Oktawa Wielkanocy

Piotr Alabrudziński

dodane 08.04.2012 23:00

Boże, Ty przez chrzest nieustannie pomnażasz liczbę dzieci swojego Kościoła, spraw, aby Twoi wierni przestrzegali w życiu zobowiązań płynących z sakramentu, który z wiarą przyjęli. Przez naszego Pana...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Bardzo łatwo można z tej kolekty zrobić umowę z haczykiem na „niekorzyść” Boga. Bo przecież jak małe dziecko może przyjąć sakrament z wiarą? A skoro sakrament był przyjęty na koszt wiary kogoś innego, to jego należy obłożyć kosztami i zobowiązaniami, a nie te biedne, małe dzieci, chrzczone w imię tradycji i kultury... I tak by można pisać, mówić, myśleć. Powstaje jednak pytanie – co z tego wynika, co pozytywnego przynosi takie podejście? A może zamiast narzekania warto zaryzykować i dać Panu Bogu choćby ostatnią szansę? Zaryzykować i zacząć żyć tym, co się dokonało podczas chrztu świętego. Żyć już nie tyle i nie tylko własnym życiem, ale życiem Jezusa we mnie. I jeszcze inna myśl – skoro tak łatwo przychodzi nam „żyrować” wiarę innych, to może warto najpierw zastanowić się nad własną wypłacalnością na tym polu... Choć, oczywiście, mówienie o tym w kategoriach ekonomii i bankowości jest już błędem na wstępie...