XVII tydzień zwykły

Piotr Alabrudziński

dodane 23.07.2011 22:17

Boże, Obrońco ufających Tobie, bez Ciebie nic nie jest mocne ani święte, okaż nam swoje wielkie miłosierdzie i spraw, abyśmy pod Twymi rządami i Twoim przewodnictwem dobrze używali rzeczy przemijających, nieustannie ubiegając się o dobra wieczne. Przez naszego Pana...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Kolekta dzisiejszej niedzieli przywołuje mi na myśl króla Dawida. Ten niepozorny, rudy chłopak, ostatni spomiędzy swoich braci, miał jednak na tyle odwagi, aby stanąć do walki z Goliatem, potężnym harcownikiem filistyńskim. Musiało to wyglądać i śmiesznie i strasznie, kiedy stanęli naprzeciwko siebie. Zapewne tak samo, w sposób duchowy, muszę wyglądać ja, kiedy staram się walczyć sam przeciwko moim grzechom, słabościom, przeciwko temu, co mnie przerasta. Dawid miał do dyspozycji pięć kamieni i to mu wystarczyło. Te pięć kamieni to symbolicznie ukazane Słowo Boże, Tora, Pięcioksiąg. Dawid walczył Słowem Bożym i to Bóg, któremu zaufał był jego Obrońcą. Podobnie może być ze mną. Jeśli staję do walki, wierząc Bogu, to żaden lęk mnie nie pokona. Bez Niego natomiast nic nie jest ani mocne, ani święte. Tylko mając Jego wsparcie mogę zwyciężać jak Dawid. A potem, dzięki wielkiemu miłosierdziu Pana, mogę ubiegać się o dobra wieczne, a w konsekwencji posiąść królestwo, w którym spotkam się nie tylko z Dawidem, ale też z Tym, którego nazywano Jego Synem, Jezusem Chrystusem.