11. tydzień zwykły

ks. Piotr Alabrudziński

dodane 17.06.2017 20:00

Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

...wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom. Przez naszego Pana...

Mój Bóg. W Nim żyję, poruszam się, jestem. Bez Niego nic nie mogę uczynić. A jednak tak często brak mi sił, nie chce mi się żyć, nie mogę się ruszyć, nawet nie wiem, czy w ogóle jeszcze jestem. A przecież jestem chrześcijaninem, dzieckiem Boga. Jak to pogodzić? Działania Boga w żaden sposób nie można porównać do maszyny, która wykonuje swoją pracę bez względu na jakiekolwiek okoliczości. Bóg, owszem, jest mocą, ale, jak to podkreśla dzisiejsza kolekta, mocą ufających Tobie. Żeby był moją mocą ja muszę Mu zaufać, czyli, parafrazując słowa Kafki, rzucić się w ogromną przepaść pełną światła. Tylko w ten sposób mogę stawać się silniejszy życiowo – tylko Jego mocą., przez zgodność mojej woli i czynów, chcenia i działania, z Jego wolą.