup. Kilkudziesięciu najgorliwszych ministrantów z poszczególnych parafii otrzymało w Czeladzi tytuł Ministranta Roku. Oprócz dyplomu i piłki nożnej, specjalne dyplomy otrzymali także rodzice wyróżnionych za dobre wychowanie dzieci. Po Mszy sw. wszyscy zostali zaproszeni na kiełbaski z grilla.

Od kilku tygodni na czele Liturgicznej Służby Ołtarza w diecezji sosnowieckiej stoi ks. Paweł Łajca. – Przygotowanie do posługi lektora odbywa się przez wiele tygodni w poszczególnych dekanatach. Przyszli ceremoniarze przechodzą natomiast specjalny kurs, na który składają się cztery weekendy, na które przyjeżdżają przez dwa lata – wyjaśnia ks. Paweł. – Na dzisiejszą liturgię wybrałem Czeladź, bo tutaj znajdują się relikwie św. Jana Vianney’a, patrona Roku Kapłańskiego, który powoli dobiega końca. Mam nadzieję, że z tej licznej grupy „białej służby” Pan Bóg powoła wielu do kapłaństwa – podkreśla moderator Liturgicznej Służby Ołtarza.
 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Październik 2017
    N P W Ś C P S
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama