wiara.pl

liturgia

Na każdy dzień

Niedziela

Sakramenty

Rok liturgiczny

Nabożeństwa

Przy ołtarzu

Warto przeczytać

Różności

Kontakt

Refleksja na dziś

« » Lipiec 2010
N P W Ś C P S
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7

2010-07-28

Czytania » Perła

Sprzedał wszystko co miał, by nabyć drogocenną perłę. „Idź, sprzedaj wszystko co masz i oddaj ubogim” – usłyszał młodzieniec. Wszystko.

Wszystko, to dla Jeremiasza znaczyło być obiektem złorzeczenia. Być odrzuconym, wzgardzonym, samotnym, niezdolnym do życia między ludźmi. Nic dziwnego, że woła: „Biada mi, matko moja, żeś mnie porodziła!”.

Ale też wielkie było jego zadanie i równie wielka Boża obietnica: będziesz moimi ustami. Będą walczyć z Tobą, ale cię nie zdobędą, bo Ja jestem z Tobą. Wielka i cenna jak ta drogocenna perła z przypowieści Jezusa.


Tylko czy rzeczywiście byłabym w stanie dla niej oddać naprawdę wszystko? A jeśli nie, czego oddać nie potrafię?

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 10 Głosów: 12 renata155 2010-07-28 01:26
a co mogę zatrzymać,skoro i tak wszystko co mam do Niego należy,i od Niego pochodzi?--wolna wola?--ją też potrafię w chwilach uniesień,a czasem i z "premedytacją" MU oddać..czasem tylko pojawia się strach(o najbliższych,o jutro)..zastanawiam się dlaczego..coraz częściej dochodzę do wniosku,że jej powodem jest zbyt małą ufność,i zbyt małą wiara w Jego miłość.
A przecież modląc się "chleba naszego..daj nam dzisiaj" zgadzam się na to "dzisiaj",tylko dzisiaj miej mnie w opiece swojej,tylko dzisiaj ..o jutro będę modlić się jutro,które stanie się "dzisiaj"..więc? strach o bliskich,ich trudno byłoby mi oddać..ale jacy oni moi?.
Wychodzi na to,że tak naprawdę wciąż boje się o siebie..mi będzie kogoś brakować.mi będzie trudno się podnieść,mi z oczu będą płynąć łzy,i dla mnie byłby to koniec świata,i koniec sensu życia--mój egoizm posiadania,bolałby najmocniej.
Chyba nie umiem oddać MU swojego niedowiarstwa.
Ocena: 4 Głosów: 4 lilia 2010-07-28 22:20
Niezalogowany użytkownik zgadzam się całkowicie z renatą 155.Nie mam nic czego bym nie dostała.Gdyby nasza wiara była chociaż jak ziarnko gorczycy...Oddać wszystko to nie dorabiać się kosztem innych,mieć czas i pomagać bliźniemu w potrzebie w miarę swoich możliwości.Żyj tak aby nikt przez ciebie nie płakał a przebywanie z tobą przynosiło radość.Wszystko co robisz dla bliżniego ,robisz dla BOGA a dla NIEGO nie ma rzeczy niemożliwych.Posłuchaj swojego sumienia a ono nie kłamie.
Ocena: 2 Głosów: 4 pepe 2010-07-28 06:46
Niezalogowany użytkownik To trudne - gdzie leży granica miedzy odpowiedzialnością za potrzeby materialne rodziny a niepotrzebnym dorabianiem się????
Życie leci przez palce a ja wciąż w pracy....
Nie wiem! To tak jak mówisz brak zaufania do Boga... Wybacz Boże
Ocena: 0 Głosów: 0 ala 2010-07-29 10:18
Niezalogowany użytkownik daję Ci Jezu siebie i tych których kocham. to jest wszystko mam

wszystkie komentarze >

Kalendarz liturgiczny

« » Luty 2012
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Pobieranie...