Słowo Boga staje się naprawdę niewygodne dopiero wtedy, gdy przestajemy używać go do oceniania innych i pozwalamy, aby osądziło nasze własne wybory.
Z cyklu Różaniec z płaczącą Panią
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). Od tych słów Jezus rozpoczyna swoje publiczne nauczanie. Nawrócenie nie jest więc dodatkiem przeznaczonym dla szczególnie gorliwych. Należy do samego serca Ewangelii.
Zanim jednak człowiek zmieni kierunek, musi usłyszeć, że jest do zmiany zaproszony. Dlatego nawrócenie zaczyna się od słuchania.
W La Salette zwraca uwagę prosty szczegół. Kiedy dzieci nie rozumieją wszystkiego, co mówi Piękna Pani, Maryja przechodzi z języka francuskiego na miejscową mowę. Chce zostać zrozumiana. Orędzie nie ma przelecieć nad głowami Melanii i Maksymina. Ma do nich dotrzeć.
Można słuchać i nie usłyszeć. Znamy to z codzienności. Ktoś do nas mówi, a my już przygotowujemy odpowiedź. Czytamy fragment Ewangelii, ale natychmiast myślimy o człowieku, do którego doskonale pasuje. Słyszymy wezwanie do przebaczenia i przypominamy sobie, kto powinien przeprosić właśnie nas.
Słowo Boga staje się naprawdę niewygodne dopiero wtedy, gdy przestajemy używać go do oceniania innych i pozwalamy, aby osądziło nasze własne wybory.
Czego więc nie chcę usłyszeć? Może Jezus od dawna mówi mi o przebaczeniu, którego unikam. Może o uczciwości w sprawie, w której nauczyłem się znajdować wygodne usprawiedliwienia. Może o modlitwie, na którą „nie mam czasu”, choć bez problemu znajduję go na wiele mniej ważnych rzeczy.
Orędzie La Salette nie zastępuje Ewangelii. Przeciwnie — odsyła do niej. Przypomina prawdy już znane: człowiek może oddalić się od Boga, jego wybory mają konsekwencje, a droga powrotu pozostaje otwarta. Maryja nie przychodzi z nowym centrum wiary. Wskazuje na swojego Syna.
Słuchanie nie oznacza też nieustannego poszukiwania nadzwyczajnych znaków. Bóg mówi przez Pismo Święte, sumienie, liturgię, ludzi i wydarzenia zwyczajnego dnia. Problemem często nie jest brak Jego słowa, ale nadmiar hałasu albo brak gotowości, by przyjąć to, co już zostało powiedziane.
Sto osiemdziesiąta rocznica La Salette stawia więc bardzo proste pytanie: czy jeszcze potrafię słuchać? Nie tylko słyszeć religijne słowa, lecz pozwolić im dotrzeć do miejsca, w którym zapadają decyzje.
W świetle nauczania Leona XIV: Leon XIV podczas spotkania z członkami zgromadzenia kościelnego, katechumenami i neofitami w Paryżu mocno podkreślił wartość wzajemnego słuchania i wspólnego rozeznawania. Nawrócenie nie dokonuje się w zamknięciu na głos Boga i innych. Słuchanie jest przestrzenią, w której człowiek przestaje jedynie bronić własnego stanowiska i pozwala, aby Ewangelia rzeczywiście coś w nim zmieniła.
Modlitwa: Maryjo z La Salette, ucz mnie słuchać Chrystusa bez wybierania tylko tych słów, które są dla mnie wygodne. Wyproś mi serce otwarte na Ewangelię i odwagę, by odpowiadać na nią życiem. Amen.
Krok na dziś: Przeczytaj powoli krótki fragment Ewangelii. Zatrzymaj się przy jednym zdaniu. Zamiast pytać, co ono mówi o innych, zapytaj: „Co to słowo mówi dzisiaj do mnie?”.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |