Św. Antoniego, opata

Piotr Alabrudziński

dodane 17.01.2011 18:51

Boże, Ty powołałeś świętego Antoniego, opata, na pustynię, aby Ci służył z podziwu godną gorliwością, spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy wyrzekali się samych siebie i miłowali Ciebie ponad wszystko. Przez naszego Pana...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Na pierwszy rzut oka pustynia dziś jest czymś nieomal abstrakcyjnym. Pustynia jako stan ciszy, oddalenia od wpływów świata, jako stan życia sam na sam ze sobą. Z drugiej... czy aby na pewno tak jest? Dziś również żyjemy wśród pustyni. Często nawet sami konstruujemy wokół siebie takie środowisko – bez dostępu do ożywczej wody, bez Boga. Wszystko oprócz Niego, wszystko co, na pierwszy rzut oka wydaje się być kuszące i piękne, może okazać się fatamorganą... Wyjść na pustynię, aby wyrzec się samego siebie i miłować bardziej niż wszystko inne Boga. Może tym wyjściem będzie kontakt z drugim człowiekiem, szczególnie tym, którego określiłbym mianem pustego? Nie wiem, może tak, może nie. Najważniejsze i pewne jest jednak, to, że pustynia może być znośna jedynie wtedy, gdy dostrzegę na niej Boga.