Modlitwa środy 1. tygodnia Wielkiego Postu.
Panie Jezu, zbyt często moje serce domaga się znaków i cudów,
podczas gdy Ty jesteś obok mnie, obecny i żywy.
Jak tłumy w Ewangelii, szukam widzialnego potwierdzenia,
zapominając, że prawdziwa wiara rodzi się z nasłuchiwania w ciszy.
Przebacz mają zatwardziałość serca,
mój opór wobec Twego Słowa.
Mieszkańcy Niniwy nawrócili się na głos Jonasza,
tymczasem ja waham się stając przed Kimś większym, niż jakikolwiek prorok.
Udziel mi łaski szczerego nawrócenia,
nie oczekującego cudów, lecz odpowiadającego miłością.
Otwórz oczy mego serca, bym mógł rozpoznać Twoją obecność
w prostych gestach, codziennych słowach,
spotykanych każdego dnia twarzach braci i sióstr.
Obym nie zmarnował czasu łaski,
lecz przyjął Twoje zaproszenie otwartym sercem.
Uwolnij mnie od obsesyjnego poszukiwania tego, co pewne,
od udawania, że kontroluję Twoje plany.
Naucz mnie oddawać się Twoje woli
z ufnością tego, który wie, że jest kochany.
Ty jesteś ostatecznym znakiem miłości Ojca:
pomóż mi rozpoznać Cię i wiernie za Tobą podążać.
Przemień moje serce kamienne w serce z ciała,
zdolne zadziwić się, słuchać, przemieniać.
Jak pierwsi uczniowie powstali, by iść za Tobą,
tak i ja pragnę powstać z mojej letniości
i z radością odpowiedzieć na Twoje wezwanie.
Panie, Ty jesteś obecny w swoim Słowie,
w Eucharystii i we wspólnocie wierzących.
Spraw, abym w tych znakach spotykał Cię każdego dnia
i abym przeżywał moją wiarę nie jako pogoń za widowiskiem,
ale jako pełną miłości odpowiedź na Twoją miłość.
Amen.
(Tłum. xwl)