Prawo wyboru

Mieszkamy w miejscu, które nam wyznaczył czas, rodzina i okoliczności. Które wyznaczył nam Bóg. To nasza ojcowizna, ojczyzna, jak niektórzy mówią – nasz Heimat. Czy z dziada pradziada, czy z powodów ekonomicznych jesteśmy na gruncie, na którym zbudowaliśmy własne rodziny, oparliśmy nasze marzenia i nadzieje. Bowiem mamy wolną wolę (według wiary), wolność osobistą (według konstytucji), własne dążenia i pragnienia (według własnego sumienia).

Reklama

Wolność nam dana, wywalczona, wybłagana, pozwala wieść życie według własnych wizji, nadziei, które podlegają pewnym ograniczeniom związanym z otoczeniem, środowiskiem. Staramy się być dyspozycyjnymi w miarę potrzeb innych, otwartymi na wezwania tych, którzy o to proszą. Czy życie, które wiedziemy, nas zadowala? Czy czujemy się spełnieni?

Katolicy–chrześcijanie – kim jesteśmy? Cierpimy na różne fobie, krytykujemy sfery rządowe, ale także nie tolerujemy sąsiada za ścianą lub człowieka siedzącego obok nas w ławce w kościele. Razi nas religijność zarówno przesadna, jak i powierzchowna, ale widząc „słabe zainteresowanie religijne syna lub córki”, tłumaczymy to pracą, obowiązkami, młodością itp. Zatem z jednej strony, jak Pismo Święte głosi, drzazgę w oku bliźniego widzimy i mu to wytykamy, a z drugiej strony – belki, przywar i błędów własnych nie widzimy i nie chcemy widzieć.

Mieszkając na Śląsku psioczymy na zaniedbania całej ekonomiki i infrastruktury naszego regionu, ale równocześnie nie zauważamy tego, co wokół nas się dzieje, inwestycji, zacieśniania się więzi między ludźmi mieszkającymi tutaj. Swary i antagonizmy pośród ludzi z różnych miejsc zamieszkania to tylko czubek góry lodowej. Zaś jedność, którą powinniśmy budować, hołubić i kultywować, odnotowujemy tylko w szczególnych momentach naszej historii. A zatem kim jesteśmy, my, katolicy–chrześcijanie?

W VII Niedzielę Zwykłą Liturgia Słowa we wszystkich czytaniach wzywa nas, chrześcijan, do pracy nad sobą, do nadstawiania policzka, do zaniechania swarów, wreszcie do miłowania bliźniego i dążenia do doskonałości.

Zadam po raz trzeci pytanie: katolicy-chrześcijanie – kim jesteśmy? Nie chodzi mi przy tym o określenie przynależności do grupy, kościoła, miejscowości, lecz o wnikliwe wejrzenie w głąb sumienia i ocenę siebie samych w kontekście słów Jezusa Chrystusa: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5,48).

Mamy wolną wolę, mamy wolność osobistą, mamy własne dążenia i pragnienia, ale mamy też prawo wyboru i to od nas zależy, jakiego wyboru dokonamy. Karol Wojtyła w latach młodości widział zegar z napisem „Czas ucieka – wieczność czeka”, a jako papież Jan Paweł II niejednokrotnie o tym wspominał w swoich rozmowach i katechezach, On wybrał właściwie. My przecież też potrafimy, bo jesteśmy chrześcijanami–katolikami, a to nas do czegoś zobowiązuje.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama