23 grudnia

Ks. Włodzimierz Lewandowski

dodane 22.12.2014 23:00

Wszechmogący, wieczny Boże, Będziemy wkrótce obchodzili święto Narodzenia Twojego Syna, dlatego Cię prosimy: niech nam, niegodnym sługom Twoim okaże miłosierdzie Słowo, które przyjęło ciało w łonie Maryi Dziewicy i zamieszkało między nami. Które z Tobą żyje i króluje…

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Tym razem modlitwa podsuwa nam podwójny kontekst. Wołanie o miłosierdzie to jakby dalszy ciąg pieśni, jaka towarzyszy Kościołowi przez cały Adwent. Po refrenie Rorate coeli pierwsza zwrotka nawiązuje do słów proroka Izajasza. „Ne irascaris, Domine, ne ultra memineris iniquitatis” - „Nie bądź zagniewany, Panie, nie pamiętaj dłużej naszych grzechów” (Iz 64,9). Wołamy o miłosierdzie nie dlatego, że zasługujemy na litość, ale dlatego, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Druga część kolekty jest echem prologu Ewangelii według św. Jana. Orędzia, jakie będziemy rozważać, począwszy od pierwszego dnia uroczystości Narodzenia Pana (msza w dzień). Można odnieść wrażenie, że przez ten przedziwny splot odniesień liturgia chce wytworzyć napięcie, skutkiem którego wierzący nie może doczekać się momentu obchodu tajemnicy i coraz natarczywiej powtarza słowo, które pojawiło się w ostatniej zwrotce Rorate coeli, a jutro otworzy kolektę mszalną: „cito” – prędko.