Skarbiec liturgii - kolekta soboty 2. tygodnia adwentu

Ks. Włodzimierz Lewandowski

dodane 11.12.2009 23:09


Wszechmogący Boże,
niech w naszych sercach zajaśnieje blask Twojej chwały
i rozproszy ciemności grzechu,
aby w chwili przyjścia Twojego Syna
okazało się,
że jesteśmy dziećmi światłości.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa…


Motyw światła i ciemności często gości w modlitwie liturgicznej Kościoła. Nie dziwi. Przecież Jezus nazwał siebie „Światłością świata” (J 8, 12) i zapowiedział, że każdy kto idzie za Nim, „nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (tamże). Ale i przestrzega:, „Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!” (Mt 6,23). Dlatego św. Augustyn modlił się: „Jezu, Tyś jest światłością mej duszy. Niech ciemność ma nie przemawia do mnie już. Jezu, Tyś jest światłością mej duszy. Daj mi moc przyjąć dziś miłość Twą!” Podobną modlitwę zanoszą do Boga młodzi w Taize. „W naszych ciemnościach, o Panie, rozpal ogień, który nigdy nie zgaśnie.” W kontekście powyższych cytatów warto zauważyć, że światło nie jest wskazaniem konkretnej drogi, odpowiedzią na liczne znaki zapytania. Światło to Osoba. To Jezus. On upodobnił nas do siebie przez chrzest święty. Wtedy staliśmy się dziećmi światłości. „Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3,1). Dlaczego więc prosimy, by w chwili przyjścia okazało się, że jesteśmy dziećmi światłości? Bo można Bogu powiedzieć nie. Przyspać światło popiołem. To miał na myśli Jezus, mówiąc o wielkiej ciemności. Gdy światło jest, ale jakby go nie było. Wreszcie, na koniec, warto zauważyć, że nie prosimy o wskazanie drogi wyjścia z grzechu. Jego (grzechu) ciemności nie rozprasza wizja drogi. Ukazanie jej mogło by pogrążyć człowieka w rozpaczy. Ciemność rozprasza blask Bożej chwały. Jan Paweł II, w Liście Apostolskim o Eucharystii pisał: „Jezus nazwał samego siebie „Światłością świata” (J 8,12) i ten Jego przymiot staje się wyraźnie widoczny w takich momentach Jego życia, jak przemienienie i zmartwychwstanie, w których jaśnieje Jego Boska chwała. W Eucharystii natomiast chwała Chrystusa jest przysłonięta. Sakrament Eucharystii jest misterium fidei [tajemnicą wiary] w całym tego słowa znaczeniu! Niemniej właśnie przez tajemnicę swojego całkowitego ukrycia Chrystus staje się tajemnicą światła, dzięki której wierzący zostaje wprowadzony w głębię życia Bożego” (Mane nobiscum, 11).




Tagi: