21 grudnia

Ks. Włodzimierz Lewandowski

dodane 20.12.2013 23:00

Wszechmogący Boże, z radością oczekujemy przyjścia Twojego Syna w ludzkim ciele, wysłuchaj łaskawie nasze prośby i daj nam osiągnąć życie wieczne, gdy nasz Zbawiciel przyjdzie w chwale. Który z Tobą żyje i króluje…

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Z radością oczekujemy. Radość. Teraz znamy tę przeplataną smutkiem, łzami, rozczarowaniem. Za każdym razem, gdy jej doświadczamy, boimy się, że znów będzie ulotnym uczuciem, odejdzie szybciej, niż przyszła. Jest ulotna, bo związana z tym, co ulotne. Ulokowana w rzeczach i ludziach, przemija jak rzeczy i ludzie. Tak być musi, bo „przemija postać tego świata”. Liturgia towarzyszy dojrzewaniu człowieka do radości nie mającej początku i końca. Wiecznej dlatego, że jej źródłem jest Nieprzemijający. Dojrzewaniu towarzyszy ciekawość, może tęsknota. Bo czym jest radość Boga? Znana z ewangelijnych opisów, poświadczona słowem proroków, ciągle jest tylko wyobrażeniem. Więc dojrzewamy, ciągle nie mając pewności, że przeżywana radość już jest jakimś zanurzeniem w radości Boga. Jakimś sprawdzianem są chwile cierpienia i przeżywane trudności. Nie chodzi o klaskanie z radości nad umierającym i taniec w obliczu kataklizmu. Ale o ten wewnętrzny optymizm, chroniący przed rozpaczą, pozwalający angażować się mimo pozornego bezsensu. On jest znakiem, że czekamy właśnie na Niego i że już doświadczamy radości, która jest Nim.