XXVI Tydzień Zwykły

Piotr Alabrudziński

dodane 30.09.2012 18:40

Boże, Ty przez przebaczenie i litość najpełniej okazujesz swoją wszechmoc, udzielaj nam nieustannie swojej łaski, abyśmy dążąc do obiecanego nam nieba, stali się uczestnikami szczęścia wiecznego. Przez naszego Pana…

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Dziwna ta wszechmoc Boga skoro realizuje się najbardziej w rzeczach słabych – przebaczeniu i litości. Chociaż, czy nie są to rzeczywiście oznaki wielkości, także w życiu człowieka? Przecież siła to nie tylko (a nawet – w żadnym wypadku) niszczenie i burzenie. Prawdziwa siła i moc to właśnie budowanie, a ciężko zbudować cokolwiek, jakąkolwiek relację bez przebaczenie i litości. To wiemy, to jest nam bardzo bliskie. A co z drugą częścią tej modlitwy? Na pierwszy rzut oka jest ona co najmniej dziwna. Bo jak można dążąc do nieba nie stać się uczestnikiem szczęścia wiecznego, przecież to chyba definicja nieba – szczęście wieczne. Prawda. Tylko czy pokazuję to swoim życiem? Czy może niebo traktuję jako formę luksusowego wypoczynku po okresie uciążliwej pracy. Wypoczynku, na który trzeba pracować w pocie czoła, tak mocno, że już nawet brakuje sił, żeby cieszyć się radością bycia tam? Czy nie jest tak, że sam utrudniam sobie życie i wiarę? Czy nie uwierzyłem już za bardzo w to, że jest tak ciężko, że nie wiadomo jak żyć? … Panie, proszę Cię, uczyń mnie szczęśliwym chrześcijaninem!!!