XXXII tydzień zwykły

Robert Mac

dodane 05.11.2011 19:06

Wszechmogący i miłosierny Boże, oddal od nas łaskawie wszelkie przeciwności, abyśmy wolni od niebezpieczeństw duszy i ciała, mogli swobodnie pełnić Twoją służbę. Przez naszego Pana…

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Moje życie jest wędrówką, jestem pielgrzymem przez ziemię, aby osiągnąć prawdziwą ojczyznę w niebie. A tak często zapominam o tym wymiarze mojego życia. Tu nie będę żył wiecznie, ale moja ojczyzna jest gdzie indziej. Będąc chrześcijaninem, czyli zanurzonym w śmierci Chrystusa, przez sakrament chrztu, w którym umarłem dla grzechu i śmierci, żyję z nadzieją wiecznego życia w Chrystusie. Lecz przeciwnik Boga i nasz nie śpi. On krąży jak lew szukając, kogo pożreć, czyli skłonić do grzechu i zasiać nieufność, i wątpliwość w miłości Boga. Zły nienawidzi mnie, chrześcijanina i robi wszystko, aby odłączyć mnie od jedynego źródła życia. Dlatego dziś zanośmy naszą modlitwę do Boga, aby nas zachował od tego, co niszczy mojego ducha i ciało. Wiemy, że sami jesteśmy bezradni, lecz w Chrystusie i przez Chrystusa możemy zwyciężyć tę wielką wojnę o życie doczesne oraz wieczne.