12 grudnia

ks. Piotr Alabrudziński

dodane 11.12.2014 23:00

Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy z wielką czujnością oczekiwali przyjścia Twojego Syna i wierni pouczeniom naszego Zbawiciela wyszli na Jego spotkanie ze światłem wiary i miłości. Przez naszego Pana...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Jak należy oczekiwać? Z wielką czujnością. Jak należy wyjść na spotkanie Pana? Ze światłem wiary i miłości. Jaka to wiara? Wiara, że przyjdzie na pewno, że sam najlepiej zna czas swojego przyjścia do mnie i się nie spóźni. Jaka to miłość? Miłość, która nazywa się tęsknotą. Ta tęsknota jednak może być kojona troską o biednych, bliźnich, a także miłością samego siebie. Czy można całe życie spędzić w oczekiwaniu? Wydawać się może, że to nie jest możliwe, nie można bowiem żyć tym, co będzie. Z drugiej jednak strony, kiedy patrzę na moje życie widzę, że tak na dobre, polega ono na oczekiwaniu no coś, na kogoś... Oczekiwać w codzienności? Można! Ale tylko z wiarą i miłością...