27 marca

Piotr Alabrudziński

dodane 26.03.2011 16:00

Boże, źródło wszelkiego miłosierdzia i dobroci, Ty nam wskazałeś jako lekarstwo na grzechy post, modlitwę i jałmużnę, przyjmij nasze pokorne przyznanie się do przewinień, które obciążają nasze sumienia, i podźwignij nas w swoim miłosierdziu. Przez naszego Pana...

Henryk Przondziono/Agencja GN Klasztor Benedyktynek w Staniątkach. Kancjonał z ok. 1535 roku.

Czym jest grzech? Nie, nie chodzi mi tu o katechizmową definicję (której zresztą od czasów licealnych mam zwyczajnie dość). Chodzi mi o to, że grzech jest samotnością, zamknięciem się na innych, a szczególnie na Innego. A zatem w tym świetle staje się jasne dlaczego lekarstwem na grzechy są post modlitwa i jałmużna. Już nie uważam siebie za samowystarczalną doskonałość, ale robię miejsce: przez post – samemu sobie; przez modlitwę – Bogu; przez jałmużnę – siostrom i braciom. Niech ta kolejność zostanie zachowana, mimo różnorakich płaszczy pobożności, starających się tłumaczyć, że Bóg powinien być na pierwszym miejscu. Owszem, tak jest naprawdę, ale gdzie ma być na pierwszym miejscu? We mnie? A więc musi istnieć jakieś „ja”, z którym powinienem mieć dobry kontakt, które powinienem dobrze znać. A „głębia przyzywa głębię” - im głębiej znam siebie, tym lepiej potrafię dostrzec w sobie Boga...