13 grudnia

Piotr Alabrudziński

dodane 12.12.2012 23:00

Wszechmogący Boże, ożyw w nas gorliwość dzięki wstawiennictwu świętej Łucji, dziewicy i męczennicy, abyśmy za jej przykładem postępowali na ziemi jak dzieci światłości, a w niebie oglądali jej chwałę. Który z Tobą żyje i króluje…

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Być dzieckiem to jeszcze nie wszystko. Dziś Bóg przypomina mi, abym był dzieckiem światłości. Co to znaczy, zwłaszcza w kontekście św. Łucji? Oj, nie brzmi chyba zbyt optymistycznie, w czysto ludzkim pojmowaniu optymizmu. Przecież Łucja zrezygnowała z oglądania fizycznego, widzialnego światła – wyłupiła sobie oczy…To jednak nie pozbawiło jej prawdziwego światła. Przecież wiadomo o tym nawet z czysto ludzkiej niepełnosprawności – brak jednego zmysłu wyostrza inne. Brak wzroku fizycznego może wesprzeć wzrok duchowy. Ale nie trzeba się go pozbawiać. Zamiast tracić warto zacząć nim dobrze, zgodnie z Duchem Świętym, kierować. To jest droga do prawdziwej światłości i bycia jej dzieckiem…