1. tydzień Wielkiego Postu

ks. Piotr Alabrudziński

dodane 04.03.2017 20:00

Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez doroczne ćwiczenia wielkopostne...

...postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki Jego łasce prowadzili święte życie. Przez naszego Pana...

Wobec moralności chrześcijańskiej stawiano wiele zarzutów. Jednym z nich, wiodącym wręcz, jest to, że jest swoistym systemem zakazów i nakazów, a choć mówi o miłości, to jednak wszystko zawiera w bezdusznych normach. Taki pogląd jednak nie może się ostać wobec dzisiejszej kolekty. Ukazuje ona, że celem ćwiczeń wielkopostnych (a więc także atakowanej ascezy) jest postęp w rozumieniu tajemnicy Chrystusa, który następnie owocuje prowadzeniem (z łaski Pana) świętego życia. Gdzie tu miejsce na jakieś krępujące człowieka rubryki, paragrafy, itp.? Często dziwimy się może, jak mogło się Bogu podobać biczowanie, czy noszenie włosiennicy. Tymczasem jednak nie to wiedzie prym. Chodzi bowiem o rozumienie tajemnicy Chrystusa. Wszystko, co do niej prawdziwie przybliża, co ją pogłębia, musi być dobre i wynika z miłości. Może zatem zamiast trwać na poziomie odmowy jedzenia słodkości w czasie postu warto sobie zadać „jako pokutę” lekturę Pisma Świętego, lectio divina, czy też może rozmyślanie nad fragmentem naszego wyznania wiary? Może o to właśnie w Wielkim Poście chodzi...