Skarbiec liturgii - kolekta czwartku 2. tygodnia adwentu

Ks. Włodzimierz Lewandowski

dodane 09.12.2009 22:23



Wszechmogący Boże,
pobudź nasze serca do przygotowania dróg
Jednorodzonemu Synowi Twojemu,
abyśmy dzięki Jego przyjściu
mogli Ci służyć w czystości duszy.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa…



W pierwszej, błagalnej części, dzisiejsza kolekta używa formuły dogmatycznej. Twój Syn Jednorodzony. W sposób bezpośredni odnosi się ona do wyznania wiary. „Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu.” Jak rozumieć tę formułę. Ksiądz biskup Zbigniew Kiernikowski tak ją wyjaśnia: „Syn Jednorodzony to Ten, który jest zrodzony, ale jednocześnie jest stale z Ojcem i w Ojcu - On trwa w Ojcu, a Ojciec trwa w Nim (zob. J 14,10). To jest istotne, choć dla nas bardzo trudne do pojęcia. Jednak musimy stawać wobec tej prawdy jako pewnej tajemnicy, która ciągle odkrywa się przed nami na miarę naszej wiary: że ten Syn Jednorodzony, zrodzony z Ojca, jest stale w Ojcu. Gdy św. Jan mówi o objawieniu dokonanym przez Syna, stwierdza najpierw: "Boga nikt nigdy nie widział", a następnie dodaje, używając określenia: "Jednorodzony, będący w łonie Ojca, On nam Go objawił" (J 1,18). Zrodzenie Syna Boga nie polega bowiem - jak w przypadku urodzenia dziecka - na wydaniu na świat, oddzieleniu od matki, po czym dziecko zaczyna żyć odrębnym życiem; Syn zrodzony z Ojca pozostaje w łonie Ojca. Istnieje ścisła, niepowtarzalna więź między Jednorodzonym Synem, który wyszedł od Ojca, ale w sposób tajemniczy stale jest w łonie Ojca. Można też powiedzieć, że jest stale ukierunkowany na Ojca.” W drugiej części prosimy o możliwość służenia Bogu w czystości duszy. Ten dar otrzymujemy dzięki przyjściu Jezusa. Możemy rozumieć go w dwojaki sposób. Tu i teraz, oczyszczając swoje serca w sakramencie pojednania, zanurzając się w wodzie Bożego Miłosierdzia, stajemy przed Bogiem i w sakramentach smakujemy rzeczywistości, która w sposób pełny będzie dla nas dostępna po odnowieniu całego stworzenia w Chrystusie. O tej odnowionej rzeczywistości mówi Księga Apokalipsy. Niezliczony tłum ze wszystkich narodów, ludów i języków, stoi przed tronem i przed Barankiem, bo wypłukał swe szaty w Jego krwi. Trzymając w rękach palmy śpiewa Hosanna i Alleluja. Pragnąc niejako przyśpieszyć nadejście dnia, który zjednoczy nas wszystkich w radosnym hymnie uwielbienia, wołamy za św. Janem Ewangelistą Marana tha! – Przyjdź, Panie Jezu!



Tagi: