Wielki Czwartek

ks. Piotr Alabrudziński

dodane 13.04.2017 16:00

Wszechmogący, wieczny Boże, obchodzimy pamiątkę najświętszej Wieczerzy...

...podczas której Twój Jednorodzony Syn, mając się wydać na śmierć, pozostawił Kościołowi nową wiekuistą Ofiarę i Ucztę swojej miłości; spraw, abyśmy z tak wielkiego misterium czerpali pełnię miłości i życia. Przez naszego Pana...

Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Tak na dobrą sprawę, poza końcową Jej częścią, nie różni się niczym od „zwykłej” Eucharystii. I to najbardziej uderza. Ta Msza, ten początek Paschy Chrystusa, ma przypomnieć o tym, że całe to misterium dokonuje się każdego dnia. Nie ważne, czy jestem w malutkim drewnianym kościele, czy Bazylice na Lateranie. To to samo. Zawsze Ofiara i Uczta. Zawsze miłość i życie. Tak często widzę u kapłana mechaniczne niemal, albo żołnierskie podejście do tej świętej tajemnicy, do Eucharystii. To boli, to odziera z czegoś bardzo ważnego. Z drugiej strony, jak ja do Niej podchodzę? Czy ja przynoszę na Nią całą moją miłość i życie, aby móc otrzymać pełnię Jego miłości i życia?