Namaszczony czyli wybrany

Po co ten olej na głowę? Czy woda nie wystarczyła?

Reklama

Do chrztu oczywiście tak. Obrzęd namaszczenia nowoochrzczonego krzyżmem świętym (oliwa zmieszana z wonnymi ziołami, a konsekrowana podczas porannej Mszy w Wielki Czwartek)) należy do tzw. obrzędów wyjaśniających chrztu. To uświadomienie zebranym faktu powołania i wybrania dziecka. Wybrania, które nie ogranicza się do zaszczytu, ale rodzi także poważne obowiązki. A że chrzczone jest maleńkie dziecko, rodzice i chrzestni mają sobie przez ten obrzęd też uświadomić swoją odpowiedzialność w przygotowaniu go do wypełnienia powierzonej mu na chrzcie misji.

Dlaczego akurat namaszczenie jest znakiem wybrania, powołania? Tak jest w Biblii. Wybrany na kapłana Aaron zostaje powołany na swój urząd właśnie przez namaszczenie (Księga Kapłańska 8,12). Także w kontekście powołania prorockiego mowa jest o namaszczeniu (1 Krl 19, 16; Iz 61,1). Podobnie jest z wyborem na króla, czego wymownym przykładem jest historia chłopca – Dawida, namaszczonego w otoczeniu swych starszych braci (1 Księga Samuela 16, 13). Sam Jezus przypominając wydarzenia znad Jordanu, gdy zstąpił na niego Duch Święty,  do siebie odnosi słowa proroka „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana (Łk 4, 18-19). Stąd nazywany był z hebrajska Mesjaszem, to znaczy Pomazańcem, Namaszczonym. A pochodzące z greki Chrystus – dla wielu coś na kształt nazwiska Mistrza z Nazaretu – jest niczym  więcej, jak tłumaczeniem owego hebrajskiego terminu. Namaszczenie jest więc w tradycji biblijnej, a przez to także w liturgii niejako synonimem powołania i wybrania.

Namaszczając dziecko na szczycie głowy krzyżmem świętym kapłan mówi: „Bóg wszechmogący, Ojciec naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który cię uwolnił od grzechu i odrodził z wody i z Ducha Świętego, On sam namaszcza ciebie krzyżmem zbawienia, abyś włączony(a) do ludu Bożego, wytrwał(a) w jedności z Chrystusem Kapłanem, Prorokiem i Królem na życie wieczne”. Zadaniem ochrzczonego jest więc wytrwać w jedności z Chrystusem. Ale także – wespół z całym Kościołem – uczestniczyć w tej potrójnej misji Chrystusa: kapłańskiej, prorockiej i królewskiej.

Co znaczy być kapłanem? To bycie pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Nie tylko ksiądz, ale każdy chrześcijanin, zwłaszcza modląc się za innych, pełni wobec nich funkcję kapłana. Jest dla nich pośrednikiem między niebem a ziemią. Każdy jest prorokiem – nauczycielem, gdy swoim słowem i życiem „głosi dzieła potęgi Tego, który nas wyrwał z ciemności do swojego przedziwnego światła”. Gdy wyjaśnia, pociesza i wskazuje na  Zmartwychwstałego Chrystusa jako jedynego Zbawiciela świata. Każdy chrześcijanin jest też królem – pasterzem, gdy służy swojej rodzinie i swoim braciom w ich wielorakich potrzebach.

Zaszczytne powołanie chrześcijanina od osób traktujących je poważnie wymaga sporego hartu ducha. Rodzice decydując za dziecko biorą na siebie poważny obowiązek. Wychowania dziecka tak, by otwartym sercem podjęło kiedyś trud kontynuowania wobec świata misji samego Chrystusa. To dzięki ich wysiłkom ma szanse wypełnić się życzenie, które wypowiada biskup poświęcając w Wielki Czwartek olej krzyżma: „Niech wszyscy ochrzczeni przeniknięci świętym namaszczeniem  i uwolnieni od grzechu pierworodnego staną się Twoją świątynią i wydają woń niewinnego życia. (…) Niechaj dla odrodzonych z wody i Ducha Świętego olej ten stanie się krzyżmem zbawienia  i sprawi, by mieli oni uczestnictwo w życiu wiecznym  i współudział w chwale niebieskiej”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • andrew1974
    02.09.2015 12:38
    Niezły artykuł choć w jeden z fragmentów wyjaśniających namaszczenie nie jest do końca biblijny. Cytuję:
    Co znaczy być kapłanem? To bycie pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Nie tylko ksiądz, ale każdy chrześcijanin, zwłaszcza modląc się za innych, pełni wobec nich funkcję kapłana. Jest dla nich pośrednikiem między niebem a ziemią.

    To fakt że przedstawienie kapłana jako pośrednika między nami a Bogiem jest prawdą, ale tak było tylko do Jana Chrzciciela, a więc do którego obowiązywało prawo i prorocy, ale to już koniec. Pośrednikiem naszym jest obecnie J.Chrystus bo jest arcykapłanem. Dlaczego, dlatego iż wywodził się z linii kapłańskiej, bo Maria była z rodu Lewitów - rodu kapłańskiego stąd arcykapłaństwo Jezusa. Dlatego nazywanie księży i innych chrześcijan pośrednikami jest dużym nadużyciem i nie jest prawdą. To prawda że często chrześcijanie modlą się za innych ludzi, ale nie za wszystkich i nie za cały świat tylko za tych których Bóg wkłada w ich serca i których oni sami pragną aby np. ich bliscy i rodzina zostali przez Boga zbawieni, czyli aby Bóg Ojciec dotknął, pchnął serce tych ludzi w kierunku jego Syna Jezusa Chrystusa, gdyż On jest drogą i przez Niego wpierw musi wszystko przejść, ale inicjuje wpierw Bóg Ojciec. Chrześcijanie pełnią więc rolę wystawienników, ale nie pośredników. Rola księdza jako pośrednika jest zbyteczna, gdyż zasłona oddzielająca nas od miejsca najświętszego w chwili śmierci Jezusa została rozdarta i mamy dostęp do B.Ojca bezpośrednio - od razu przez główne wejście, lecz to dzięki ofierze Jezusa, bo On teraz jest naszym pośrednikiem i arcykapłanem i modlimy się do Niego i On jest tym głównym wejściem, a więc jak mówi Biblia ...drzwiami do B.Ojca. Rola kapłana jako pośrednika obowiązywała w St.Testamencie, w którym obowiązywało prawo Mojżeszowe, ale dziś to prawo w zbawieniu nas nie obowiązuje, bo nie jesteśmy przez nie zbawieni tylko przez wiarę w Jezusa, co nie oznacza że mamy nie przestrzegać prawa, bo konsekwencją przyjęcia do swego życie Jezusa jest realizacja w życiu swoim również tego prawa (chodzi mi głównie o dekalog - choć nie tylko tyczy się to prawa ale całej ewangelii). Dlaczego bo Jezus za nas wypełnił prawo, a więc wykupił z nas spod prawa. Dlatego kapłaństwo nie jest już potrzebne a rola księży w tej posłudze jest bezsensowna i praca syzyfowa. Ci księża którzy prawdziwie chcą służyć Bogu winni ściągnąć sutannę i stać się normalnymi prawdziwymi chrześcijanami i swoim świadectwem i przykładem przyciągać ludzi do Boga, a wiemy że na ogół efekt jest odwrotny i sporo jest odstępstwa od czystej Ewangelii również dzięki legalizmowi panującymi w k.kat, a jeśli by nawet już ktoś chciał nosić sutannę to nich nosi byle by w rzeczywistości przestrzegać Słowa Bożego w swoim życiu i mieć relację z Panem Bogiem przez J.Chrystusa i w Duchu świętym. Teraz modlić się możemy wszędzie choć miejsca spotkań nie należy opuszczać i prosimy Jezusa od razu o odpuszczenie grzechu a konfesjonał ludziom nie jest potrzebny, a jeśli już ktoś tak czyni to za pokutę niech prosi Boga i w rzeczywistości odwróci się od złych rzeczy które czyni. Namaszczony czyli wybrany jest tylko J.Chrystus oraz ci którzy sercem i prawdziwie w Duchu Świętym służą ewangelii i realizują ją w swoim życiu i mają prowadzenie realne przez D.Świętego. Amen
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama