Papież wzywa do udziału w niedzielnych Mszach

Benedykt XVI wezwał katolików do udziału w niedzielnej Mszy św. Papież przemawiał podczas inauguracji dorocznego kongresu diecezji rzymskiej na temat "Oczy im się otworzyły, poznali Go i przepowiadali. Niedzielna Eucharystia i świadectwo miłości" na Lateranie.

Reklama

W swoim wykładzie Benedykt XVI podkreślił, że Eucharystia stanowi "fundamentalny moment spotkania człowieka z Bogiem". "To bardzo ważne dla nas, chrześcijan, spotykać się w niedzielę ze Zmartwychwstałym" - mówił papież.

Wezwał kapłanów swej diecezji do kładzenia szczególnego akcentu na nadprzyrodzony aspekt Eucharystii. Bez tego, ostrzegł, "zaangażowanie apostolskie zamienia się w jałowy aktywizm", ponieważ to "Eucharystia stanowi o Kościele".

Witając papieża jego wikariusz dla diecezji rzymskiej kard. Agostino Vallini wyraził zaniepokojenie faktem, że "wielu ochrzczonych nie bierze udziału w Mszy św.". Powiedział, że zatroskany jest stylem życia, z którego "nie przebija życie Chrystusa i dla którego inspiracją nie są wartości chrześcijańskie".

Mówiąc o sytuacji Wiecznego Miasta, Benedykt XVI stwierdził, że "potrzebuje ono wyraźniejszego i świetlanego świadectwa miłości", gdyż "nieustannym wyzwaniem są dla nas potrzeby i ubóstwo wielu mężczyzn i kobiet". "W dobie kryzysu gospodarczego i społecznego, jak obecna, musimy być solidarni z wszystkimi, którzy żyją w niedostatku" - powiedział papież. Dodał że w ten sposób Kościół pomoże "mieszkańcom Rzymu odkryć, że są braćmi i dziećmi jednego Ojca".

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • garry
    16.06.2010 13:35
    Jakoś nasz episkopat zbytnio nie przejmuje się tym, skoro coraz mniej ochrzczonych uczęszcza na niedzielne msze św. Gdy chodziłem do liceum, nieżyjący już dawno prof. jęz. łacińskiego powtarzał, że słowa uczą, a przykłady pociągają.Chociaż jestem wierzącym i praktykującym jest mi wstyd, że Kościół katolicki psuje się od wewnątrz.Duchowieństwo ma dawać przykład grzeszącemu laikatowi, a nie być przykładem zgorszenia i zła. Za wyrządzone krzywdy nie wystarczy wycedzić przez zęby "przepraszam" i przenieść do innej parafii. Kara powinna być bardziej dotkliwa, a kapłan suspendowany. Ale u nas śmieci zgarnia się pod dywan, a większość biskupów i nie tylko uprawia monachomachię. i to jest gorszące.
  • Krystyna
    19.06.2010 08:27
    Boli niemoralne zachowanie ksiezy i na pewno niszczy Kosciol na wielu plaszczyznach ale my wyrazamy tylko nasze oburzenie i zlosc i bardzo chetnie usprawiedliwiamy swoj brak zaangazowania zlym przykladem.Im pasterz slabszy,tym gorecej trzeba sie modlic za niego.
    Czy nasza milosc do Chrystusa jest idealna,potezna i niezlomna?Czy nasza wiara gory przenosi a serca palaja,kiedy On mowi do nas?
    Kosciol katolicki to nie tylko ksieza,jezeli psuje sie od wewnatrz,to takze "zasluga" naszej obojetnosci
  • Misio
    19.06.2010 14:38
    Wydaje mi się, że Kościół zbyt bardzo nam spowszedniał, że stał się zbyt pospolity. Coraz powszechniejszy staje się brak szacunku do księży, miejsc świętych, modlitwy... Smutne to wszystko. Mam wrażenie, że im bardziej Kościół otwiera się na wiernych, tym ci drudzy gorzej go traktują. Popoatrzmy np. na takie odwiedziny duszpasterskie. Najomy ksiądz opowiadał, że jeszcze nie dawno było nie do pomyślenia zeby ktoś witał księdza w powypychanych dresach. Dziś to staje się czymś zupełnie normalnym. Ksiądz jest traktowany chyba nawet gorzej niz inkasent, który zbiera opłaty za media. Księża stają się bardziej ludzcy a spora część wiernych to w jakiś dziwny sposób wyorzystuje i odbeiera księzom godność. Dziwne. na prawde dziwne. No i smutne.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Październik 2017
    N P W Ś C P S
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama