Światło płynące z Krzyża

Bóg potrafi wejść w najciemniejsze miejsce ludzkiej historii i nie pozwolić, aby ciemność miała ostatnie słowo.

Z cyklu Różaniec z płaczącą Panią

„Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności” (J 8,12). Słowa Jezusa pozwalają dostrzec szczególny sens jednego z najbardziej charakterystycznych elementów objawienia w La Salette. Maryję otacza światło, ale według relacji dzieci jego źródłem jest krucyfiks znajdujący się na Jej piersi.

To ważna wskazówka. Centrum La Salette nie stanowi Maryja sama dla siebie. Centrum stanowi Chrystus. Maryja niesie Jego krzyż i właśnie z niego promieniuje blask. Krzyż, który człowiek spontanicznie kojarzy z cierpieniem, staje się źródłem światła.

Chrześcijaństwo nie mówi, że cierpienie jest dobre samo w sobie. Nie każe też udawać, że ból nie boli. Krzyż pokazuje coś innego: Bóg potrafi wejść w najciemniejsze miejsce ludzkiej historii i nie pozwolić, aby ciemność miała ostatnie słowo.

Każdy człowiek zna takie miejsca. Niekiedy jest nim choroba. Innym razem konflikt, samotność, poczucie winy, lęk o przyszłość albo doświadczenie, którego nie potrafimy nikomu wyjaśnić. Naturalnym odruchem jest szukanie sposobu, by trudność jak najszybciej usunąć. Nie zawsze jednak jest to możliwe.

Wtedy pozostaje pytanie: czy pozwolę Chrystusowi wejść również tutaj? Wiara nie gwarantuje, że każda sytuacja natychmiast się zmieni. Zmienia jednak sposób, w jaki człowiek ją przeżywa. To, co dotąd było samotnym ciężarem, może zostać powierzone Temu, który sam przeszedł przez cierpienie i śmierć.

Krucyfiks Pięknej Pani chroni też przed niewłaściwym rozumieniem objawienia. Objawienie prywatne nie przynosi nowej Ewangelii. Nie uzupełnia tego, czego Chrystus rzekomo nie powiedział. Może natomiast przypomnieć z nową siłą o prawdzie już objawionej: Bóg kocha człowieka, grzech niszczy, miłosierdzie otwiera drogę powrotu, a zbawienie przychodzi przez Chrystusa.

Dlatego owocem spotkania z La Salette nie powinno być zatrzymanie się na niezwykłości wydarzenia. Pytanie brzmi raczej: czy bardziej ufam Jezusowi? Czy częściej wracam do Ewangelii? Czy krzyż przestaje być dla mnie tylko religijnym symbolem, a staje się znakiem obecności Boga również w trudnych chwilach?

Światło z krzyża nie usuwa wszystkich ciemności naraz. Wystarcza jednak, aby zobaczyć kolejny krok.

W świetle nauczania Leona XIV: W paryskiej Notre-Dame Leon XIV mówił o miejscu, w którym „przeszłość i przyszłość” spotykają się, a człowiek podnosi oczy ku niebu. Odbudowana po pożarze katedra stała się dla niego znakiem, że z doświadczenia zniszczenia może narodzić się nowe życie. To dobrze współbrzmi ze światłem krzyża w La Salette: chrześcijańska nadzieja nie zaprzecza ruinom, ale wierzy, że Chrystus potrafi przeprowadzić przez nie ku odnowie.

Modlitwa: Maryjo z La Salette, prowadź mnie do Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Kiedy nie rozumiem tego, co dzieje się w moim życiu, pomagaj mi nie tracić z oczu Jego obecności. Niech światło płynące z krzyża rozprasza mój lęk i uczy mnie nadziei. Amen.

Krok na dziś: Stań przez chwilę przed krzyżem. Nazwij jedną trudność, którą próbujesz nieść sam. Powiedz Jezusowi o niej własnymi słowami i powierz Mu to, czego dzisiaj nie potrafisz zmienić.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
« » Październik 2026
N P W Ś C P S
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7

Reklama

Reklama
Pobieranie... Pobieranie...