• Maciej
    19.04.2012 17:36
    "Mieć w parafii tylu nadzwyczajnych szafarzy, by w Niedzielę Zmartwychwstania, po sumie, do każdej pozostającej w domu osoby starszej i chorej, zawieźć Komunię świętą. By dać im szansę na najbardziej realne, rzeczywiste spotkanie ze Zmartwychwstałym."

    Tak, tak proszę księdza :):) mieć tylu Nadzwyczajnych Szafarzy, żeby Msza Święta szybciej się skończyła, żeby można było pójść do domu, żeby się nie zmęczyć. Takie są głosy w mojej parafii, niestety, która zatrudnia Szafarzy Świeckich.

    To jest tylko wymówka, jak widać Szatan zawsze znajdzie sobie wejście tak aby niszczyć to Ciało Jezusa i niszczyć wszelkiego rodzaju łaski jakie dochodzą do wiernych.

    Byłem raz w kaplicy OAZY w Lublinie - diakonii byłem też świadkiem kiedy kobieta wystawiała Najświętszy Sakrament. Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia. To się nazywa Kościół? To się nazywa Chrystus Zmartwychwstały?

    Powtarzam wolałbym umrzeć bez Komunii Świętej, niż przyjąć ją z rąk Szafarza. Księża są niegodni, ale mają tę łaskę do rozdawania Najśw. Sakramentu. I to mówię z pełnym świadomym przekonaniem tak mi Duch Święty podpowiada.


    W JEDNEJ Z ARCHIDIECEZJI NIE MA SZAFARZY i jakoś Księża sobie radzą:) chorzy nie narzekają! Można? Wszystko można.

    Więc naprawdę, takie namawianie i to jeszcze ze strony Księdza nic nie pomoże. Naród i Kościół coraz bardziej się będzie przekonywał do odstępowania od udzielania tej posługi panom.
    • Jerzyk
      20.04.2012 12:50
      "Maciej"
      Duch to może ci podpowiada, ale na pewno nie Święty.
      Łk 5:8 bt "Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny»."
      Mt 16:23 bt "Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki»."
      Potem jeszcze trzy razy zaparł się Jezusa. Uciekł i razem z innymi zabarykadowali się w Wieczerniku. Już po Zmartwychwstaniu i oglądaniu Jezusa, postanowił wrócić do dawnego życia.
      - J 21:3 bt "Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili."
      - Też nic nie złowisz!
      Jeżeli nie zrezygnujesz ze swoich "Mądrości" i pozwolisz działać Duchowi Świętemu.
  • trup
    19.04.2012 17:54
    ważne aby świętość była traktowana w sposób święty , a to faktycznie nie oznacza czy jest podawana brudnymi rękoma , ale czy podający ją jest w przyjażni z Bogiem .
    natomiast to nie jałowe spory , lecz troska leżą u podstaw obawy o świętość . bo to człowiek albo traktuje świętość jak świętość albo jak zło konieczne . teraz dostrzegam , że w wielu sytuacjach kapłan mimo iż sam może czynić to jednak czynią to ludzie .my potrzebujemy świętości . są sytuacje wybitnie różne (sporadyczne), ale w dziewięćdziesięciu procentach to raczej lenistwo lub nie zrozumienie świetości powoduje taką a nie inna postawę kapłana i jego unikanie podawania świetości .bo posługa kapłana ma nas prowadzić do Boga , jego pozycja musi sie utrwalać poprzez dzialanie świadczące o Bogu . to on nam przynosi Boga . inaczej rola kapłana zaczyna zanikać i pojawiają się ludzie , którzy przejmują rolę kierowniczą (a mogą bardzo łatwo popaść w grzech pychy , szatan nie śpi )- i ludzie zamiast kapłana będą wsłuchiwać się w człowieka .dlatego traktujmy w odpowiedni sposób to co święte i pozwalajmy czynić każdemu to do czego został powołany .
  • Anna
    19.04.2012 17:57
    Wszystko pięknie. Ale praktyka później wygląda tak, że szafarze udzielają Komunii wbrew przepisom: na Mszach świętych w dzień powszedni, gdy jest mała liczba osób, gdy kilku księży koncelebruje a komunikuje tylko jeden kapłan i szafarz zawsze. To właśnie sprawia że posługa szafarzy budzi wiele kontrowersji. Chodzi o bardzo częste nadużycia.
    Szafarzy powołuje się nawet w parafiach zakonnych, gdzie jest kilkunastu ojców.
  • Paweł
    19.04.2012 22:12
    Zapraszam do Stanów. Autor artykułu zobaczy na własne oczy jak szafarze "godnie" traktują Eucharystię, a są tutaj od lat. Widziałem na własne oczy, jak szafarz Ciało Pańskie do kieszeni wrzucił, potem jeszcze długo rozmawiał po Mszy św. by następnie spełnić swą posługę. Człowiek jest słaby wszędzie, bez względu na kontynent, więc po jakimś czasie księża nakażą szafarzom rozdawać Komunię i do Ameryki dołączymy bardzo szybko.
  • celnik
    19.04.2012 22:26
    Jeśli to mają być argumenty przeciw szafarzom, to są bardzo kiepskie argumenty. A deklaracja o tym, że nawet w godzinie śmierci nie przyjmie się Komunii świętej z rąk szafarza, świadczy o wyjątkowo głębokiej wierze w potrzebę tego, co chrześcijanie od wieków nazywali wiatykiem, czyli pokarmem na drogę do wieczności. Zaiste, jest to rzeczywiście głos Ducha Świętego. Że siłą pychy dalej zajdziemy niż siłą Eucharystii. Zwłaszcza na tej ostatniej drodze
    • Maciej
      19.04.2012 22:35
      Nawet nie wiesz jaka to głęboka wiara jest we mnie i jestem pełen Bożej Miłości. Kiedyś można było uzyskać za pomocą jakiegoś nabożeństwa łaskę, że w chwili śmierci będzie przy Tobie kapłan i ja w to wierzę i to mocno, jestem 100% przekonany, że stanie przede mną kapłan ze stułą i udzieli także rozgrzeszenia, a nie facet w sukience!

      Uwierz mi, Pan Bóg jest przeciwny Szafarzom.
      • celnik
        19.04.2012 22:40
        Jako kapłan i autor tego komentarza - nie wierzę. Bo Pan Bóg pokornym łaskę daje, a pysznym się sprzeciwia. Jak powiedział Benedykt XVI w Wielki Czwartek Kościoła nie reformuje się nieposłuszeństwem Kościołowi.
      • trup
        20.04.2012 00:51
        wielu kapłanów nie chce widzieć też tego jak podaje świętość benedykt - uklęknięcie przed hostią . dlatego nie ma się co powoływać na benedykta , nie zwracając jednocześnie uwagi na to jak postępuje .natomiast wielu kapłanów zaczyna robić coś na wzór protestantów . niedługo stwierdzą , że ten Najświętszy sakrament to tak naprawdę nic wielkiego .pokora to służenie , a nie wysługiwanie się .
      • Jerzyk
        20.04.2012 13:02
        "Maciej"
        Obawiam się, że nie wiesz nawet co to jest wiara. Owszem wierzysz w Boga, ale i szatan wierzy bo oglądał Go nawet.
        Natomiast nie wierzysz Bogu.
        Nikt prócz kapłana nie może konsekrować Ciała Jezusa, jednak rozdawanie Go innym, to już inna sprawa.
        Jezus pozwolił siebie( swoje ciało) opluwać, biczować, lżyć z siebie, przybić do drzewa krzyża, zabić.
        - Co jeszcze musi zrobić abyś Mu uwierzył?
    • Michał
      20.04.2012 00:20
      Proszę księdza!
      Ta deklaracja, że "nawet w godzinie śmierci .."
      też jest dla mnie nie do przyjęcia. Ale potraktował Ksiądz autora tej wypowiedzi z wielką ironią, z góry. A do innych argumentów w ogóle się Ksiądz nie odniósł.
  • Adam
    19.04.2012 23:52
    Do Celnika.
    A czy posłuszni są ci kapłani (bardzo wielu), którzy nie są posłuszni w przestrzeganiu przepisów jeżeli chodzi o posługę szafarzy w czasie Mszy Św.? Kto ma nas uczyć posłuszeństwa?
    Byłem świadkiem, jak pewien szafarz kilka razy proponował pewnemu choremu że go odwiedzi a ten za każdym razem tłumaczył, że ksiądz przyjeżdża zawsze, gdy go poprosi.
    Czy naprawdę wszystkie argumenty, które tutaj padły są kiepskie?
  • Kinga
    20.04.2012 07:22
    Komunia na stojąco, na rękę, szafarz... Taki jest kierunek zmian. Jaki wpływ mają na to zwykli ludzie? Mogą wyżalić się na forum.
    W Watykanie kierunek odwrotny, ale kto by się tym przejmował? Przecież jeszcze nie do końca dogoniliśmy Zachód.
  • Semper
    20.04.2012 11:03
    OJCIEC SW. BENEDYKT XVI
    na nowo potwierdza i przypomina na czym polega
    prawdziwa odnowa Kultu Eucharystycznego zgodnie
    z duchem Soboru Watykańskiego II, a szczególnie
    Trydenckiego
    PAPIEŻ BENEDYKT XVI MÓWI DO LUDU BOśEGO:

    „Klęczenie przed Eucharystią jest wyznaniem wolności: ten
    kto klęka przed Jezusem, nie moŜe i nie powinien korzyć się
    przed Ŝadną władzą ziemską, bez względu na jej siłę (...) Korzymy
    się przed Bogiem, bo on pierwszy pochylił się nad człowiekiem,
    jak Dobry Samarytanin, aby mu pomóc i przywrócić Ŝycie,
    i uklęknął przed nami, by umyć nasze brudne nogi (...). Ten,
    przed którym się korzymy nie sądzi nas, nie przygniata, lecz wyzwała
    i przemienia". {L'Osservatore Romano nr 6 (304) 2008r.)

    „Proszę wszystkich o odwaŜne i zdecydowane okazywanie swej
    wiary w rzeczywistą obecność Pana w Eucharystii". {Duch Liturgii,
    str.164-173).

    „Być moŜe zatem postawa klęcząca jest rzeczywiście czymś obcym
    dla kultury nowoczesnej skoro jest ona kulturą, która oddaliła się od wiary i wiary juŜ nie zna,
    podczas gdy upadniecie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza,
    koniecznym
    gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się takŜe klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby
    modlitewne
    klęczenie, byłyby wewnętrznie skaŜone. Tam gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba
    nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów i męczenników, we
    wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Jezusem Chrystusem" (por. Łk 22. 4\)
    (...),.Zwyczaj
    klękania nie pochodzi z jakiejś bliŜej nieokreślonej kultury - pochodzi z Biblii i biblijnego
    spotkania
    Boga..." (Duch Liturgii, str.164-173).
    • Joanna
      20.04.2012 15:27
      Kiedyś uklękłam na widok księdza idącego z Najświętszym Sakramentem. Kapłan odezwał się do mnie że nie trzeba klękać. Przecież nikt mnie nie zmuszał.
      • Ajja
        21.04.2012 13:44
        Uważam, że postąpiłaś słusznie. Ten kapłan nie powinien odradzać wiernym okazywania czci najświętszemu Sakramentowi.
    • Kael
      20.04.2012 17:34
      Semper, ktos ci zabrania "kleczec przed Eucharystia"? Podczas Podniesienia, na adoracji Najswietszego Sakramentu?

      A klekanie "na pokaz" kiedy duzo ludzi podchodzi w trakcie Mszy sw do Komunii sw, jest po prostu przesada. Jesli jest miejsce i mozliwosc to przykleknij wczesniej.
      Bo tak naprawde to moglbys na kolanach juz podchodzic do Komunii sw, zeby bylo "pobozniej". Bo i tak nigdy nie bedziesz "godny" zeby przyjac Jezusa do serca. Obojetnie w jakiej postawie go przyjmujesz.
      • Andrzej
        20.04.2012 17:48
        Gdzie si e podziały balaski?
      • vanitas
        21.04.2012 20:06
        Drogi Kaelu - po pierwsze - to bezsensu klękać WYŁĄCZNIE w trakcie podniesienia. W czym ten moment jest inny od chwili adoracji przed Komunią? Klękać powinno się zawsze, kiedy Najświętszy sakrament jest poza tabernakulum, albo WCALE.

        Po drugie - z tym "klękaniem na pokaz" to chyba cię sumienie gryzie, bo tak idiotycznej interpretacji nie sposób inaczej wytłumaczyć. Klękam, bo MUSZĘ, mimo iż wiem, że ksiądz mnie być może ochrzani, albo nie będzie chciał udzielić Sakramentu, albo w kazaniu wymieni ( i tak bywało) - krotochwile, których najchętniej bym uniknął.

        Po trzecie - z praktyki na Mszach codziennych u mnie w parafii klęka przystępując do Komunii 100% przyjmujących, w tym dwie osoby o kulach. A na ile potrafię ocenić - w niedziele te same osoby również klękają. Ciekawy widok, młodzi, zdrowi - zapominają o "należnym geście czci", osoba stara, schorowana klęka. (W zeszłym roku proboszcz zlikwidował w kościele przy okazji remontu balaski, aby im "ułatwić życie", ale to już inna historia). Ciekawa korelacja...

        Po czwarte PRZYKLĘKNIĘCIE w należnym geście czci jest ZALECANE przez Kościół (wprowadzenie ogólne do Mszału Rzymskiego) BEZPOŚREDNIO przed przyjęciem sakramentu. Czyli nawet nie kiedy poprzednik przyjmuje, ale stając PRZED CHRYSTUSEM.

        Po piąte - skoro nie jestem godnym, to postawa powinna to wyrażać, a nie sugerować co innego.
  • Jerzyk
    20.04.2012 13:22
    Byłem kiedyś na rekolekcjach, które prowadził Redemptorysta, znany na całym świecie rekolekcjonista o.Tom Forest z USA. Powiedział takie słowa, które głęboko zapadły mi w pamięć.
    - Obecna sytuacja w kościele, jest winą śmiesznych panów w koloratkach, którzy przez całe wieki nie pozwalali świeckim nic robić.
    Papież Paweł VI i J.P.II mówili o śpiącym olbrzymie, czyli o świeckich.
    Kiedyś byłem na Eucharystii u Karmelitek Bosych. Odprawiał misjonarz, który przyjechał na urlop do kraju. Opowiadał, że jako młody ksiądz miał olbrzymie plany nawracania ludzi w Afryce. Kiedy tam przyjechał i poznawał okolicę swojej działalności, stary ojciec Biały zaprowadził go w górzysty teren, gdzie ze względy na wiek nie mógł dotrzeć od czternastu lat. Ów ks. myślał, że zastanie tam zupełne pogaństwo. Okazało się, że wszystko było w jak najlepszym porządku. Prowadzono katechezę, modlitwy, przygotowywano do chrztu, każdą niedzielę ludzie przyjmowali komunię.
    - Wszystko robili świeccy.
    Ksiądz był zdumiony. Powiedział, że przez wszystkie lata nie nawrócił nikogo, jednak chrzcił tysiące ludzi.
    - Wszystko robili świeccy.
    Ksiądz robił to co należało do kapłana, czego świeccy robić nie mogą.
    Jak widać z postów, internetowi wierni lepiej wiedzą jak co ma być i ustawiają odpowiednio księży.
    - Pozdrawiam księdza!
    • justyna
      20.04.2012 14:09
      W Afryce brak jest księży, parafie obejmują olbrzymie i często trudno dostępne rejony. Są miejsca, gdzie ksiądz może być tylko kilka razy w roku i to przez krótki czas. Proszę więc nie porównywać sytuacji katolików w Afryce do naszej w Polsce.
    • Jarek
      20.04.2012 15:39
      Nic z tego nie rozumiem. Przez 14 lat nie mieli księdza? Co niedzielę przyjmowali Komunię - kto ich spowiadał? Nie nawrócił nikogo tylko chrzcił. Nie było go 14 lat i robił wszystko co należało do kapłana.
      I to wszystko jest argumentem za klerykalizacją świeckich i nieuchronnym ześwicczeniem księży przy okazji u nas w Polsce.
      • Jerzyk
        21.04.2012 13:36
        Każdego tygodnia schodzili z gór do kościoła gdzie był kapłan, brali Ciało naszego Pana i zanosili swoim. Otrzymywali też potrzebne materiału do katechezy i wszystko co potrzebowali. Dbali i utrzymywali kaplicę w swojej wsi jak należy.
        Ze względu na miejsce, piszę w skrócie.
    • Jarek
      21.04.2012 15:26
      No ale kto ich spowiadał? Czy schodzili tylko wysłannicy? Dlaczego? Wiadomo że w ekstremalnych sytuacjach trzeba sobie radzić.
      Myślę, że wierni w Polsce mają dużo możliwości włączać się w życie parafii i wielu to robi.
      Tylko trzeba znać granice, na zachodzie przekraczane są one na różne sposoby, "pomysłowość" jest wielka. A owoce?
  • Jan
    20.04.2012 15:53
    Kto mi wytłumaczy dlaczego księża siedzą a szafarz komunikuje? I jest to stała praktyka.
  • celnik
    20.04.2012 16:28
    1. Motu proprio Pawła VI Ministeriam quedam, przywracające posługę akolity i lektora (1972 r.), należy do Magisterium Kościoła i nie zostało ogłoszone, jakby chciało wielu, przez antypapieża, ale przez kolejnego następcę świętego Piotra.

    2. Wprowadzenie Ogólne do Mszału Rzymskiego:

    98. Akolita jest ustanowiony po to, aby usługiwał przy ołtarzu oraz pomagał kapłanowi i diakonowi. Przede wszystkim ma przygotowywać ołtarz i naczynia liturgiczne oraz w razie potrzeby rozdawać wiernym Eucharystię, której jest szafarzem nadzwyczajnym.
    W posługiwaniu przy ołtarzu akolita ma właściwe mu funkcje (por. nry 187-193), które on sam winien pełnić.

    100. Gdy nie ma ustanowionego akolity, do posługiwania przy ołtarzu oraz do pomocy kapłanowi i diakonowi mogą być upoważnieni świeccy ministranci, którzy noszą krzyż, świece, kadzielnicę, chleb, wino, wodę lub też zostają wyznaczeni do rozdzielania Komunii świętej jako szafarze nadzwyczajni.

    107. Funkcje liturgiczne, które nie są właściwe dla kapłana lub diakona i o których jest mowa wyżej (nry 100-106), proboszcz lub rektor kościoła może powierzyć także odpowiednio przygotowanym wiernym świeckim poprzez liturgiczne błogosławieństwo lub upoważnienie przekazane na określony czas. Jeśli chodzi o funkcję posługiwania kapłanowi przy ołtarzu, winny być przestrzegane normy ustalone przez biskupa dla jego diecezji.

    http://www.kkbids.episkopat.pl/index.php?id=201#id=223

    To również jest Magisterium Kościoła.Stąd pytania:

    a) czy my tu dyskutujemy o własnym widzi-mi-się, czy o nauczaniu Kościoła?
    b) kto dał nam prawo kwestionowania posługi, do której Kościół ustanawia liturgicznym obrzędem?
    c) na jakiej podstawie pojedyncze nadużycia staja się podstawą do wyciągania wniosków, dotyczących wszystkich? (W metodologii ten błąd nazywa się pars pro toto. W języku zrozumiałym pomieszanie części z całością i jest czymś, co z reguły dyskwalifikuje wypowiedź.)
    • Jan
      20.04.2012 17:55
      Dlaczego ksiądz nie podaje szczegółowych przepisów z których wynika że szafarze udzielają w zupełnie wyjatkowych przypadkach. Nadużycia wcale nie są jednostkowe. Jeden z szfarzy niedawno chwalił się na wiara.pl, że udziela zawsze jak jest na Mszy i wtedy "wszystko idzie sprawnie i szybko".
    • Fidel&Slator
      21.04.2012 13:22
      Tak a czy jeśli Ksiądz jest taki przepisowy, to naśladuje Ojca Świętego i Przewodniczącego Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów??

      Przyjmowanie Komunii Świętej w postawie klęczącej, do ust, ma głębokie znaczenie i nie jest sprawą jedynie formy, stwierdził nowy prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ks. kard. Antonio Cañizares Llovera.

      - Cóż to znaczy przyjmować Komunię Świętą do ust? Co znaczy klęczeć przed Najświętszym Sakramentem lub podczas konsekracji w czasie Mszy Świętej? Oznacza to adorację, oznacza uznanie prawdziwej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii, oznacza szacunek i postawę wiary, w której człowiek pada przed Bogiem, ponieważ wie, że wszystko pochodzi od Niego; kiedy czujemy niemożność wyrażenia tego słowem, oniemiali w obliczu Jego cudowności, dobroci i miłosierdzia. Dlatego to nie to samo, co przyjąć Hostię na rękę. Co innego jest przyjmować Komunię w postawie klęczącej, co innego stojąc - powiedział ksiądz kardynał w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety "La Razón".

    • vanitas
      22.04.2012 23:17
      Proszę księdza - Kościół choć nie chętnie - dopuszcza też zabijanie drugiego człowieka - czy to w obronie, czy to na wojnie, czy to poprzez karę śmierci.O ILE zachodzi taka konieczność. Podobnie z nadzwyczajnymi szafarzami - O ILE jest to konieczne. Sam Ksiądz cytuje: "w razie potrzeby" (OWMR98) - którą to potrzebę definiują inne przepisy, choćby "Redemptoris Sacramentum". I myli się Ksiądz - Magisterium Kościoła to "Redemptoris Sacramentum" czy "Dominicae cenae", OWMR to jedynie przepisy dyscyplinarne (choć często oparte na Magisterium). Gdyby pociągnąć (oczywiście nie tylko niedoskonałą, ale i przejaskrawioną) analogię - to co by Ksiądz powiedział, jakby w każdej parafii w księdza diecezji powoływano by na wszelki wypadek po kilkunastu katów?

      zatem :
      a) dyskutujemy o nauczaniu Kośicoła.
      Cytuje Ojca Świętego: "Dominicae cenae":
      "Nie należy jednakże zapominać o podstawowym urzędzie Kapłanów, którzy w czasie święceń zostali konsekrowani, aby reprezentowali Chrystusa Kapłana: dlatego też ich ręce, tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednim narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, tzn. jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie: ofiarują te Święte Postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii"
      Zatem złośliwie powtórzę: "Dominicae Cenae" należy do Magisterium Kościoła i nie zostało ogłoszone, jakby chciało wielu, przez antypapieża, ale przez kolejnego następcę świętego Piotra.

      b) Mamy do tego pełne prawo, ponieważ posługa a jest przewidziana przede wszystkim w krajach misyjnych gdzie nie ma szafarzy zwyczajnych, albo nie mogą pełnić swoich obowiązków. (AAS 65 str 265; AAS 80 str 1373)
      Podany jest też trzeci powód - gdyby Msza przedłużała się poza rozsądne granice...

      c) Nie jest to pars pro toto. W Polsce szafarz nadzwyczajny NIE MA RACJI BYTU. Nie da się, aby zgodnie z przepisami pełnili oni swoja posługę. A już obecność po kilku szafarzy nadzwyczajnych w jednej parafii - to wprost proszenie się o nadużycia.
  • trup
    20.04.2012 17:38
    pożałowania godna sytuacja gdy wierni uczą kapłanów co to jest świętość - odwracają sie role . zapomina się o jednej ważnej kwestii - człowiek to istota która jest powołana do oddawania czci Bogu . nie wolno zabierać ludziom tego do czego zostali stworzeni nie oferując im nic .chcemy klękać i oddawać cześć , chcemy widzieć w Hostii Jezusa Chrystusa Boga .uczono nas i wierzymy w to , że to Bóg dlatego jemu należy się cześć . nie zasłaniać się martwą literą prawa - która to litera może być i będzie jeszcze nie raz uzupełniana lub zmieniana . my chcemy Boga - jak w pieśni .Kościół jest żywy nie dlatego , że napiszemy ileś tam punktów do tego czy innego dokumentu , ale dlatego , że wierzy w obecność Boga w Hostii i temu Bogu chce i oddaje cześć i skłania głowy i upada na kolana . jeżeli wszystko zostanie sprowadzone do codzienności i ogołocone - to ludzie będą czcić bożki zamiast Boga .
  • Viator
    20.04.2012 23:01
    Dodam swoje trzy grosze...

    Jestem nadzwyczajnym szafarzem komunii. Co niedziela chodzę do chorych. W tej chwili do dwóch pań, ale bywały czasy, że tych chorych było pięciu. Obie nie tak dawno jeszcze codziennie chodziły do kościoła. Obie bardzo przeżywały, że nie mogą teraz nawet w niedziele przyjmować Pana Jezusa. Ksiądz przychodzi, owszem, raz w miesiącu. Dla nich to za mało. Dla obu moja posługa jest bardzo ważna...


    Wiem wiem. Odezwą się głosy, że leniwi księża sami mogliby chodzić. Wyobraźcie sobie, ze też chodzą. Też bywa tak, że są proszeni do konkretnych ludzi. Ale poza tym odprawiają msze i spowiadają (przed mszami. Nie rozdwoją się.

    Chorzy ludzie chcą nie tylko obejrzeć Msze w telewizji, ale naprawdę przyjąć Jezusa do serca. Poza tym jestem też tym wysłannikiem świata, który ich odwiedza. I porozmawia. Spędzam tam zazwyczaj po 15-20 minut. Bo jeszcze porozmawiam. Zwłaszcza tam, gdzie kończę obchód. Przepraszam, ale księża mający na comiesięcznym obchodzie znacznie więcej chorych nie są w stanie u wszystkich być tak długo. Jeśli mają 30 chorych, po prostu nie są w stanie...

    Wiecie co mnie najbardziej boli? Że w dyskusjach o sensie istnienia szafarzy jestem traktowany bez mala jako zawodowy profanator Najświętszego Sakramentu. Nie chciałem być szafarzem. Zostałem nim, bo mnie prosił proboszcz. Bo chciał też tego (ogólnie, nie konkretnie mnie) mój biskup. Robię to, o co mnie prosi Kościół i z tego powodu w tych wszystkich dyskusjach traktuje się mnie jako wrzód na zdrowym ciele Kościoła. Ale wiecie co?

    Ja wiem, ze robię coś bardzo dobrego. I dlatego to wasze gadanie, choć mnie boli, nie zniechęci mnie do tej posługi. Pamiętam co zrobili Panu Jezusowi różni mędrkowie jego czasów. Czytając takie dyskusje w Nim się kryję i idę razem z nim na Golgotę. On był opluwany, wyszydzany i bity, więc ja też trochę mogę. Mogę słuchać ze moja posługa jest pomysłem szatana (to u Macieja) Gadajcie sobie co chcecie.Będę robił dalej to, o co mnie prosi Kościół.
    • trup
      21.04.2012 00:12
      nie tłumacz leniwców , twoje słowa (. Ale poza tym odprawiają msze i spowiadają (przed mszami. Nie rozdwoją się.)jeżeli to jest ta czynność to co jeszcze robią , że nie mają czasu - i to na co czasu - otóż nie mają czasu dla Boga - coś im sie poprzestawiało .
      po przeistoczeniu ta święta Hoostia jest ciałem naszego Pana - a okazuje się ,że kapłani nie mają czasu aby to ciało przekazać potrzebującemu i oczekującemu . co może tłumaczyć takie postępowanie - chyba tylko choroba - bo nic innego nie przychodzi mi do głowy .
      no chyba , że w tym czasie jakiś kapłan siedzi przed komputerem , lub na czacie , ewentualnie pije sobie kawkę , lub inne .......to zaczyna być chore .

    • Jerzyk
      21.04.2012 09:36
      - Niech dobry Bóg błogosławi ci obficie, niech da ci wszystko co potrzebujesz abyś umiał dobrze wypełnić zadanie jakie Bóg ci powierzył.
      Jestem we Wspólnocie Ewangelizacyjnej, kiedy prowadzimy z kapłanem rekolekcje w niektórych parafiach jestem bardzo zbudowany, kiedy po mszy podchodzi kilku nawet szafarzy i biorą Ciało Jezusa i idą do chorych.
      W mojej parafii nie ma szafarza, żal mi tych którzy codziennie są na eucharystii i przyjmują Jezusa codziennie, kiedy zachorują, mogą to robić jedynie raz w miesiącu.
      Jestem codziennie na eucharystii i nie wiem co to będzie jak zachoruję.
    • bartek
      21.04.2012 12:31
      Duży procent księży nawet nie zada sobie obecnie trudu, aby przygotować homilię (kazanie ), tylko robią ściągi z internetu. Nie katechizują też dzieci i młodzieży, jak przed laty, bo jest dużo świeckich katechistów.
      • Kael
        22.04.2012 14:01
        A to wina swieckich?
        To raczej zasluga swieckich, ze wypelniaja choc w czesci zadanie katechizacji, ktore polski Kosciol w osobach biskupow wprowadzil jako przedmiot nauki w szkole.

        Ksieza, zeby miec pensje, takze ucza w szkolach i potem ani sily ani czasu nie maja, zeby zajac sie posluga sakramentalna. I wszystko w biegu.

        Polski zwyczaj spowiedzi w trakcie Mszy sw juz od dawna wydaje mi sie, powiedzmy, niewlasciwy.

        Jakby nie mozna bylo w kazdej parafii ustalic np co dzien godzinnego dyzuru w konfesjonale i ten, kto naprawde chce, przyjdzie sie wtedy wyspowiadac.
  • Fidel&Slator
    21.04.2012 13:13
    „Powoływanie się na ostatni Sobór przy narzucaniu Komunii Św. na stojąco i do ręki, nadto
    udzielanych
    przez 'szafarzy świeckich' nazwał «profanacją Soboru»"

    (Ks. N. Nasuti Cud Eucharystyczny w Lanciano, Ks. Gunter Szatan istnieje naprawdę; B. Mayer Ostrzeżenie z zaświatów; T. Kolberg Oszustwo stulecia oraz Przewrót w Watykanie).

    Proszę, głos Kapłana...więcej już nie mam do powiedzenia.
  • Jerzyk
    21.04.2012 13:41
    Do niewidzących, prawie do XII w komunię w Kościele przyjmowano do ręki, na stojąco i pod dwiema postaciami.
    Forma klękania i do ust pojawiła się w związku z wynalezieniem "opłatka".
    Jezus mówił,
    - Mt 26:26 bt "A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje»."
    Jak brać,
    - Jak zwierzęta, ustami?
    • Ajja
      21.04.2012 13:56
      Kapłan przed Mszą myje ręce, obmywa je ponownie w trakcie Mszy. Co robią wierni? Tymi dłońmi, na które przyjmują Pana Jezusa w drodze do kościoła dotykali m.in: kluczy, poręczy, klamek, pieniędzy, dłoni innych ludzi z którymi przekazywali sobie znak pokoju. Naprawdę uważasz, że przyjmowanie na brudną rękę jest w takich okolicznościach godne? W czasach pierwszych chrześcijan dbano o to, by nie doszło do profanacji, np. kobiety miały dłonie nakryte czystym, białym płótnem, nie brano komunii palcami do ust lecz nachylano głowę ku dłoniom(wersję z pochylaniem i braniem ustami z dłoni stosują dziś anglikanie). Do tego dziś jest zalecane, by przed przyjęciem Komunii na stojąco również wykonać "gest czci". Może to być przyklęknięcie, lub np. pokłon. Ilu ludzi to robi? Czytałam jakiś czas temu wypowiedź kapłana, który mówił, że przyklękanie gdy osoba przed nami przyjmuje jest głupie. Oddawanie czci Panu Jezusowi jest głupie? Jaką wiarę ma kapłan, który takie rzeczy opowiada? Jeśli zniechęca się wiernych do klękania tuż przed księdzem, to wierni którzy zachowali jeszcze jakiś szacunek do Najświętszego Sakramentu radzą sobie jak mogą, np. właśnie klękaniem wcześniej.
      • Fidel&Slator
        23.04.2012 17:44
        Chrystus nie "znosił", Chrystus miłował!

        Całe 3 lata miał u swojego boku Judasza, choć znał jego plany i zamierzenia myślę, że on Go miłował a nie znosił. Mamy miłować bliźniego jak siebie samego....a nie znosić bliźniego jak siebie samego.
    • Marysia
      21.04.2012 15:41
      Skąd ten atak, taka wielka niechęć i pogardzanie ludźmi, ktorzy pragną przyjmować komunię Św. na klęcząco i do ust. My i tak nie mamy na nic wpływu więc nie ośmieszajcie nas przynajmniej tutaj.
      • Jerzyk
        22.04.2012 13:52
        Nie wiem gdzie widzisz pogardę ludzi klęczących, czy przyjmujących do ust.
        - Ja tego nigdy nie robię.
        Jedyne o co mi chodzi, to wypełnianie woli Bożej, a nie swojego "widzimisię", bo tak mi pasuje, bo tak wolę, lub tp.
        Pomalutku, pomalutku, Kościół odszedł od pierwotnego sprawowania Eucharystii.
        Jezus to nasz brat, Bóg stał się w Jezusie jednym z nas. Tak jak my urodził się, jak my płakał, bawił się i wyrastał. Naszych braci, takich samych jak my, powołał na swoich uczniów. Uczniowie jedli z nim, mieszkali, chodzili, dotykali, itp.
        Bóg w Jezusie zniżył się do naszego poziomu, abyśmy stali się w Nim dziećmi Boga.
        - To wszystko dzieje się tu i teraz.
        Nie da się już bardziej poniżyć Jezusa niż wtedy kiedy Jezus na to pozwolił.
        - J 10:18 bt "Nikt Mi go(życia) nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca»"
        Zobacz co Jezus robi, aby zbliżyć nas do siebie, do Boga. Nawet apostołom trudno było to wszystko zrozumieć, gdy Jezus stanął "pośród nich"(dzisiejsza ewangelia) byli zatrwożeni, wylękli, nie dowierzali że tak można. Jezus mówi do nich aby się nie lękali, daje im "Pokój" - "to ja jestem", czyli ten którego dotykaliście, jedliście, spaliście,itd.
        - Wasz brat, jeden z was.
        - Czy naszym zadaniem jest zbliżać się do Boga?
        - Czy może oddalać?
        - Trzymać Boga na odległość?
        - Nie zbliżaj się do mnie Jezu?
        - Tak mamy robić?
        Czy może wołać,
        - Maranatha!!! Przyjdź Panie Jezu?
        Odpowiedz sobie sama.
    • Jerzyk
      21.04.2012 19:28
      "Ajja", "Marysia"
      Czy kapłan myje ręce przed mszą, tego nie wiem. Natomiast umycie rąk w czasie mszy było związane z przyjmowaniem darów, stąd - "Ofiarowanie". Ludzie przynosili różne rzeczy, najczęściej płody rolne w darze dla innych. Ksiądz odbierając np. kartofle, ubrudził się. Dziś jest to tylko symboliczne obmycie.
      Moje drogie, choćbyśmy niewiadomo jak myli się, czyścili, to i tak nic nie pomoże. Chodzi o czystość wewnętrzną, a od pierwszego grzechu nikt z ludzi nie jest czysty. Wyjątkiem jest Jezus i jak naucza Kościół Maryja, matka Jezusa.
      Tylko z ogromnej Miłości Bożej, dzięki wzięciu naszych win przez Jezusa na siebie, dzięki Jego Męce i Zmartwychwstaniu możemy spożywać Ciało i Krew Jezusa, choć nikt z nas nie jest tego godny.
      My nie możemy nic zrobić sami z siebie. Tylko i wyłącznie dzięki łasce Bożej możemy spożywać Ciało i Krew Jezusa.
      Jezus jedynie pyta,
      - Czy chcesz?
      365 razy w Piśmie Świętym Bóg mówi - Nie lękajcie się, lub Nie bójcie się.
      Mamy naśladować naszego Mistrza Jezusa.
      Pamiętasz co powiedział Jezus do skazańca wiszącego obok niego?
      - Łk 23:43 bp "I rzekł mu: - Zaprawdę powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju."
      Ten wyraził tylko skruchę.
      I my nic więcej nie możemy zrobić.
      Wyrazić skruchę i oddać się w ręce Jezusa.
      To szatan nieustannie oskarża nas, że jesteśmy niegodni, że tak nie można, itp.
      - Ap 12:10 bt "I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym."
      A Jezus mówi,
      - Mt 11:28 bt "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię."
      • Marysia
        21.04.2012 21:00
        Czy w ogóle przeczytałeś mój wpis, przecież był krótki, w przeciwieństwie do Twojego. Nie jestem jakimś czyścioszkiem - głuptaskiem (teologicznym). A może jeszcze faryzeuszem, który dba ... . Uważam, że te postawy ciała, o których pisałam wcześniej, mają głęboki sens i jeszcze niedawno nikt ich nie podważał. Z wieloma rzeczami które piszesz w dalszej części trudno się nie zgodzić ale dlaczego uważasz, że ja potrzebuję takiego pouczenia?
    • Kael
      21.04.2012 20:17

      Ajja: polecam Mk 7.

      Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»  Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane3:
      Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.  Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.  Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie>».  I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować

      • Fidel&Slator
        21.04.2012 23:05
        Bezsensowny cytat z Pisma Świętego. ni przypiął ni przyłatał! Możesz dlaej tak sobie polecać.

        To jest osąd, po prostu osadzasz nas, choć jestem grzesznikiem, staram się przestrzegać przykazań Bożych i raczej jestem jak celnik biję się w piersi i mówię Pani przebacz mi, a nie jak faryzeusze. I nie staram się uchylać przykazań Bożych, nigdy! Boże miej litość nade mną grzesznikiem!



      • Kael
        22.04.2012 10:24
        Ja ciebie osadzam? Chyba twoje sumienie ci nie daje spokoju.

        Bo czym moze byc dbalosc o czyste (umyte) rece, kiedy serce jest brudne? I na odwrot: czyste serce jest wazniejsze niz rece z bakteriami...

        I to nie moja teoria. Dlatego ten cytat.
      • Ajja
        22.04.2012 10:46
        Kael
        Jasne, że serce powinno być czyste. Ale to nie znaczy, że powinniśmy nie dbać o wszystko inne bo "przecież Jezus się nie obrazi". Niejeden człowiek chodzi w pracy w upapranym ubraniu, ale do kościoła się przygotuje, bo wie, że tam dzieje się coś szczególnego. W miarę możliwości powinniśmy unikać pewnych rzeczy, np. brania Najświętszego Sakramentu brudnymi rękoma.
      • Jerzyk
        22.04.2012 11:12
        W czasach Jezusa ludzie nie używali sztućców. Jedli rękami, zresztą jak do dziś to robią w niektórych tamtejszych krajach.
        "Bóg stał się człowiekiem" w Jezusie Chrystusie. Jezus podobny do nas we wszystkim, prócz grzechu.
        Według niektórych z was, "Jezus powiedział"
        - Nie wolno wam spożywać rękami chleba, które jest moim ciałem.
        Jezus umył nogi uczniom, czynność którą wykonywali najgorsi niewolnicy.
        Pozwolił zabić się najgorszą, najbardziej haniebną śmiercią na tamte czasy.
        Zrobił to, aby to nas uchronić od najgorszego.
        A wy mówicie,
        - Tak niewolno, my wiemy lepiej.
        Czego tak bardzo się boicie?
        Jezus nieustannie powtarza - nie lękajcie się, nie bójcie, to Ja Jestem!
        To szatan nieustannie trzyma człowieka w strachu.
        - "Bóg jest miłością", miłością jaką nie potrafimy ogarnąć.
        - Nawróćcie się i uwierzcie w ewangelię
      • Ajja
        22.04.2012 12:29
        Jerzyk, jak już ktoś cierpliwie tłumaczył, to, że Pan Jezus się pozwolił poniżyć dla naszego zbawienia nie znaczy, że mamy się czuć zaproszeni by robić Mu to samo.
      • Kael
        22.04.2012 13:41
        Ajja, przeciez chyba myjesz rece zanim pojdziesz do kosciola?
        A jak ksiadz "myje" rece, to chyba sam widzisz. Jest to obmycie SYMBOLICZNE.

        Mysle, ze dobrze by bylo, gdyby jeden drugiemu nie wytykal tego, co jest zewnetrzne.
        Chcesz kleczec cala Msze sw? - to klecz.
        A jezeli ktos stoi, kiedy ty kleczysz, to go NIE OSADZAJ. Bo moze ma chore kolana i ukleknac nie moze.

        Nie podobaja ci sie zwyczaje w twojej parafii? To zawsze mozesz porozmawiac z proboszczem, albo z biskupem.

        Omijanie parafii, dlatego, ze "nie obymwaja naczyn", to zdrada Ciala Chrystusa. Wybierasz sobie swoje towarzystwo, ktore tobie sie podoba, a Jezus i tak w twojej parafii jest obecny i kocha wszystkich ochrzczonych.
        Czy sie myla w obrzedach, czy nie.

        I lepiej, zeby nie kazdy wierny decydowal, co biskup powinien, ale Kosciol jako calosc, z papiezem na czele.
        Przy czym zwyczaje w trakcie Mszy sw w Watykanie niekoniecznie sa takie same, jak te, podczas pilegrzymek Ojca Swietego.
      • Fidel&Slator
        22.04.2012 15:54
        Cytując słowa z Pisma Świętego i wnosząc je do dyskusji to właśnie czynisz.
        Nie masz prawa osądzać, nawet jakby ktoś był wielkim faryzeuszem. Wypowiadając lub cytując te słowa wchodzisz w osąd Boga, bo to Chrystus wypowiedział te słowa znając serca faryzeuszy.

        Nie dawaj takich cytatów z Pisma Świętego, które nic nie potwierdzają, a wszystkich przeciwników szafarzy a zwolenników tradycji wręcz obrażają.

        To nie były słowa dla tych, którzy z serca bronią Chrystusa,
      • Kael
        22.04.2012 17:11
        Ty "bronisz Chrystusa" jak ty Go rozumiesz. Nawet Pismo sw ci w tym przeszkadza.

        A ja uwazam, ze On naszej "ludzkiej obrony" nie potrzebuje. Przynajmniej nie takiej, ktora braciom o innych tradycjach (ludzkich jak najbardziej) zarzuca intencje obrazania samego Boga.

        No coz, i ty i ja musimy i tak ze soba wytrzymac w Jego jedynym Kosciele.
        "Znoscie jedni drugich w cierpliwosci".
        Tak to bylo?
    • vanitas
      21.04.2012 20:23
      Jerzyku - gwoli ścisłości pomyliłeś się zaledwie o 300 lat - do IX-Xw.

      A co do "Bierzcie i jedzcie" - to po grecku słowo przetłumaczone na "bierzcie" - to "labete". Problem w tym, że cytując słowa "PRZYJMIJCIE Ducha Świętego" - ewangeliści też użyli "labete". A więc "bierzcie" nie oznacza "bierzcie w dłonie", a bardziej "przyjmijcie, pozwólcie przyjść".

      A co do "jak zwierzęta" - to:
      "Ja jestem Pan, twój Bóg,
      który cię wyprowadził z ziemi egipskiej;
      otwórz szeroko usta, abym je napełnił. " PS 81:11
      • Fidel&Slator
        21.04.2012 23:02
        Piękne tłumaczenie! Bardzo mądre wyjaśnienie!

        Nie ma się nic do powiedzenia!
  • Fidel&Slator
    21.04.2012 17:00
    Cytat:
    "Wiecie co mnie najbardziej boli? Że w dyskusjach o sensie istnienia szafarzy jestem traktowany bez mala jako zawodowy profanator Najświętszego Sakramentu. Nie chciałem być szafarzem. Zostałem nim, bo mnie prosił proboszcz. Bo chciał też tego (ogólnie, nie konkretnie mnie) mój biskup. Robię to, o co mnie prosi Kościół i z tego powodu w tych wszystkich dyskusjach traktuje się mnie jako wrzód na zdrowym ciele Kościoła. Ale wiecie co?"

    Wiesz co, ujawnia się tu Twoja pycha.
    Mnie też proszono i to wielokrotnie i zawsze potrafiłem odmówić z pełnym przekonaniem, że jest to zła robota, że moje ręce nie są godne dotykać Najświętszego Sakramentu. Dobrze określani jesteście jako profanatorzy, bowiem równacie się z Bogiem.

    Wiesz jak Pan Jezus w objawieniach mówił o Szafarzach?
    PLEMIĘ ŻMIJOWE.

    Nowina z wczoraj, w jednym z kościołów na północy kraju naszego jeden Ksiądz wyszedł i przez mikrofon powiedział do ludzi, którzy przechodząc przy tabernakulum przyklękali, a on na to:
    PROSZĘ KATOLIKÓW, ABY NIE PRZYKLĘKALI W KOŚCIELE, PONIEWAŻ JEST TU TERAZ DUŻO PROTESTANTÓW I ONI BĘDĄ SIĘ WTEDY CZULI ZAKŁOPOTANI!.
    KYRIE ELEISON!
    Kochani, błagam was znaki czasu, nie prostujcie ludziom kolan przed Bogiem. Ojciec Święty Benedykt XVI pięknie się wypowiada o oddaniu godnie czci Panu Jezusowi. Może niedługo nakaże i wróci postawa klęcząca do Kościołów oraz zabroni posługi Szafarzy.
    • Jerzyk
      21.04.2012 19:36
      "Fidel&Slator"
      Jak nie lubisz Jezusa, to odmawiasz.
      Jak słuchasz speców od objawień, a nie słuchasz Jezusa, to właśnie tak postępujesz.
      - To Jezus podniósł człowieka z piekła, dał nowe życie. Pozwolił się opluwać, znieważać, biczować, zabić,
      - Uczynił to dla ciebie, abyś był wolny!
      A ty mówisz,
      - Nie chcę, wiem lepiej co mi trzeba, mam objawienia.
      • vanitas
        21.04.2012 20:09
        Czy zatem nie wystarczy, ze go opluwam i biczuje swoimi grzechami, muszę nawet korzystając z Jego zaproszenia - go znieważać?
      • Jerzyk
        22.04.2012 10:41
        "vanitas"
        - To nieładnie że opluwasz Jezusa.
        Jednak Bogu nie możesz zrobić nic. Jesteś za cieniutki aby sięgnąć wyżej niż twoja ręka. To co robisz, robisz jedynie sobie, swoim bliskim, ewentualnie ludziom z którymi się sykasz. Jak jesteś oblany fekaliami grzechu, to śmierdzisz i brudzisz innych, jednak do Boga to nie dojdzie.
        - Biczujesz siebie i twoich bliskich, którzy na to patrzą.
        Bóg jest poza twoim zasięgiem.
        Adam i Ewa, kiedy zgrzeszyli, zaszkodzili sobie, a nie Bogu.
        Jezus mówi do Św.s.Faustyny,
        - nawet największy grzech świata jest jak mała kropelka w oceanie mojego miłosierdzia.
      • vanitas
        22.04.2012 22:04
        Jerzyk - pewnie że nieładnie. Ale niedawno śpiewaliśmy: "to nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech". "Myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM". To ostatnie - czasem przypomina "zabawę" żołnierzy - "witaj KRÓLU ŻYDOWSKI"...

        A że nie dosięgnę - mylisz się, każdy mój czy Twój grzech sprawia Chrystusowi fizyczne cierpienie. On i w Ogrójcu i na Golgocie wiedział, co uczynimy. Za to cierpiał i zza to umarł...

      • Jerzyk
        23.04.2012 10:18
        "vanitas"
        Z tymi "gwoździami" to nieprawda, to kolejne kłamstwo odbierające Jezusowi Chwałę Zbawienia Świata. Idąc dalej takim sposobem myślenia, może przypiszemy sobie zbawienie świata, że to dzięki naszym grzechom zbawiliśmy świat. jakby nie nasze grzech, jezus by nie umarł i nie zbawił świata.
        Owszem śpiewamy w "Tridium" - "Błogosławiona wina ...", jednak to przez Bożą Miłość zostaliśmy zbawieni. Bóg zapowiedział to już po pierwszym grzechu,
        - Rdz 3:15 bp "I nieprzyjaźń wprowadzam między ciebie a niewiastę, pomiędzy twoje potomstwo a jej potomstwo. Ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę."
        Pisze o tym także umiłowany uczeń, jedyny uczeń który stał pod krzyżem.
        -J 10:17-18 bt "Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca». -"
        Grzech niszczy ludzi, Bogu jedynie jest bardzo przykro, bo bardzo kocha. Jednak i na to Bóg ma jakiś sposób, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
        - Nie martw się o Boga, martw się o siebie, o swoich bliskich.
        Martw się o to,
        - Czy ludzie patrząc na ciebie widzą Jezusa.
        Można godzinami klęczeć, a żyć tak że ludzie uciekają od człowieka.
        - Mt 7:21 bt "Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
        Ja staram się tę wolę spełniać. Jednak słaby i grzeszny jestem, dlatego powtarzam,
        - Bądź miłościw mnie grzesznemu.
        Pociesza mnie to, że Jezus nie powiedział złego słowa do grzesznika, a wprost przeciwnie,
        - Mk 2:17 bt "Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników»."
      • Jerzyk
        23.04.2012 10:20
        Przez nieostrożność napisałem Jezus przez małe "j",
        - Wybacz mi Panie Jezu.
      • vanitas
        23.04.2012 13:35
        "Z tymi "gwoździami" to nieprawda, to kolejne kłamstwo odbierające Jezusowi Chwałę Zbawienia Świata."
        Skoro to nieprawda - to Kościół kłamał i odbierał Chrystusowi Chwałę???

        Do tego Twoja logika mnie przerasta - jakim cudem z mojej winy ma wypływać jakaś (moja) zasługa??? Z ciągu faktów, podpaliłem (hipotetycznie) dom - przyjechała straż - dom zgasiła nie wynika że ja zgasiłem dom. Wprost przeciwnie. To przeze mnie konieczne stało się zgaszenie. Albo - jak wyjdę w sandałach w góry, pogoda się załamie - będą musieli iść w góry ratownicy i mnie ściągać - to nie moja zasługa, a ich. Podobnie z grzechem - grzeszę, ale nie mogę zrobić sam z siebie niczego, co by ten grzech zgładziło. mógł to zrobić jedynie sam Bóg (i zrobił, choć nie musiał).

        "Grzech niszczy ludzi, Bogu jedynie jest bardzo przykro, bo bardzo kocha." kochałeś kiedyś kogokolwiek? Bo jeśli osoba kochana wyrządza ci zło - to BOLI. Nawet kiedy wiesz, że to jeszcze małe dziecko, które nie wie co mówi/robi...
  • Jerzyk
    21.04.2012 19:39
    - Minusami chcecie wyprostować Kościół?
    To Jezusowy Kościół.
    Proszę o minusy, ale nawrócenia każdy z nas potrzebuje.
  • vanitas
    21.04.2012 20:52
    Ad rem, czyli co do treści artykułu:

    Przede wszystkim - kapłaństwo urzędowe jest po to aby:
    - sprawować Najświętszą Ofiarę
    - udzielać sakramentów
    We wszystkim innym kapłanów mogą zastąpić świeccy.

    Po drugie - jak sama nazwa wskazuje posługa NADZWYCZAJNEGO świeckiego szafarza Komunii - jest WYJĄTKIEM. Wielokrotnie przypominał o tym Jan Paweł II. Gdyby Papież chciał, żeby tacy szafarze byli w każdej parafii (a są biskupi, którzy taki cel postawili), zmieniłby nazwę tej posługi. Nie chciał i nie zmienił. Sytuacje, że więcej jest "nadzwyczajnych szafarzy świeckich" niż szafarzy zwyczajnych to czystej wody patologia.

    Po trzecie niewiele wiemy o św. Tarsyciuszu - ale wielu historyków Kościoła uważało go za diakona (a przynajmniej za Akolite, co w owych czasach uważane było za święcenia ...), więc nie był to szafarz świecki.

    Po czwarte - odwołanie się do uczuć to erystyka nie argument. Fakt - są ludzie chorzy którzy muszą zostać w domach. Tyle, że zapomniał Ksiądz o KOMUNII ŚWIĘTEJ DUCHOWEJ. Kiedyś na każdej Mszy św. bito w pewnym momencie w dzwony - po to, aby chorzy mogli zjednoczyć się duchowo ze sprawowaną ofiarą.
    • Fidel&Slator
      21.04.2012 23:01
      Pięknie powiedziane. Nic dodać nic ująć!
    • Jerzyk
      22.04.2012 10:47
      Powiedz,
      - Czym kierujesz się w swojej wypowiedzi?
      Bo ja np. kieruję się Jezusem, Słowem Bożym z którego to źródła czerpie Kościół Katolicki.
      - A ty?
      -Uważasz, że jak coś nie mieści się w twojej głowie, to tego nie ma?
      • bartek
        22.04.2012 11:56
        I na odwrót Jerzyku : jak się coś nie mieści w Twojej głowie, to tego nie ma ?
      • Jan
        22.04.2012 12:32
        Z twoich wypowiedzi wynika, że osoby które cenią przyjmowanie Komunii na klęcząco i do ust nie dbają o czystość duszy i są jak faryzeusze. Uważasz, że lepsi są ci, którzy chcą na stojąco i na rękę, bo to oni dbają o czystość duszy. Przecież jedno drugiego nie warunkuje. Dlaczego tak denerwują Cię ci którzy słusznie przykładają wagę również do sposobów wyrażania szacunku i protestują gdy się im to coraz częściej uniemożliwia? Czy robią coś nagannego?
      • Ajja
        22.04.2012 12:34
        Jerzyk, kilka osób tutaj cierpliwie i konkretnie próbuje Ci wytłumaczyć kilka spraw, na co reagujesz emocjonalnymi ale bardzo ogólnikowymi stwierdzeniami które nie są żadną odpowiedzią na komentowane przez Ciebie wpisy. Mało tego - twierdzisz, że to Ty masz rację, bo rzucasz w innych wyjętymi z kontekstu cytatami z Pisma które nie mają związku z tematem. To nie są argumenty.
      • vanitas
        22.04.2012 22:31
        Jak mam ci na to odpowiedzieć?

        Po pierwsze tak stawiana ŻĄDANIE rodzi bunt - z jakiej racji mam jakiemuś bytowi internetowemu cokolwiek tłumaczyć?

        Po drugie - czym kieruje swoje wypowiedzi - to zależy której. Najczęściej - z szacunku do prawdy, miłości do Boga, albo do Kościoła, czasem - z chęci pomocy komuś. Do tego dochodzą bardziej przyziemne motywacje - wrodzona złośliwość, chęć przekonania do swoich racji, czasem choć na szczęście rzadko- dla śmiechu, albo poklasku. [Piszę tu tu o całokształcie mojej działalności w internecie.]

        Po trzecie - to co piszę - piszę na podstawie Pisma Świętego, dokumentów Kościoła, pism Ojców Kościoła, pism Doktorów Kościoła, pism świętych, błogosławionych, albo innych mądrych ludzi, którzy z rozmaitych powodów nie dostąpili kanonizacji, albo historii Kościoła.

        Po czwarte - wybacz, ale dla mnie stwierdzenie "kieruje się Jezusem, Słowem Bożym z którego to źródła czerpie Kościół Katolicki." jest bełkotem. Piękne sformułowanie, ale nie zawiera żadnej treści. Możesz Pana Jezusa naśladować, kierować się jego słowem, ku Niemu, ale co znaczy kierować się NIM?
        Dalej - czy "Słowem Bożym" oznacza Chrystusa - jak wynikało by z szyku ("Słowo Wcielone"), czy też Słowo Boże jest drugim, czym się kierujesz (co sugeruje kontekst - "słowem Bożym z którego to źródła czerpie Kościół"?) Ani nie potrafię tego zrozumieć, ani odgadnąć co chciałeś napisać.

        Na koniec - nigdy nie uważałem, ze jeśli nie potrafię czegoś pojąć, to tego nie ma.
      • Jerzyk
        23.04.2012 10:47
        "Jan"
        Nie denerwują mnie ludzie na klęcząco przyjmujący Jezusa i nie wiem co by to miało mieć wspólnego z czystością wewnętrzną. Wmawiasz mi coś czego nie mówię. Sam tak robię, kiedy jestem w kościele gdzie jest taki zwyczaj.
        - Szanuję drugiego, to mój brat, czy siostra.
        Faryzeusze byli najbardziej pobożnymi Żydami, Jezus, Jego matka Maryja, ojciec ziemski Św.Józef, Św.Paweł i inni byli Faryzeuszami. Tak przynajmniej piszą teolodzy. Dlatego Jezus najwięcej uwag miał do tych najbardziej pobożnych. Do grzeszników nie powiedział nigdy złego słowa.
        - Jak nie wierzysz spróbuj znaleźć(będę wdzięczny)
        "Ajja"
        Nie chodzi o to kto ma rację, chodzi o to aby wypełniać Wolę Bożą.
        Jeżeli nie zgadzam się z tymi, których Bóg powołał do kierowania Kościołem, to nie zgadzam się z Bogiem.
        - Mt 7:21 bg "Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie! wnijdzie do królestwa niebieskiego; ale który czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebiesiech."
        "vanitas"
        Z tego co piszesz wynika, że to dla ciebie za trudne. Nie wysilaj się, możesz sobie jeszcze zrobić krzywdę.
        Jeżeli jednak koniecznie chcesz, spróbuj od uważnego czytanie i zrozumienia.
        - Może ci się uda.
    • Jan
      23.04.2012 15:32
      Wynika to z wielu Twoich wypowiedzi, np. 2012-04-21 19:28.
      Piszesz:
      "Nie chodzi o to kto ma rację, chodzi o to aby wypełniać Wolę Bożą.
      Jeżeli nie zgadzam się z tymi, których Bóg powołał do kierowania Kościołem, to nie zgadzam się z Bogiem."
      Przecież nie przeciwstawiamy się dogmatom, próbujemy wyrazić swoje zdanie w sprawach o których można dyskutować. To nie jest od razu przeciwstawianie się Panu Bogu jak sugerujesz.
      Duchowni też są omylni, wierni mają np. prawo interweniować u biskupa i spotkać się z życzliwym przyjęciem. Zobacz ile cierpliwości wykazują kolejni papieże wobec lefebrystów, a Ty byś każdego, kto tylko wyraża swoje zdanie potraktował łopatką po głowie, żeby nie wystawał -:)
  • Jerzyk
    23.04.2012 11:48
    Mam wrażenie że tak jak ci wszyscy doradcy na tym filmie i wy doradzacie, sami także korzystacie z takich doradców,
    - A to Jezus wyzwala.
    - https://www.youtube.com/watch?v=XpSKRCBqfdo&feature=player_embedded
  • Anna
    23.04.2012 15:43
    Czy mógłby Ksiądz się ustosunkować do wpisów.
    Czy podtrzymuje Ksiądz wszystko, co wcześniej napisał?
  • Fidel&Slator
    24.04.2012 08:53
    Ja już mam wszystko czarno na białym. Widzę gdzie jest zło. Nawet wśród moderatorów forum.

    Wczoraj umieściłem informacje z mojej rozmowy z Księdzem biskupem z Hiszpanii, na temat posługi Szafarzy, wprowadzenia jej przez naciski masonerii i tym samym wielkie ubolewanie ze strony Ojca Świętego Benedykta XVI co do tej posługi.

    Cytował też słowa wielkiego św. Franciszka z Asyżu, który mówił: " tylko kapłan wyświęcony, może dotykać swoimi rękoma Najświętszego Sakramentu oraz kielichów i naczyń liturgicznych. Nie może zrobić tego żadna osoba konsekrowana i siostra bez święceń kapłańskich".

    Mówił też, że na razie Benedykt XVI daje przykład jak należy postępować. Komunia Święta do ust i na klęcząco, brak Szafarzy w Watykanie. Później powiedział, że będzie dekret i nakaz ze strony Ojca Świętego przyjmowania Komunii Świętej w pozycji klęczącej i do ust oraz zakaz posługi szafarza.

    Ksiądz Biskup z Hiszpanii pochodzenia polskiego powiedział, że szafarze dopuszczają się profanacji Najświętszego Sakramentu oraz Ojciec Święty wyraża wielkie ubolewanie z powodu tego, że zło dostało się do wnętrza Kościoła Katolickiego.

    To wszystko napisałem wczoraj. redakcja usunęła mój post. Widać prawda boli i w oczy kole.

    Naprawdę, jest to znak, że zły działa i bardzo ostro się buntuje, kiedy ktoś broni świętości. I to na tym forum. Wszystko potwierdza.
  • ks. Lewandowski
    24.04.2012 10:00
    Argument o wyświęconych rękach jest absurdalny. Spożycie, czyli przyjęcie Hostii do żołądka, jest takim samym dotknięciem, jak rękami. Ba, święty Paweł przestrzega, by tym samym językiem, którym chwalimy Pana nie oddawać czci demonom. Może więc w tej rozmowie o szafarzach i Komunii świętej trzeba niektórym wyegzorcyzmować język ;)

    Podobnie jest z powoływaniem się na prywatne opinie Benedykta XVI. Przez lata kapłaństwa i pracy w mediach wielokrotnie spotykałem się z zapowiedziami rzekomych zmian, mówieniu o ubolewaniu papieża etc.. Potem nadchodził czas decyzji, ukazywały się dokumenty i... coś zupełnie innego z nich wynikało. Zresztą, gdyby z takim entuzjazmem powołujący się na papieża znali cały jego dorobek naukowy... Pamiętam, z czasów gdy jeszcze był kardynałem, jego referat na konferencji w Ameryce Środkowej. Odwaga, z jaką - jako teolog - stawiał pytania o interpretacje doktryny o powszechności zbawienia. Te teksty są dostępne w języku polskim. Obawiam się, że niektórzy spośród tu piszących, po lekturze mogli by stracić wiarę. Podobnie z Komunią świętą. Wiele razy w dyskusji podkreślano przywiązanie Benedykta XVI do Komunii św. na klęcząco, na język. Pomija się inny jego tekst, gdzie stanowczo prosi, by w dyskusjach o sposobie przyjmowania Komunii św. nie wartościować, który sposób jest lepszy. Ten jest lepszy, gdzie jest więcej czci i szacunku. Nie wiem, czy na tym ma polegać cześć i szacunek, że człowiek chce całej wspólnocie pokazać, że jest lepszy i bardziej pobożny. Tradycja chrześcijańska zwała to raczej pychą. Nie pobożnością. I tej pychy w powyższych wypowiedziach jest dużo.

    Zresztą komentarz nie był o sposobie przyjmowania Komunii świętej, tylko o szafarzach. Dlatego kierując się dobrymi zasadami dyskusji właściwie nie powinienem odpowiadać próbującym sprowadzić ją (niestety skutecznie) na boczne tory. A jeśli chodzi o szafarzy, wskazania Kościoła są wyraźne. Jako proboszcz, w szczególnych okolicznościach, a takimi są między innymi święta wielkanocne, mam prawo wysłać z Komunią świętą do chorych nawet kogoś, kto formalnie nie został ustanowiony. Mówi o tym wyraźnie wspomniany wyżej p.100 Wprowadzenia Ogólnego do Mszału Rzymskiego. Owszem, niektórzy czekają na zmiany. Ale deklaracja KKBiDS jest jednoznaczna. W najbliższym czasie żadnych zmian nie będzie.
    Na koniec chciałbym zacytować jednego z Ojców pustyni. Ci święci mężowie tak przestrzegali młodych adeptów, wkraczających na ścieżki doskonałości chrześcijańskiej: "Abba Izydor powiedział: „Mądrością świętych jest rozpoznawanie woli Bożej. Nad wszystko bowiem wznosi się człowiek przez posłuszeństwo prawdzie, bo jest obrazem i podobizną Boga. Nie ma gorszego usposobienia, niż kiedy człowiek idzie za własnym sercem, to znaczy za podszeptami własnych myśli, a nie za prawem Bożym: skończy się to dla niego nieszczęściem, bo nie poznał tajemnicy i nie znalazł drogi świętych, by według niej postępować. A więc teraz jest czas pracować dla Pana, zbawienie bowiem znajduje się w czasie utrapienia. Bo napisano: Przez cierpliwość ocalicie dusze wasze”.

    Myślę, że na tym można dyskusję zakończyć.
Dyskusja zakończona.

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

« » Październik 2017
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11

Reklama

Pobieranie...

Reklama