Różaniec przemienia życie

dodane 30.09.2007 20:23

Poniżej publikujemy rozważania, nagrodzone w konkursie "Różaniec przemienia życie", przygotowanym przez serwis Liturgia i Dom Wydawniczy Rafael w roku 2007.

Różaniec przemienia życie

S. Anna Łukasińska CMW
(1 października 2007)


Moje dziękczynienie za dobrych ludzi



1. ZWIASTOWANIE

Bóg odwiedza Nazaret; przemawia przez Anioła; przychodzi z delikatna propozycja do Maryi i jest cierpliwy…
Tyle w moim życiu pięknych spotkań z aniołami, z ludźmi , którzy mają głos pełen dobrych nowin…. Oni nie maja skrzydeł, ale są głosem Boga, , jego listem adresowanym do mnie. Dziękuję dziś za ich obecność, delikatność i cierpliwość…

2. NAWIEDZENIE

Bóg spieszy się w góry: On kocha spotkania; posyła Maryje, by pomogła Elżbiecie; aby niosąc jej Jezusa przemieniła samotność i trud w radosną służbę…
Tyle w moim życiu pięknych spotkań z ludźmi, w których zamieszkał Bóg; z ludźmi, którzy służą i pomagają z miłością. Dziękuje dziś za ich obecność, entuzjazm wiary i gorliwość misyjną…

3. NARODZENIE JEZUSA

Bóg staje się człowiekiem, w „Domu Chleba”, jest Słowem Wcielonym; rodzi się w ubóstwie wśród ludzi prostych, ale o wielkich sercach.
Tyle w moim życiu pięknych spotkań z ludźmi prostymi, czystego serca, którzy uczą mnie stawać się dobrym jak chleb, pozwolić się łamać i rozdawać. Dziękuje dziś za ich obecność, za życie pokorne, ubogie, dzielone z innymi.

4. OFIAROWANIE JEZUSA

Bóg czeka w Świątyni, by zaofiarować Symeonowi i Annie nadzieje. Pochyla się nad Święta Rodziną i przyjmuje Syna w ofierze. Przyjmuje ofiarę Matki, zapowiadając ból i męczeństwo jej duszy.
Tyle w moim życiu pięknych spotkań z ludźmi, którzy poświęcili swe życie Bogu i służbie dla Królestwa. Dziękuje dziś za ich obecność, za czytelne świadectwo radykalizmu ewangelicznego i nieustanny wysiłek, by wszystko było w Bogu, z Nim i w Nim.

5. ODNALEZIENIE JEZUSA
Bóg nie da się zamknąć w komentarzach wyjaśniających Biblie, w mądrości uczonych, w ludzkim umyśle. Boga można jednak zagubić, zostawić w Kościele i nie zauważyć Jego baraku.
Tyle w moim życiu pięknych spotkań z ludźmi, którzy są mądrzy, którzy o Bogu wiedzą dużo i potrafią wyjaśniać teksy biblijne. Dziękuję dziś za ich obecność, za wiarę, która pogłębia się dzięki wiedzy; za to, że nie unikają tych, co wciąż stawiają pytania i szukają Boga całym sercem.



Sponsorem nagród jest




Karolina Pawlak
(2 października)


Patrzeć na świat Twoimi oczami



1. MODLITWA PANA JEZUSA W OGRÓJCU

Jezu, Ty tam w Ogrodzie Getsemani strasznie się bałeś, ale do końca nie zwątpiłeś w Miłość swojego Ojca, tak bardzo kochałeś Go, że oddałeś się bezgranicznie Tylko Jemu. Tam w Ogrójcu Jezu dałeś nam największą i najpiękniejszą szkołę modlitwy. Jeśli to możliwe, oddal ode mnie cierpienie… ale… ważne jest tylko to, czego Ty chcesz! Jeśli mogę Cię o coś w chwili Twojego konania prosić to proszę Cię o dar zwycięstwa nad strachem. Dziś tak często człowiek boi się powiedzieć prawdę...boi się że ludzie wyśmieją, zlekceważą...boi się powiedzieć „Nie”. Boi się śmieszności, ważne jest tylko to co sądzą i myślą o nas nasi koledzy, koleżanki. Tak często zapominamy o Tobie, a najważniejsze jest to, że To ty kochasz nas największą i najpiękniejszą Miłością.

2. BICZOWANIE PANA JEZUSA

Biczowanie przyjąłeś w pokoju, bez jakiekolwiek złości i buntu. Tak bardzo cierpiałeś ale nic nie mówiłeś. „Naucz mnie patrzeć na świat Twoimi oczami. Nie kombinować, nie wyobrażać sobie, nie wymyślać. Trwać przy Twoim Sercu bez żadnych pytań, pytań które nic nie wnoszą i do niczego nie prowadzą.” Gdy zapomnę przypomnij, że każde niepowodzenie, ból, choroba, trudna sytuacja zbliża do prawdy o Bogu i ukazuje prawdę o mnie samym. Pomóż zrozumieć, że wszystko w życiu jest łaską. Uchroń nas przed pokusą osądzania innych, daj nam miłość do naszych wrogów, aby każdy kto nas spotka wiedział jak miłosierny i dobry jest Bóg.

3. CIERNIEM UKORONOWANIE PANA JEZUSA

Znieść upokorzenie z godnością, w całkowitej ciszy potrafi tylko człowiek, który całkowicie oddał się Bożej Miłości. Dzisiaj tak często koronę cierniowa stanowią nasze grzechy, w szczególności te, które tak boleśnie dotykają naszych bliźnich.
Jezu pomóż zrozumieć, że każdy człowiek, od narodzin aż do swojej śmierci zasługuje na szacunek i miłość, bo w każdym nawet najmniejszym i najuboższym króluje Chrystus. Pohamuj w nas źródło złej siły. Naucz, że prawdziwą mocą człowieka jest miłość do bliźnich. Broń nas przed obojętnością, która nie pozwala dostrzec prawdziwej wartości drugiego człowieka, daj zrozumieć że prawdziwa miłość do ludzi jest odbiciem miłości do Ciebie.

4. DROGA KRZYŻOWA PANA JESUSA

Sponiewierany i wycieńczony Jezu dźwigałeś krzyż na Golgotę, często upadając pod ciężarem krzyża. Twoje cierpienia na drodze krzyżowej uczą nas, że każdego dnia trzeba podjąć trud przezwyciężana siebie, swojego egoizmu, trzeba przezwyciężyć swoje słabości aby móc podjąć krzyż, który czasem jest bardzo ciężki, ale gdy człowiek doświadcza krzyża, otrzymuje wystarczająco dużo siły, aby go udźwignąć i nieść aż do celu. Jezu sponiewierany pomóż walczyć z codziennym zniechęceniem i rozpaczą przed, każdym kolejnym krokiem na ścieżce mojego życia.

5. ŚMIERĆ PANA JESUSA NA KRZYŻU

Umrzeć z miłości! Miłość została ukrzyżowana abym Ja mogła żyć. Tam na Golgocie pod Twoim krzyżem, pozostawało tylko milczenie, bo żadne ze słów nie mogło wyrazić wielkiej Miłości Boga do człowieka. To ta Miłość Jezu związała Cię z krzyżem. Jezu Ty oddałeś życie za Mnie. Czasem tak trudno zrezygnować ze swojego zdania, za wszelką cenę próbując udowodnić, że mam rację. Jezu przez swoją śmierć naucz mnie wyrzeczenia, codziennego umierania dla świata i rodzenia się dla Ciebie.



Sponsorem nagród jest



Monika z Łodzi
(3 października)


Maryja radością życia


Życie jest pięknym darem od Boga. A kobiecość i macierzyństwo to obok miłości i radości są dla mnie najcenniejszymi wartościami. Niestety zbyt często zapominam o tym, przytłoczona szarością dnia, smutkami i trudami codzienności. Gubiąc radość i nadzieję, oddalam się od Boga i zbaczam z drogi wiary i miłości. Dlatego potrzebuję drogowskazów, które poprowadzą mnie przez życie. Jak pisał ksiądz Jan Twardowski „…kobiety mają to wielkie powołanie , aby iść drogą kapłaństwa Matki Bożej…” A więc ja chcę od Maryi uczyć się wiary. Różaniec pomaga mi podążać Jej śladami i sprawia, że w mym zwyczajnym i prostym życiu odkrywam sens istnienia. W Tajemnicach Radosnych odnajduję słowa, które są dla mnie ważnymi wskazówkami.

”Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa…”
Maryja bezgranicznie ufała Bogu. Przyjęła Jego wolę i z pokorą ją wypełniała. Dzięki Maryi zrozumiałam, że i ja zostałam powołana do ważnej roli. Jestem matką i żoną. Wiem, że spoczywa na mnie ogromna odpowiedzialność. I choć czasem moje życie wydaje mi się mało ciekawe, to jednak wiem, że dla Boga jest ono ważne. Dlatego od Maryi chcę uczyć się miłości i pokory, potrzebnych do dobrego życia.

”Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona…”
Maryja pomimo ogromnego wyróżnienia i szczególnej łaski otrzymanej od Boga, nigdy nie przestała być skromną, pokorną i uczynną. Zawsze była gotowa służyć innym. Zawsze niosła radość, nadzieję i spokój. I ja chciałabym dobrze służyć Bogu i bliźnim. Ufam, że Maryja mi w tym pomoże.

„Porodziła Swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie…”
Poprzez Maryję Bóg obdarzył nas światłością, która oświeca nasze serca i umysły. A jednak ludzie często odrzucają ten dar. Zamykają serca przed Chrystusem… Nie ma w nich miejsca na Prawdę i Miłość. Ale ja pragnę przyjmować Jego naukę i według niej żyć. Proszę więc Maryję, aby prowadziła mnie do swego Syna.

„…a Twoją duszę miecz przeniknie…”
Maryja wiedziała , że czeka ją ból i smutek. Jednak swoje cierpienie łączyła z Męką Syna. Całe swe życie ofiarowała Jemu. A ja chciałabym ofiarować siebie Maryi…

”Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście , że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca...?”
Jezus odłączając się od Maryi i Józefa pragnął skierować ich umysły poza dostrzegalną rzeczywistość. I tu odnajduję bardzo ludzkie oblicze Maryi, która nie do końca rozumie słowa Syna. Bardzo często i ja nie potrafię pojąć wielu ważnych spraw dotyczących wiary ( na przykład doktryn czy dogmatów wiary ). Często moje myśli są zbyt przyziemne. Ale dzięki Maryi wiem , że prosta wiara może również być dobra.

Maryja jest dla mnie wzorem prawdziwej chrześcijanki, matki i żony. Zwracam się do Niej z wszystkimi moimi problemami, smutkami i radościami. Bo któż inny jeśli nie Maryja zrozumie troski i pragnienia prostej kobiety?
 

Sponsorem nagród jest


Joanna Bawoł
(4 października)


Przychodzę po światło



Z różańcem w dłoni biegnę Mamo.
Życie biec każe coraz prędzej.
Wciąż muszę zdążyć przed odjazdem, zamknięciem sklepu, przed odejściem.
Nie mogę spóźnić się, bo przecież ktoś inny schwyci moją szansę.
Tylko, czy jeszcze wiem dlaczego oplatasz moją dłoń różańcem?
Czy jeszcze czuję chłód paciorków, które skrywają Tajemnicę
o życiu Boga w moich dłoniach, o Jego Życiu w moim życiu?
Czy jeszcze mam czas by posłuchać tego, co pragniesz mi powiedzieć?
Czy może, choć trzymam różaniec, potrafię się już tylko spieszyć?

To jest mój Syn umiłowany, pamiętasz?
Tak. To Chrzest w Jordanie.
Pytasz mnie, czy ja jeszcze wierzę, że Pan Bóg patrzył także na mnie?
I pytasz, czy ja wierzę w Miłość, którą Twój Syn mnie umiłował?
I jak traktuję Słowa Boga
- Twojego Syna Słowa

A Galilejska Kana?
Mamo
Tam padły te pamiętne słowa, by napełnili stągwie wodą.
Tam się ten pierwszy Cud dokonał.
A w moim życiu?
Ja nie zliczę tych dobrych wyciągniętych dłoni.
Chwil, w których winem się stawała woda z moich glinianych stągwi.
Tylko, czy zawsze dostrzegałam, że w tych momentach przy mnie stałaś?

Nawrócić się?
Mamo, ja nie wiem, czy tak naprawdę to potrafię?
Już tyle razy próbowałam by być naprawdę.
Trwać naprawdę.
Dlatego proszę, naucz ufać Słowom zawartym w Ewangelii,
które mówią, że można wrócić, choćby wokół było najciemniej.

Góra Tabor
Czy umocniła wiarę tych, którzy Cud widzieli?
Wiem. Chcieli stawiać trzy namioty.
Czy Boży zamysł zrozumieli?
A ja?
Znów pytasz mnie Mamusiu, czy potrafię Jemu zawierzyć?
Tak do końca, bez reszty, żeby sam mógł życie moje przemienić?

A Eucharystia?
Czym jest dla mnie?
Czy wiem, że po Słowach kapłana przychodzi Jezus,
by mnie karmić białym Opłatkiem swego Ciała?

Mamusiu spójrz, z różańcem w dłoni przychodzę do Ciebie po Światło,
które migocze w Tajemnicach.
Nawet wtedy, gdy lampy zasną.
 

Sponsorem nagród jest


Bernardeta
(5 października)


Przed kim się twarze zakrywa


I. Modlitwa w Ogrójcu


„Bądź wola Twoja” - Panie, Ty wiesz jak trudno w szczerości serca wypowiedzieć te właśnie słowa. „Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”. Jakże często boję się cierpienia, upokorzenia i tego, co trudne i nieznane. Boję się – strach zamyka moje serce na wiele ważnych spraw. Boję się samotności, cierpienia, miłości. Boję się iść naprzód, boję się niepowodzeń i niezrozumienia. A przecież strach nie służy dobru, strach zniewala, strach czyni nas niezdolnymi do przyjęcia najcenniejszych darów – wiary, nadziei i miłości.
W tajemnicy Ogrójca naucz mnie, Panie, ufać Bogu, w Niego i Jemu wierzyć.

II. Biczowanie
Uderzyć, upokorzyć, wyładować złość, frustrację.
„Wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic” – jakże często staję wobec faktu biczowania językiem, wobec oszczerstw, obmowy, kłamstw. Obraz Boga w człowieku chłostany drwiną, ośmieszany, torturowany obojętnością. Bóg wyśmiany, poniżony, bity grzechami, niewdzięcznością, zapomnieniem.
W tajemnicy Biczowania naucz mnie, Panie, przyjmować Bożą Prawdę z miłością i oddaniem.

III. Cierniem ukoronowanie
Wyszydzony, wyśmiany, opluty, ubrany w purpurę samotności i pogardy.
„Jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa”. Zakryć twarz, aby nie widzieć, zasłonić oczy, aby nie patrzeć na cierpienie, poniżenie, ból, krzywdę innych ludzi. Jakże często nie chcemy widzieć niesprawiedliwości, aby mieć tzn. „święty spokój”, bo to nas nie dotyczy, to nie nasza sprawa, bo inni są od tego, aby pomóc – ja jestem usprawiedliwiony, mam przecież swój świat i swoje własne problemy.
W tajemnicy Ukoronowania oducz mnie, Panie, obojętności wobec ludzkiej biedy.

IV. Droga Krzyżowa
„A On poniósł grzechy wielu i oręduje za nami”. To jeszcze nie koniec: na szczycie ziemskiej wędrówki stanął krzyż, a na nim zawisła Boża Miłość. Bóg zbawił ludzkość swą Miłością. Jakże często chcemy sami zbawiać świat, ratować od zguby to, co dla nas najcenniejsze: życiowe sukcesy, materialne korzyści, popularność. A to tylko złudzenie – dla Boga liczy się tylko dobro, które czynimy z miłości bez gwarancji na zapłatę.
W tajemnicy Krzyża naucz mnie, Panie, trwać w tym, co najważniejsze – w Bożej łasce.

V. Śmierć na Krzyżu
„A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego, dla wszystkich, którzy Go słuchają”. Słuchać Boga – to najważniejsze zadanie chrześcijanina. Słuchać tak, aby spełnić to, czego On oczekuje. Jakże często udajemy tylko zasłuchanie, a tak naprawdę myślimy po swojemu, po ludzku sądząc, że wiemy lepiej, bo i czasy się zmieniły, bo nienowocześnie, bo wszyscy tak postępują.
A Jezus właśnie wykonał „wszystko” – dla nas, abyśmy mogli żyć wiecznie.
W tajemnicy Golgoty naucz mnie, Panie, „umierać” dla tego, co ziemskie, płytkie, materialne. Naucz mnie nowego życia – życia w Bogu.

Sponsorem nagród jest


Tomasz Wituła
(6 października)


Tajemnice radosne


1. Zwiastowanie

„Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan”… „A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”.
„Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” … „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.”


Czy Bóg jest dla mnie wiarygodny?

2. Nawiedzenie Elżbiety

„Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”

Potrzebujemy Ducha Świętego by uznać sercem, że Jezus jest Panem. Wiara bez Ducha Świętego jest jak ciało bez duszy, puste i bezużyteczne. Prośmy naszą matkę Maryję, pełną łask Ducha Świętego, by uprosiła Ducha Świętego by spoczął na nas i przemienił nasze życie.

3. Narodzenie Jezusa

„Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.”

Jezus rodzi się tam gdzie jest ubóstwo, nie znajduje miejsca w duszy bogatej i samowystarczalnej. Nie wprasza się do takiej na siłę. Trzeba prosić Ducha Świętego by ogołocił nas z naszych zabezpieczeń byśmy polegali tylko na Bogu. Czy Jezus narodził się już w mym sercu?

4. Ofiarowanie Jezusa

„Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”

Ofiarujmy nasze cierpienia Bogu, wtedy będą one miały zbawczą wartość. Ratujmy razem z Maryją zagubione dusze ofiarując wraz z nią nasze cierpienia. Przyjęcie bez narzekania cierpień i dobrowolne wyrzeczenia łączmy z męką naszego Pana Jezusa Chrystusa.

5. Odnalezienie Jezusa w Świątyni

„Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”

Czemuście mnie szukali? Powinniście wiedzieć, że Jezusa przecież można znaleźć w świątyni, w świątyni zbudowanej z kamienia i w świątyni, jaką jest ludzkie ciało. Czy przychodzę odwiedzać mojego Pana, który często sam przebywa w świątyni w Tabernakulum?



Sponsorem nagród jest



Tomasz Zdanowicz
(7 października)


Naucz mnie widzieć


1. Tajemnica Światła – Chrzest Jezusa w Jordanie

„A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na Niego. A oto głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.” /Mt 3, 16-17/

Chrzest jest oczyszczeniem. Chrzest to nowa droga do Boga. To także świadomość, że Bóg nas miłuje tak, jak swojego Syna. Jesteśmy, więc dziećmi Bożymi. Panie nie pozwól, bym o tym zapomniał.

2. Tajemnica Światła – Objawienie siebie na weselu w Kanie Galilejskiej

„Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę wiedzieli – przywołał pana młodego […]Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej.” /J 2, 9.11/

Wiara czyni cuda. Stara prawda spełnia się, gdy rzeczywiście oddamy się mocy Jezusa i Ducha Świętego, który w nas działa. Wtedy wszystko jest możliwe. Panie pozwól mi dostrzegać cuda życia codziennego i tak umacniać wiarę w Ciebie.

3. Tajemnica Światła – Wzywanie do nawrócenia i głoszenie Królestwa Bożego

„Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką, uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.” /Mk 1, 21-22/

Rzeczywiście Bój Ojciec ma największą władzę, ale Jezus pokazał, że nie jest Królem pysznym i okrutnym, lecz cichym i pokornym. Nauczał, a nie gromił. Dziś też pragnie przyjść właśnie w ciszy, w adoracji i w Słowie, które zawsze można przeczytać otwierając Biblię. Panie naucz mnie wiedzieć Ciebie w ciszy.

4. Tajemnica Światła – Przemienienie na górze Tabor.

„Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.” /Mt 17, 1-2/

Po sześciu dniach, a więc dnia siódmego, czyli w niedzielę. Jezus swoją przemianą uświęcił ten dzień, który Stwórca świata wybrał na dzień chwały Jego i odpoczynku. Boże spraw, bym dzień święty święcił uczynkiem, myślą i słowem.

5. Tajemnica Światła – Ustanowienie Eucharystii
„Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę.” /Łk 22, 19/

I ja Ci dziękuję Panie Jezu za największy dar miłości – siebie samego. Takiej miłości brakuje, bo taka jest najtrudniejsza, Jestem słaby, więc zostawiłeś mi pamiątkę Siebie, jako siły do dalszego odnajdywania miłości. Jezu przyjmij moją wdzięczność za Chleb Życia.



Sponsorem nagród jest


Iwona Michnik
(8 października)


Tajemnice radosne


1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny

Codzienność. Cichy poranek, hałaśliwe południe, zmęczony wieczór. Chaos, rozgardiasz, echo głosu spikera z radia, obelgi sąsiadki. Myśli moje rozszalałe. Biegnę, żeby zdążyć. Biegnę, żeby się nie spóźnić. Maryjo pomóż mi słyszeć Boga, który przychodzi do mnie w codzienności.

2. Nawiedzenie Świętej Elżbiety

Idę do ludzi, a już myślę, co trzeba zrobić, gdy wrócę. Idę po rzecz mi potrzebną, albo dlatego, że odwiedzić wypada. Wracam jak najszybciej. Maryjo pomóż mi nieść Boga ludziom i odkrywać Go w innych.

3. Narodzenie Jezusa

Człowiek rodzi się w bólu, więc i owoc pracy zawsze nas kosztuje wiele wysiłku. Tak korci mnie niedbalstwo i lenistwo. Maryjo naucz mnie wydawać Boże owoce.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

Przypinam do wszystkiego etykietkę – moje, ja zrobiłem, ja dałem rady. Maryjo naucz mnie Boga uważać za sprawcę chcenia i działania mego.

5. Znalezienie Pana Jezusa w świątyni

Szukam sensu, prawdy. Gdzie? Maryjo pomóż mi szukać odpowiedzi na najważniejsze pytania u Boga.



Sponsorem nagród jest




Sylwia Rybacka
(9 października)


Tajemnice bolesne


Praca ta płynie z serca 17 letniej dziewczyny, która ciągle, coraz bardziej wytrwale poszukuje Boga w swoim życiu. Z dnia na dzień utwierdza się w przekonaniu, że Deus Caritas est! Przed rozważaniem tej tajemnicy należy zastanowić się, wsłuchać w słowa człowieka, który jest dla mnie autorytetem. Ciągle powtarza, że Bóg jest Miłością. I ma ogromną rację, bo bez tej miłości nie umarłby dla mojego zbawienia na krzyżu.
„I mamy tą Miłość. Ona przychodzi tak za darmo. Rano budzisz się i na Twoim stole jest jedna czerwona róża. Każdego dnia. Budzisz się 365 razy w ciągu roku pomnożone przez ilość Twoich lat- za każdym razem na tym stole jedna czerwona róża. Bóg daje Ci świadectwo, jak bardzo cię ukochał. Przechodzi tak dziwnie, nieraz niezauważalnie. Jakby chcąc powiedzieć, ze miłość jest czymś tak naturalnym. Kiedyś, wiecie, jechałem na autostradzie między Niemcami a Francją, właściwie na przejściu granicznym. I już czekaliśmy z moim kolegą, chyba z 1,5 godziny na tym stopie. Nikt nas nie chciał zabrać. I w pewnym momencie stoję, patrzę podjeżdża taki samochód. Kiwam. Zatrzymuje się mężczyzna, gdzieś nie wiem... 45 lat. Pracuje w Niemczech, mieszka we Francji. Jedziemy. Podwiózł nas tylko 40 km. I wiecie, ja z swoim niemieckim, takim, jakim umiem, do niego mówię: „Bardzo dziękuję, to było dla nas bardzo ważne, chociaż tylko 40 km.” I tak próbuję mu jakoś z całego serca podziękować, a on tak spojrzał na mnie i powiedział: „Das ist Liebe”. To jest miłość. Trzasnąłem drzwiami i odszedłem. W tym jednym człowieku, jego geście doświadczyłem miłości Pana Boga. Takiej prostej, niewyszukanej. Wiecie, można komuś mówić tysiąc razy: „Kocham Cię. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham... I właściwie tak na dobrą sprawę można to też powiedzieć inaczej. Rano przynieść komuś śniadanie do łóżka. Tutaj są małżonkowie, więc może być to samo zakomunikowane- nie „kocham Cię” słowami, ale czynem. To jest ten sam komunikat. Możesz powiedzieć: „Kocham Cię”, tak zwyczajnie, tak prosto, tak jak Bóg to robi. On każdego dnia, w każdej chwili mówi do Ciebie: „Ja Cię kocham”. Czym miłość jest? Czy wiesz? Odpowiedz mi, jeśli wiesz. Czym miłość jest? Czym miłość jest? Odpowiedz mi, jeśli wiesz.” br. Rafał Szymkowiak (z płytki „Bóg jest Miłością”)

1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym (Ogrójcu).

Modlitwa. Czym właściwie ona jest? Jest Miłością, rozmową, dialogiem, zwierzeniem się, bezkresnym poszukiwaniem i łaknieniem Boga. Każdy szuka w niej ukojenia, pomocy. To w niej dziękuje, przeprasza, chwali. No, właśnie, ale jak wygląda moja modlitwa? Czy czasem nie przemienia się w oczekiwanie i nie traktuję jej, jak kartę kredytową? Czy niekiedy nie uważam, iż gdy wyklepię jakąś regułkę dostanę od Boga to, czego oczekuję? Czy nie jest to tak, jak z wpisywaniem PINu w bankomacie? De facto Bóg jest Miłością, jednak nie mogę od Niego za dużo wymagać oraz traktować Go przedmiotowo. Jezus modląc się w Ogrodzie Oliwnym prosił, aby Najwyższy oddalił od Niego, jeśli to możliwe, ten kielich bólu i cierpienia. Modlitwa ta, jednak wypływała z czystego serca, była ufna, szczera. Nie była rozkazem, wymaganiem, ale prośbą. Boże, dopomóż, abym i ja potrafiła tak zaufać i zawierzyć się Tobie, jak Jezus. Aby moja modlitwa była zawsze piękna. Abym nie zmieniała się z dnia na dzień w coraz większą materialistkę.

2. Biczowanie Pana Jezusa.

Nieodgadniony ból, słone łzy, niezmierzone cierpienie, a przy tym szyderczy śmiech i satysfakcja wypływająca z męczeństwa Jezusa. Tak wyglądało to dwa tysiące lat temu. A teraz? Szczerze mówiąc, nie jestem lepsza. Moje złe uczynki, fałszywość, egoizm, obłuda, szyderstwa, hipokryzja kaleczą Boga równie dobrze, jak zaostrzone końcówki bicza. Każdy człowiek nosi w swoim sercu Najwyższego. Raniąc go ranię Stwórcę. Czasem wbijam nóż w serce. Jeśli mam odwagę wyjmuję go. Próbuję zatamować płynący z pompą krwotok. Blizna zostanie, jednak jest szansa, że zniknie i nigdy już nie będziemy widzieli po niej śladu. Jak jest ze mną mam odwagę przeprosić Jezusa za cierpienie, wyjąć sztylet i robić wszystko, by nie zostało po nim śladu? Jak jest? Jak?

3. Ukoronowanie koroną z cierni.

Ironia, wyśmiewanie, szykany, cierniem ukoronowanie. Czy czasem nie wątpię w świętość Jezusa? Czy czasem, być może mimowolnie, nie dokładam kolejnej, pełnej kolców gałązki do ostrego wieńca na głowie Pana? Agata Budzyńska śpiewała: „"Drugi człowiek, Panie jest mi kwiatem, / Piękny jest z daleka i pachnie tajemnicą, / Lecz nie wolno go dotykać, w ręce brać / To Istota niezwyczajna, skarb" Czy zawsze drugi człowiek jest mi kwiatem? Czy pamiętam, że jest w nim cząstka Jezusa, że mieszka On w jego sercu?

4. Dźwiganie krzyża przez Pana Jezusa.

„Czy jest miłość większa od tej, którą nam każdego dnia ofiarujesz?” Czy jest miłość, większa od Twojego poświęcenia dla mnie Jezu? To, dlaczego codziennie dodaję Ci ciężaru? Jezu wybacz mi. Wybaw mnie Panie, bo „w Tobie jest światło, każdy mrok rozjaśni”, nawet mrok mojego serca. Pomóż mi, zrozumieć, mocniej pokochać. Pomóż mi, zaakceptować krzyż mojego życia i mężnie znosić cierpienie. „Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że z tego wszystkiego, aż płakać mi się chce.”, bo w Twoim zmęczonym, pełnym bólu i cierpienia spojrzeniu jest tyle Miłości. Dziękuję.

5. Śmierć na krzyżu.

„Bóg umierał...Ziemia trzęsła się.../ Lecz nie drżały ludzkie serca...Serca nie.../ Bóg umierał...Oczy zaszły mgłą... Gdy oddawał Bogu duszę...Duszę swą..." Śpiewał Bartek Jaskot w piosence „Bóg umierał” Czy i ja czasem nie jestem obojętna na cierpienie Jezusa, na cierpienie drugiego człowieka. On właśnie umarł dla mojego zbawienia, On jest miłością- pamiętam o tym? Czy mój egoizm nie przysłania mi miłości Najwyższego? Kim jestem? Jakim jestem człowiekiem? Jakim? No, jakim?

 

Sponsorem nagród jest



Tadeusz
(10 października)


Tajemnice chwalebne



1. Zmartwychwstanie Jezusa

Tajemnica życia uzupełniona tajemnicą śmierci. Pomimo śmierci żyć nadal…
Jezus pokonując śmierć udowodnił prawdziwość swoich słów:
„Ja Jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie, a każdy kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki .”
Jestem jak Tomasz, nie potrafię uwierzyć, żądam znaku…
„Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli „
Panie, „przemnóż mi wiary „ , abym z całym przekonaniem mógł powiedzieć : „Pan mój i Bóg mój".
Pociesz tych, którzy opłakują śmierć swoich bliskich, aby zrozumieli, że życie Twoich wiernych o Panie, zmienia się, ale się nie kończy.”

2. Wniebowstąpienie Jezusa

„W domu Ojca mego jest mieszkania wiele, a ja idę przygotować wam miejsce, a gdy wam miejsce przygotuję, wrócę się do was i zabiorę was ze sobą abyście tam, gdzie ja jestem, i wy byli.”
Jezus odszedł do swego Królestwa, które obiecał każdemu nas, bowiem to właśnie On „przez Krzyż i Mękę swoją odkupił świat.”
Pozostawił siebie w Sakramencie Eucharystii, aby każdy mógł korzystać z obfitości Jego łask.
Panie, wspieraj nas w pokonywaniu naszych słabości, abyśmy kiedyś mogli cieszyć się życiem wiecznym.

3. Zesłanie Ducha Świętego

„Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.”
Tyle każdy z nas otrzymał darów. Czy potrafię dzielić się nimi z innymi ludźmi?
Panie, udziel potrzebnych łask, aby każdy mógł świadczyć o Twej nieskończonej Miłości.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

„Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Pius XII).
Matka Syna Bożego, dzięki zbawczej Jego mocy i dzięki ingerencji Boga w jej Niepokalane Poczęcie i Macierzyństwo zostaje wzięta do chwały nieba.
Maryja już wcześniej wiedziała o swej roli w historii Zbawienia, wypowiadając słowa uwielbienia:
„Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto błogosławić Mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię –
A swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
Zachowuje dla tych, co się Go boją.
Matko Boża i nasza, wspieraj nas swymi modlitwami, abyśmy potrafili zaufać Twemu Synowi.
Pomóż nam czynić „wszystko, cokolwiek nam powie.”

5. Ukoronowanie Matki Bożej na Królową nieba i ziemi

„Potem wielki znak się ukazał na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce
I księżyc pod jej stopami,
A na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
Mający siedem głów i dziesięć rogów
- a na głowie jego siedem diademów –
diademów ogon jego zmiata trzecią część gwiazd niebieskich:
i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mająca rodzić Niewiastą,
Ażeby, skoro tylko porodzi, pożreć jej dziecię.
I porodziła syna – mężczyznę,
Który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
I zostało porwane jej Dziecię do Boga
I do Jego tronu.
A Niewiasta zbiegła na pustynię,
Gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
Aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
Ale nie przemógł,
I już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
Który zwie się diabeł i szatan,
Zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie:
„Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.”

Królowo nieba i ziemi, Matko nasza – módl się za nami.



Sponsorem nagród jest



Magdalena Skotnicka
(11 października)


Tajemnice radosne


Zwiastowanie

Przyszedł Anioł. Zapowiedział, przyjście Króla. Mówił o Pełni Łaski…
Ale nie powiedział, jak. Nie wyjaśnił…Nie zapewnił, że wszystko będzie dobrze…
Ale Maria powiedziała tak, nie pytając o szczegóły. Nie wątpiąc…
Nie pytała, jak będzie. Uwierzyła.
Zgodziła się na ŁASKĘ…
Wiele Mam doświadcza lęku o swoje maleństwa o ich przyszłość…
Boi się o chorobę, wadę genetyczną i upośledzenie.
Potrzebują łaski zaufania. Potrzebują odwagi do podjęcia ryzyka.

Nawiedzenie

Trzeba było zapomnieć o swoich lękach i obawach.
Poszła z pośpiechem, bez słowa, bo była potrzebna.
Matka Króla biegnie do starej kobiety.
Piechotą… Nie martwi się, że może to nie najlepsze dla dziecka.
Idzie…Służy. Pokornie ufa i wielbi Boga.
Kocha Go bez względu na wymagania. Służy ponieważ jest Pełna Światła
Wielu rodziców podejmuje pracę na rzecz innych dzieci, zakłada stowarzyszenia, podaje informacje i pomaga innym w codziennym cierpieniu i dźwiganiu ciężaru choroby.

Narodzenie

Już wiedziała, że Król nie będzie przyjęty na dworze…
Nie będzie miał purpury, złotych kołysek.
Jego opiekunem został pracowity cieśla.
Są biedakami, a Anioł ognistym mieczem nie toruje im drogi.
Wie, że czuwa, ale pozwala, by ludzie mogli przyjąć Syna jak potrafią…
Dziecko rodzi się w stajni. Potomek Dawida. Nadzieja świata.
I nie zwątpiła… Nawet kiedy przyszli zwykli pasterze. Zawstydzeni i nieśmiali…
Nie mogli zrozumieć… Nie wiedzieli, co powiedzieć. Ale przyszli i trwali z mała zagubioną rodziną. Wielu ludzi towarzyszy rodzinom, w których rodzą się chore dzieci… Wielu z nich nie umie pomóc, ale życzliwie trwają.

Ofiarowanie

Może drzemała jeszcze nadzieja że się ułoży, że jakoś to będzie…
Jezus będzie dzieckiem i wszystko będzie dobrze. Ale kiedy złożono go w świątyni…
Wydawało się że dwa gołębie, okupią jego życie…
Starzec Symeon. Patrzy na Dziecię i Matkę z miłością i mówi o cierpieniu… Czar wielkiej chwili… Świadomość, że Syn ma swoje zadania i przyjdzie dzień, kiedy nie będzie już następcą cieśli z Nazaretu…
Przychodzi dzień, kiedy staje się jasne, że problemy dziecka nie są przejściowe. Przychodzi dzień, kiedy mama i tata zaczynają rozumieć, że pierwsze kroki w wieku 5 lat, które niosą radość. Uśmiech w 10 roku życia. Te małe radości wypełnia obawa i ból.

Odnalezienie

Był. Powierzono nad nim opiekę. Ale znikł. Zabłądził.
Prawie dojrzały, poważny, posłuszny. Zgubił się.
Zabili go? Gdzie nasz syn… Szukali. Biegli. Maria wróciła do świątyni
Tam, gdzie wszystko się zaczyna. Tam zobaczyła Dziecko wyjaśniające pisma uczonym.
Powiedział, że to Jego miejsce. Chcieli go zatrzymać. Uczynić wielkim rabinem.
Zgorszeni Matką biegnącą do dziecka. A ON zapytał. Czemu? Czemu mamo nie ufasz?
Zrozumiała i wrócił z nimi do Nazaretu. Do swojej szkoły miłości.
W życiu każdego dziecka i każdej rodziny. W życiu dzieci z zaburzeniami przychodzi dzień, kiedy wiadomo, że przyjdzie dorosłość i bezpieczny świat domu otworzy drzwi i dziecko wejdzie na ruchliwe ulice codziennych wyborów, cierpień i pracy.



Sponsorem nagród jest



Paweł Ochocki
(12 października)


Tajemnice Bolesne


I. Modlitwa w Ogrójcu:

Dzień przed męką, przychodzisz Jezu do Ogrodu Oliwnego razem z uczniami, aby się modlić. Jest ci ciężko. Boisz się męki i cierpienia. Mój Panie! Ty widzisz, że ja też się boję. Boję się starości, bólu, śmierci, ciężkiej choroby. Wtedy, tak jak Ty kiedyś, klękam do modlitwy i polecam Ci moje zmartwienia.
Prosisz Ojca, aby oddalił od Ciebie ten gorzki kielich męki. Ale mówisz równocześnie „Nie jako ja chcę, ale jako Ty chcesz!”. Jesteś całkowicie gotów wypełnić wolę Ojca. Panie, ileż razy w codziennej modlitwie powtarzam słowa: „Bądź wola Twoja!”. Łatwo mi mówić, gdy jestem zdrowy i niczego mi nie brakuje. Naucz mnie Chryste przyjąć Twą wolę w chorobie, nieszczęściu, starości...
Uczniowie, których prosiłeś o czuwanie, po prostu zasnęli! Ci którzy byli najwierniejsi – zawiedli. Jesteś sam, zupełnie sam. Ty wiesz doskonale co to znaczy samotność, jak to jest być opuszczonym przez przyjaciół, znajomych, czasem nawet rodzinę. Jezu! Nie opuszczaj mnie nigdy!

II. Biczowanie:

Zwyrodniały żołnierz raz za razem uderza Twoje ciało ostrym biczem. Cierpisz. Ty doskonale znasz ludzkie cierpienie, którego pełno na świecie. Każdy bicz zadaje Ci ból. O ile większy ból zadają Ci bicze moich grzechów, zadawane Ci przeze mnie raz po razie. Jesteś taki upokorzony, jak ja nieraz. Daj mi Chryste przyjmować każde upokorzenie w pokorze, i pomóż ofiarować je Tobie.

III. Cierniem ukoronowanie:

Złośliwi oprawcy wkładają na Twoją głowę cierniową koronę. Szydzą z Ciebie. Plują i oddają Ci hołd, szyderczo się śmiejąc. Ja też nie raz byłem w życiu wyśmiany, sponiewierany, uderzony w policzek oszczerstwami i kłamstwami na mój temat. Ale Ty Chryste wszystko wiesz, i widzisz! „Przenikasz i znasz mnie Panie”.
Może nie raz to ja komuś zadałem tak wielkie cierpienie oczerniając go, plotkując na jego temat? A jednocześnie Tobie włożyłem na głowę po raz kolejny cierniową koronę. Przepraszam Cię Panie za to. Miej w opiece ludzi wyśmianych, oczernionych i szyderczo wyśmianych.

IV. Droga krzyżowa:

Idziesz mój Panie na górę Kalwarię niosąc ciężki Krzyż. Co jakiś czas upadasz. Jesteś coraz słabszy. Celem Twojej wędrówki jest śmierć za mnie i moje grzechy. Widzisz Jezu, że ja też idę w życiu pewną drogą. Im staje się bardziej dorosły i dojrzały, tym coraz częściej jest pod górę. Z czasem ubywa mi sił. Niosę swój krzyż, krzyż problemów, utrapień, słabości, cierpienia. A ileż razy w mojej wędrówce upadam! Upadam, ulegając pokusie, przygnieciony ciężarem własnych grzechów. Ale nie może skończyć się na upadku. Powstaję dzięki Tobie, w sakramencie pokuty i pojednania. „Ciągle zaczynam od nowa, choć czasem w drodze upadam, Wciąż jednak słyszę te słowa: kochać to znaczy powstawać.” Dodaj mi Panie sił w podnoszeniu się po każdym moim upadku!

V. Śmierć na krzyżu:

Przybili Cię gwoźdźmi do drzewa krzyża. Zawisłeś na nim, choć „to nie gwoździe Cię trzymały lecz mój grzech.” Potraktowali Ciebie – niewinnego na równi z dwoma zwyrodniałymi przestępcami. Pod krzyżem stoi Twoja matka, która cierpi razem z Tobą. Módl się za nami Maryjo cierpiąca ze swoimi dziećmi!
Aż wreszcie „Wykonało się”. Umierasz. Mój Bóg umiera, abym to ja mógł żyć. Niewiarygodne. Niepojętą jesteś Miłością! Celem mojego ziemskiego wędrowania też jest śmierć. Jestem świadomy, że kiedyś przyjdzie ten czas... Ale jestem pełen ufności i nadziei, że zobaczymy się twarzą w twarz. Ty i ja. Bo Twoja ofiara nie kończy się na piątkowym popołudniu! Jest jeszcze niedzielny poranek...
Dziękuję Ci Panie za Życie, które mi ofiarowałeś. Proszę Cię, abyś kiedyś przyjął mnie z otwartymi ramionami do Twojego domu....



Sponsorem nagród jest



Edyta Kubica
(13 października)


Tajemnice radosne


Część 1 tajemnicy: Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie - „Głębia pokory”

Głębia pokory, niesamowita prostota ducha i świętość młodziutkiej Dziewicy
z Nazaretu sprawiły, że Archanioł klęcząc przed Maryją patrzył na Nią z czcią najwyższą.
Pełna zdumienia i lęku Maryja słuchała i ważyła w sercu swoim każde wypowiedziane słowo Anioła.
„JESTEŚ DZIEWICĄ BOŻĄ NA WIEKI.
OTO ŚWIAT, NIEBO, BÓG OCZEKUJĄ NA TWOJE SŁOWO.”
Ufając Bogu bezgranicznie, Maryja wypowiedziała swoje FIAT – NIECH SIĘ STANIE !
Bóg zawsze daje wszystko temu, kto Mu ufa : daje Siebie !

Maryjo bądź wzorem służebnicy dla mnie i dla wszystkich kobiet na świecie.
Niech prostota i wielkość Twego serca oraz czystość będzie skarbem w codziennej drodze życia zmierzającej ku Bogu.

Część 2 tajemnicy: Nawiedzenie Świętej Elżbiety - „Głębia radości i miłości”

Bóg może wszystko, nic nie jest niemożliwe u Boga. Maryja wiedziała o tym i to Ona niosąc radosną nowinę swojej ciotce – Świętej Elżbiecie, zaniosła jej prawdziwie obecnego Boga. Boga ukrytego nie tylko w swoim ciele, ale ukrytego w uczynkach miłosierdzia względem bliźniego. Maryja ofiarowała swoją pomoc w codziennych czynnościach zwykłego życia, w którym każda chwila była oddaniem chwały Bogu Najwyższemu.
Maryjo niosąca mi pomoc w codziennych troskach, bądź mi tak niepojętą radością jaką byłaś dla Elżbiety. Daj mi odczuwać bliskość Twojego Syna Jezusa, w każdej chwili mego życia i pomóż czerpać wzór z Twojej doskonałej miłości abym i ja ochotnie służyła pomocą moim bliźnim.

Elżbieto, wielka Służebnico Boża, prowadź ku Maryi – Matce Bożej, którą Ty szczególnie umiłowałaś bo przyniosła Ci radość wielką.

Część 3 tajemnicy: Narodzenie Jezusa Chrystusa - „Głębia Mocy Bożej”

Błogosławione, nieogarnione, wiekuiste, Boskie światło Owej Nocy sprawiło, że stajnia pełna szczelin, pajęczyn i śmieci wydaje się teraz sklepieniem królewskiej sali. Każdy kamyk to bloczek srebra, każda dziurka jaśnieje jak opal, każda pajęczyna wygląda jak drogocenny baldachim. Wielka, zielona jaszczurka, śpiąca między dwoma gałązkami, wygląda jak klejnot szmaragdowy, a grono nietoperzy w letargu wygląda jak drogi żyrandol. Siano zwisające z górnego żłobu – to srebrne nici drżące z wdziękiem w powietrzu. Ziemia jest jaśniejącym kryształem gdy z Nieba przychodzi Bóg, Syn – Maleńkie Dzieciątko.
Maryja pochyla się, by ucałować to miejsce, gdzie bije Jego serduszko dla nas ... tam, gdzie kiedyś będzie Rana. Święty Józef klęczy. „ Oto jesteśmy słudzy Twoi, Panie. Niech się spełni nad nami zawsze, w każdej chwili i w każdym wydarzeniu Twoja Wola ku Twej chwale i dla Twej miłości.”

Maryjo kontemplująca wydarzenia zbawcze Swego Syna, naucz mnie rozważać Światło Mocy Bożej w Ewangelii, bym na co dzień mogła czerpać z Niego siłę w pokonywaniu trudności.

Część 4 tajemnicy: Ofiarowanie Jezusa w świątyni - „Głębia światła odkupienia”

Maryja z Józefem ofiarują Bogu Maleńkie Dziecię wedle zwyczaju. W świątyni kapłan dokonuje obrzędu ofiarowania jednak Duch Boży przychodzi tam, gdzie widzi „ dobrą wolę” do przyjęcia Go. Symeon miał dobrą wolę dlatego otrzymał promień Ducha i ujrzał Światłość. Słowa zapowiedzi cierpienia wypowiedziane przez prorokinię Annę przeszyły serce Maryi. Co działo się wówczas w tej czystej duszy ...
PRZEDWIECZNY BĘDZIE ZAWSZE TWOJĄ MOCĄ
Maryja usłyszała zapewnienie, które ukoiło jej boleść - cierpienie Współodkupicielki.

Maryjo wstawiaj się za mną u Boga.
Otwórz moje oczy, moje uszy, moje serce abym tak jak Symeon i Anna w codziennych wydarzeniach odczytywała obecność Bożą i swoje posłannictwo zgodne z Wolą Bożą.

Cześć 5 tajemnicy: Odnalezienie Jezusa w świątyni - „Głębia nadziei”

Dopiero po trzech dniach, które były jakby zapowiedzią innych trzech dni boleści, Maryja drżąca, zbolała, bez sił przebiega przedsionki świątyni w poszukiwaniu swego drogiego Syna Jezusa.
„ Synu dlaczegoś tak uczynił ?”
Wezwanych nie pyta się - dlaczego ?, bo oni rzucają wszystko aby pójść za głosem Bożym. Ponad ojcem i matką jest Bóg. Jego sprawy biorą górę.
Maryja nigdy nie zapomniała tej nauki. Pokorna i posłuszna wszystko zachowywała
w Swoim sercu.

Maryjo, Ty któraś była Panną Mądrą, w Twoim Sercu było wiele radości i wiele płaczu naucz mnie roztropnie poszukiwać Jezusa i przyjmować z pokorą i posłuszeństwem ból i cierpienie. Pomóż mi abym zawsze trzymała się Boga w każdej ciężkiej chwili swego życia i abym gdy tylko zagubię Jezusa mogła Go odnaleźć i już nigdy nie wypuścić ze swego życia.



Sponsorem nagród jest



Grzegorz
(14 października)


TAJEMNICE CHWALEBNE


1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Chrystus pokonał śmierć, aby otworzyć nam wszystkim drogę do życia wiecznego. I każdego dnia na nowo pokonuje zło , egoizm i nienawiść, które chcą uśmiercić człowieka.
Nadzieja płynąca ze zmartwychwstania umacnia mnie i sprawia, że wierzę, że na końcu mej drogi ujrzę Wieczne Światło. Chcę być tym „który nie widział i uwierzył”.
Jezu pomóż mi przezwyciężyć wszelkie grzechy, słabości i zaniedbania…
Prowadź mnie do życia wiecznego…

2. Wniebowstąpienie

Jezus wraca do Ojca. Ale nie opuszcza nas. W chwale króluje nad światem.
Panie , wierzę, że przyjdziesz ponownie na świat, aby spotkać się z nami wszystkimi.
Jezu, bądź dla mnie drogowskazem. Prowadź mnie do Ojca w niebie.
Pomóż mi przejść przez życie z miłością i dobrocią.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Apostołowie i Maryja zostali obdarzeni wyjątkową łaską. Zstąpił na nich Duch Święty, który przeniknął ich umysły i wole i odnowił ich dusze.
Wszyscy potrzebujemy Ducha Świętego.
Boże i ja pragnę umacniać się duchowo. Proszę więc, aby Duch Święty pomógł mi w tym.
Niech dary Ducha Świętego kierują moim życiem.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Maryja - pełna łaski została wzięta do nieba. Matka Jezusa przez całe swoje życie zjednoczona z Synem, oddana Mu i ufająca w Jego Miłość, zasłużyła na szczególne miejsce przy Jego boku. Maryja zawsze łączyła wszystko i wszystkich ze swym Synem .I pozostała naszą pośredniczką w rozmowach z Jezusem.
A więc proszę Maryjo: „…z Synem Swoim nas pojednaj, Synowi Swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj…”

5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

Maryja zostaje Królową. Ta, która służyła Bogu i bliźnim, zostaje wywyższona.
Obym nigdy nie zapomniał o tym ,że być uczniem Chrystusa, to znaczy służyć. Służyć Jezusowi, odnajdując Go w drugim człowieku. Służyć pomocą, wiarą i miłością…

Wyznawajmy z całym Kościołem „Chwała Bogu na wieki”.
Niech Jezus Chrystus zawsze będzie obecny w naszych sercach i duszach. Uczmy się od Niego i Jego Matki, jak trzeba żyć, aby zasłużyć na radość ze spotkania z Bogiem w Wieczności.



Sponsorem nagród jest



Ewa Rogozińska
(15 października)


Tajemnice radosne


1. Zwiastowanie

Anioł Gabriel przychodzi do Ciebie, Maryjo z propozycją od Boga.
Przyjmujesz Boży zamiar nie myśląc o sobie, o tym co powie Józef, o ludzkim osądzie, o tym czy podołasz. Bezgranicznie ufasz, że Ten, który Cię wybrał na Matkę swego Syna dopełni dzieła.

Jak Ty, Matko, chcę się oddać Bogu do dyspozycji, by mógł i przeze mnie realizować swoje zamiary.

2. Nawiedzenie

Usłyszawszy o Elżbiecie nie namyślasz się długo tylko z pośpiechem udajesz się do niej, bo pragniesz dzielić jej radość i nieść pomoc. Nie zważasz na trudy wędrówki, to miłość Cię przynagla.

Jak Ty, Matko, chcę w moich decyzjach kierować się miłością, bo wtedy na pewno nie zboczę z drogi woli Bożej.

3. Narodzenie

Bóg nieogarniony przyjął ludzkie ciało i narodził się w ubogiej stajence. Trzymasz Go, Maryjo, w objęciach i tulisz do serca. Gdy przychodzą pasterze i Mędrcy ze wschodu pokazujesz im Jezusa.

Jak Ty, Matko, chcę trwać blisko Jezusa, bo On jest Emmanuelem, Bogiem bliskim. Chcę także, jak Ty, pokazywać Go ubogim tego świata i tym, którzy Go szukają.

4. Ofiarowanie

Przynosisz Jezusa do świątyni, „pierworodnego wobec każdego stworzenia”, by Go poświęcić, ofiarować Bogu. To wydarzenie jest zapowiedzią ofiary, która dokona się na krzyżu, gdy przez mękę i śmierć Twój Syn „wykupi” ludzkość. Symeon zapowiada Twoje w tym współuczestnictwo

Jak Ty, Matko, chcę żyć w gotowości do ofiary, do współcierpienia z Chrystusem obecnym także w każdym człowieku.

5. Odnalezienie

Jezus gubi się w Jerozolimie. Maryja z Józefem z bólem serca szuka Go i dopiero po trzech dniach odzyskuje. Te trzy dni cierpienia, lęku są zapowiedzią trzydniowego oczekiwania na zmartwychwstanie Chrystusa i uczą Ją ufać pomimo ciemności. Jezus wykorzystuje ten czas by poprzez zadawanie pytań nauczycielom Izraela odkrywać przed nimi prawdę o Bogu.

Jak Ty, Matko, chcę nie tracić nadziei, gdy spotykają mnie bolesne doświadczenia i jak Jezus pragnę wykorzystać każdą sytuację do świadczenia o Bogu.



Sponsorem nagród jest



Jadwiga Nocoń
(16 października)


Tajemnice Bolesne


Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu

„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”!
Ileż to razy widzieliśmy Panie Jezu jak odchodzisz w ustronie i oddajesz się modlitwie - żarliwej i pełnej ufności. Jakże szczególna jest ta w ogrodzie Getsemani. Jeszcze nie przebrzmiało pełne uwielbienia Hosanna, a Ty znasz cały ogrom cierpienia, męki i poniżenia na które skaże Cię Twój lud. Lęk, krwawy pot, samotność, opuszczenie. Twoi uczniowie, przyjaciele. Jak mogli z Tobą nie czuwać? Dlaczego spali? Więc tak było od początku. Nie tylko my nie potrafimy wytrwać. Kiedy trzeba przyjąć krzyż powtarzamy za Tobą bądź wola Twoja i od razu przypominamy sobie, że i Ty prosiłeś by Ojciec odsunął kielich goryczy.

Biczowanie

„ Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować...”
Znaczyłeś Panie mniej niż zbrodniarz, a przecież byłeś niewinny. Nie było dla Ciebie litości, miłości. Tyle czasu minęło, a my jak wtedy wołamy że zbrodniarza nie wolno skazywać na śmierć i jak wtedy odbieramy życie niewinnemu i bezbronnemu. Tak Cię dzisiaj Panie Jezu biczujemy. Już krwawisz i cierpisz, a my jeszcze mamy dla Ciebie tyle ciosów. Jeszcze nasze nałogi, grzechy cudzołóstwa. Z taką samą mocą dosięga Cię nasza nieuczciwość. Nie pochylamy się z miłością nad drugim człowiekiem, obmowa, oszczerstwo. Panie znowu cierpisz? Jeszcze te wszystkie niedziele, które są ani Boże, ani nasze. Jeszcze Jezu tyle uderzeń. Tyle naszych słabości i przewin. Więc kochasz nas aż tak?

Cierniem Ukoronowanie

„ Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę...”
Panie Jezu ja wiem, że tym cierniem nie odbiorą Ci Majestatu. Ty prawdziwie jesteś królem. Nie podobają mi się te szyderstwa, kpiny. Tylko dlaczego tak bawią mnie żarty o Tobie?. Bo wszyscy się śmieją? Jak wtedy?

Dźwiganie Krzyża na Kalwarię

„A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota”
Tak trudno zauważyć, że ktoś potrzebuje pomocy, czy tak łatwo udawać, że nie tego widzimy. Może znowu nadejdzie Cyrenejczyk. Weronika ociera Ci twarz. Tylko ja nie pomagam, ale dziś także niełatwo przyznać się do Boga pośród tłumu. Po trzykroć Jezu upadasz i po trzykroć zamiera w nas serce. Współczucie czy strach, bo sumienie się budzi?

Śmierć Jezusa na Krzyżu

„A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha”
Więc tak umiera Bóg. Przecież mogłeś ich pokonać. Miałeś taką moc. Mogłeś wszystko. My wiedzielibyśmy jak postąpić. Ty jednak nie chciałeś zwyciężyć człowieka. Chciałeś zwyciężyć śmierć. Od tamtej chwili królujesz nad światem. Ten krzyż co miał hańbić stał się znakiem zwycięstwa. Czy dlatego nawet dzisiaj nie chcemy go oglądać?. Chcemy go zewsząd wyrzucić. Znowu jedynym miejscem, gdzie idealnie pasuje są Twoje umęczone ramiona.



Sponsorem nagród jest



Tomasz Szamsza
(17 października)


Tajemnice bolesne


I. Modlitwa w Ogrójcu

Jezus modli się w Ogrójcu. Jest to najważniejsza modlitwa Jezusa, bo za chwilę będzie musiał zakończyć swoją misję – misję w której wypełni wolę Ojca. Wola Ojca była życiem Jezusa. Ona pozwalała Mu wprowadzać Królestwo Boże w serca słuchających go ludzi. To jej mocą dokonywał cuda. Wreszcie, dzięki wypełnieniu woli Bożej przez Jezusa zmartwychwstanie stało się faktem.
Czy ja również chcę wypełnić wolę Bożą?
Nie!!! Moje miejsce jest raczej przy uczniach Jezusa, którzy śpią podczas modlitwy w Ogrójcu. Może w porywach serca krzyczę głośno: „Tak, Panie! Chcę wypełnić Twoją wolę!!!”, ale moje codzienne życie pokazuje, że kieruję się lenistwem, niekonsekwencją i niechęcią do tego co Ty pragniesz zrobić dla mnie.
Prośmy Matkę Jezusa, abyśmy zawsze byli gotowi do odpowiedzi na jej wezwanie: „zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

II. Biczowanie Pana Jezusa

Piłat rzekł do siebie: „Każę go wychłostać, a potem go uwolnię”. Jednak wybranie przez Piłata „mniejszego zła” okazało się całkowicie bezsensowne, gdyż „lud jeszcze bardziej domagał się ukrzyżowania Jezusa”.
Postawa Piłata bardzo wyraźnie pokazuje, że wybieranie mniejszego zła lub nie-wybieranie najwyższego dobra – Jezusa zawsze prowadzi do utraty nadziei, pustki, bezsensu.
Jak często dokonuję wyborów takich jak Piłat? Czy te wybory prowadzą na pewno do wypełnienia woli Bożej w moim Życiu?
Codzienność pokazuje, że nie zawsze moje intencje czynienia dobra są czyste. Dlatego prośmy Maryję o to abyśmy tak jak Ona potrafili mówić Bogu „tak” i nie przyczyniali się do zwiększania cierpień Jezusa w naszym życiu.

III. Ukoronowanie cierniem

Jezus całym życiem potwierdził, że jest Królem i Panem. Dlatego powiedział przed Piłatem: „Ja się po to narodziłem aby dać, świadectwo prawdzie”.
Czy potrafię swoim życiem dać świadectwo prawdzie? Czy ludzie którzy patrzą na Mnie mogą powiedzieć: „jego Królem i Panem jest naprawdę Jezus”?
Niestety, często przypominam żołnierzy Rzymskich. Mówię, że Jezus jest Królem, ale w rzeczywistości szydzę z Niego, kłamię mu prosto w twarz, bo moja wiara nie zawsze inspiruje mnie do lepszego życia, do szczerego i prostego szukania woli Bożej, do radości i otwartości serca.
Niech Maryja stanie się dla nas wzorem wpatrywania się w Jezusa aby wypełnić jego wolę.

IV. Droga krzyżowa Pana Jezusa

Poprzednie rozważania pokazały jak niechętnie szukam i wypełniam wolę Jezusa. Bez jego pomocy nie dam po prostu rady. Nie pomogą żadne postanowienia, wyrzeczenia czy nawet najgorętsze modlitwy.
Skąd mam wziąć siły do wypełnienia Jego woli?
Odpowiedź znajdziemy w Krzyżu gdzie Jezus „poddał swój grzbiet bijącym i policzki rwącym brodę”. On wziął wszystkie nasze grzechy na siebie i dlatego tylko „w jego imieniu jest nasze zbawienie”.
Tak więc woli Bożej nigdy nie wypełnię sam, ale tylko z Jezusem i tylko dzięki jego łasce.
Kontemplujmy osobę Maryi, która była zawsze obok Jezusa, zwłaszcza w najważniejszych momentach jego życia (jak podczas poczęcia i narodzin Jezusa, podczas pierwszego cudu, podczas drogi krzyżowej, przy zmartwychwstaniu oraz podczas wylania Ducha Syna na cały Kościół).

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Jezus umiera na krzyżu. Nastaje cisza, wszystkie myśli i uczucia krążą wokół pustki. W sercu słychać głośne wołanie: „Dlaczego jesteśmy sami? Czy jego obietnice o szczęściu, zbawieniu, uwolnieniu o grzechów zostały pochowane z Nim w grobie ?”. Te wszystkie pytania zmierzają do jednego, najważniejszego pytania: „Gdzie jest Jezus?”. Widzimy więc, że krzyż, którego często unikamy jest nam potrzebny. Bez niego nigdy nie wysililibyśmy się aby szukać woli Bożej. Bez niego nigdy nie zadawalibyśmy pytań: „Gdzie jesteś Panie? Gdzie mam Cię szukać?”. A te pytania są przecież wypełnieniem słów Jezusa: „starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.
Dlatego prośmy o miłość krzyża, gdyż miłując krzyż, miłujemy Tego który, na nim umarł i staramy się wypełniać jego wolę. Miejmy zawsze nadzieję, że usłyszymy słowa powiedziane do niewiast w dniu Zmartwychwstania: „Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”.



Sponsorem nagród jest



Anna Pyrek
(18 października)


Tajemnice radosne


I. Zwiastowanie NMP - Odpowiadać "tak"


...niech mi się stanie
według słowa twego... Łk 1,38


Odpowiadać Bogu "tak"...
słowem, pragnieniem, czynem,
życiem całym...
czynić miejsce Słowu,
coraz więcej miejsca,
by Słowo stało się Ciałem...
...by we mnie się stało
Życiem.
 

II. Nawiedzenie św. Elżbiety - Dać się prowadzić


...a skądże mi to, że Matka mojego Pana
przychodzi do mnie ?... Łk 1,43


służyć
nie z obowiązku
ale z pragnienia serca
nieść Jezusa ludziom
dać się prowadzić
Duchowi Świętemu
by poruszyły się serca
i połączyły w radości
z tego że ON JEST
 

III. Narodzenie Jezusa - Dostrzec Obecność


...Słowo stało się Ciałem
i zamieszkało wśród nas... J 1,14


umieć dostrzec Boga
w ubóstwie
w słabości
w ciemnościach nocy

umieć dostrzec
Jego Obecność
we własnym życiu

to czasem najtrudniejsze...
 

IV. Ofiarowanie w świątyni - Miłość


...a Twoją duszę
miecz przeniknie... Łk 2,35


z ofiarowaniem
zawsze złączone jest
cierpienie

Miłość
nie boi się
cierpienia
Miłość
wszystko znosi
wszystko przetrzyma

o Miłość
proszę...
 

V. Znalezienie w świątyni - Szukać i odnaleźć


...powinienem być w tym,
co należy do mego Ojca... Łk 2,49


szukać Cię
Jezu
dzień za dniem
całym sobą
i odnaleźć
w sobie
w swej twierdzy
wewnętrznej
jednocząc się
z Tobą
na zawsze
 

Sponsorem nagród jest



Barbara
(19 października>


TAJEMNICE BOLESNE


Ból... Jakże nieobce to słowo, jak strasznie bliskie... Boli głowa, boli serce, czasem boli dusza. Bolą słowa, bolą czyny- moje, czyjeś... Ale o ileż łatwiej żyć, wiedząc, że nie jestem w swoim bólu sama. Że i Tobie, Panie, ból nie jest obcy... Że przed dwoma tysiącami lat cierpiałeś po stokroć bardziej niż ja. Że łącząc swój ból z Twoim, mogę doznać ukojenia... Ukojenia, które niesie Twoja miłość...
Rozważając dzisiaj Tajemnice Bolesne Różańca Świętego pragnę przez ręce Twojej Matki ofiarować Ci swój ból...

Tajemnica I Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Getsemani. Cisza i ciemność... Padasz na kolana i żarliwie się modlisz, Jezu. Co czujesz? Lęk, trwogę, smutek? Może trochę. Ale przede wszystkim czujesz miłość, prawda? Tak mnie kochasz, że dla mnie gotów jesteś wypić ten kielich, który przygotował dla Ciebie Ojciec.
Naucz mnie, Panie, tak się modlić jak Ty, z taką ufnością spoglądać w niebiosa... Obym w każdej chwili potrafiła powiedzieć do Ojca- "Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie..."

Tajemnica II Ubiczowanie Pana Jezusa

Każde uderzenie bicza ogromnie Cię boli, Jezu. W każdym uderzeniu bicza mam swój udział... Ale Ty znosisz to cierpienie i zniósłbyś jeszcze więcej, prawda? Tak, ponieważ kochasz. Swoją miłością obejmujesz każdego człowieka, także tego, który zadaje Ci ból. Kochasz i przebaczasz... Wybaczyłeś swoim oprawcom jeszcze zanim poczułeś na swej skórze pierwsze uderzenie...
Naucz mnie, Panie, tak wybaczać jak Ty...

Tajemnica III Cierniem ukoronowanie

Przyodziewają Cię, Jezu, w purpurowy płaszcz. Wkładają na głowę koronę cierniową. Każdy cierń wbija się w skronie, sprawiając Ci wielki ból. W każdym z tych cierni jest mój grzech... Kaci śmieją się, szydzą z Ciebie... Ale Ty nie reagujesz. Zdajesz się patrzeć na mnie. I co widzę w Twych oczach? Miłość... Miłość... Miłość... Każdy z tych cierni naznaczonych moim grzechem jest również przepełniony Twoją miłością... Miłością, której nie braknie dla nikogo...
Naucz mnie, Panie, dostrzegać Ciebie w bliźnich- zwłaszcza w tych pogardzanych, poniewieranych, wyszydzanych...

Tajemnica IV Droga krzyżowa

Bierzesz, Jezu, krzyż i ruszasz w drogę na Kalwarię. Jest Ci ciężko, prawda? Jednak to nie krzyż ciąży najbardziej. To nie drzewo krzyża wbijające się w barki sprawia Ci największy ból, nawet nie kolejne upadki... To moje grzechy, które wziąłeś na Siebie... Ale Twoja miłość jest silniejsza niż one. To miłość daje Ci siły do niesienia krzyża.
Naucz mnie, Panie, z pokorą i odwagą brać na swoje ramiona mniejsze i większe krzyże codzienności. Pomóż mi podnosić się z każdego, nawet najbardziej bolesnego upadku. Bo nie jest źle upaść, źle jest pozostać na ziemi...

Tajemnica V Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Wykonało się. Umarłeś, Jezu... Umarłeś za mnie i dla mnie. Umarłeś, bo mnie kochasz. A nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Tak mnie ukochałeś, że dałeś się dla mnie ukrzyżować. Z miłości do mnie zniosłeś ból dłoni i stóp przebitych gwoździami, ból zakrwawionego i umęczonego ciała, z którego zdarto szaty...
Naucz mnie, Panie, tak kochać jak Ty...


Spoglądam na krzyż. Czuję, jak dotykasz mnie miłością z niego promieniującą. Ból pozostał, ale jakby trochę zelżał... Twoja miłość mnie pokrzepiła. Drżę, a moje serce bije mocniej. I chcę Ci powiedzieć, że bardzo Cię kocham. Najbardziej, jak potrafię. Nawet jeśli to tylko kropla w porównaniu z oceanem Twej miłości...
 

Sponsorem nagród jest



Ella
(20 października


TAJEMNICE RADOSNE


ZWIASTOWANIE NMP

,,Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa’’( Łk1,38)

Odpowiedź Maryi, wybranej przez Boga jest dla nas wzorem posłuszeństwa i miłości. Każdy z nas jest wybrany przez Boga do jakiejś misji na ziemi. Czy my potrafimy Bogu odpowiedzieć: tak Panie oto jestem zrób ze mną co chcesz. Czy potrafimy usłyszeć ,,posłańca Bożego”, który wysłany przez Boga przyniesie nam wiadomość. W dobie zagonienia i pędu za pieniądzem zagłuszamy Tego, który przychodzi i chce usłyszeć nasze fiat.

NAWIEDZENIE ŚWIĘTEJ ELŻBIETY

,,Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:,, Błogosławiona jesteś miedzy niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona’’. ( Łk 1,41-42)

Maryja odwiedza Elżbietę, Jezus przekracza progi jej domu w łonie swej Matki. Czy my potrafimy iść z pomocą tym, którzy jej potrzebują nie zważając na trudności, w każdym człowieku mamy dostrzegać Chrystusa i pomagać. Mamy nieść Chrystusa ludziom, może Tym, którzy o Nim zapomnieli, tak jak Maryja przyniosła Go Elżbiecie, aby ludzkie serca poruszały się na tak jak Jan poruszył się w łonie swej matki.

NARODZENIE JEZUSA

,,Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie’’. ( Łk 2,7)

Czy w naszych sercach jest miejsce dla Chrystusa, czy może on narodzić się w sercu współczesnego człowieka. Znaleźć miejsce dla Chrystusa, znaleźć dla Niego czas to dzisiaj dla niektórych zbyt dużo. Nasze serca mają być gotowe na przyjście Pana, na Jego słowo na Niego samego. Czy w naszych sercach znajdzie się miejsce dla Zbawiciela, czy my przypadkiem w zagonionej codzienności nie zamykamy przed nim drzwi naszych serc?

OFIAROWANIE JEZUSA W ŚWIĄTYNI

,,Przynieśli Je [Dziecię Jezus[ do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu’’( Łk 2,22)

Przyszli do świątyni z Jezusem. My mamy przychodzić do świątyni do Jezusa. Przychodzimy by dziękować – tak jak Maryja dziękowała za Jego narodzenie - tak my powinniśmy dziękować za Jego obecność w Najświętszym Sakramencie. Tak jak Maryja i Józef przynieśli dar- dwie synogarlice tak my też mamy przynosić dary naszą miłość, nasze serca pełne dobra, aby w ten sposób okazać miłość Jezusowi.

ZNALEZIENIE JEZUSA W ŚWIĄTYNI
,, Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania’’.( Łk 2,46)

Odnaleźć Jezusa, odnaleźć miłość. Czy umiemy szukać, czy jesteśmy wytrwali. Ile nam zajmuje znalezienie Jezusa, może cały czas Go szukamy, co zrobimy jak Go odnajdziemy? Czy gdy znajdziemy będziemy potrafili okazać Mu miłość i oddanie. Dzisiaj świat potrzebuje poszukiwaczy Jezusa, tych którzy będą znajdować i okazywać Bogu wdzięczność za dar Zbawienia.



Sponsorem nagród jest



Arkadiusz Kacprzak
(21 października)


TAJEMNICE CHWALEBNE


I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Nadzieja już nigdy nie umrze. Choćby nawet po ludzku wszystko było stracone. Twoja męka, śmierć, grób, duży kamień... wydawać by się mogło – koniec... jak przytłaczający ciężar grzechu – jednego, drugiego, kolejnych... poczucie bezsensu, zagubienia, beznadziei... Ale Ty pierwszy powstałeś z martwych, śmierć przemieniłeś w życie, smutek w radość, bezsilność w duchową moc, rozpacz w nadzieję... Dziękuję Ci Jezu, że Swym pustym grobem każdego dnia wskrzeszasz tę nadzieję w mym sercu... często zagubionym lecz ku Tobie zwróconym...

II. Wniebowstąpienie

Jak to dobrze, że kiedyś przetarłeś ten szlak, wskazałeś drogę i jej cel. Niebo. Jak bym żył, gdybyś tam na mnie nie czekał? Po co to wszystko wokół gdyby nie Ty tam, gdzie przed wiekami wstąpiłeś, aby przygotować mi miejsce? Idę przez życie patrząc w górę. Nie, to nie pycha... to radość i nadzieja, to siła woli i moc ducha, to spokój pośród najcięższych życiowych burz... Bo Jesteś, bo patrzysz, bo czekasz... na mnie... tam w niebie... Dziękuję Ci Jezu...

III. Zesłanie Ducha Świętego

Zstąpiłeś na ziemię, zmartwychwstałeś dając nadzieję, wstąpiłeś do nieba... czekasz tam na nas... Ale nie pozostawiłeś nas samych. Ja proszę – Ty przychodzisz, ja błądzę – Ty podajesz dłoń, upadam – pomagasz wstać. I ciągle czuję, że jesteś obok mnie. W mojej marności, słabości Ty objawiasz swe dary... bo przecież czasem potrafię dać z siebie tak wiele, wykrzesać tyle dobra.... Potrafię??? Nie, to właśnie wtedy Ty objawiasz Swą obecność, oświetlasz drogę bym wiedział którędy kroczyć. Boże Duchu Święty – dziękuję Ci, że nigdy nie jestem sam...

IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Do końca posłuszna, bezgranicznie ufająca, razem z Tobą cierpiąca, krocząca Twoimi śladami aż po samo niebo. Wzięta tam gdzie i ja pragnę dotrzeć. Panie, Ty jedyny wybrałeś Matkę dla Samego Siebie. Dla Siebie, ale chyba jeszcze bardziej dla mnie, dla każdego z nas. Abyśmy szli przez życie jak Ona i doszli tam gdzie i Ona. Gdy już niejednokrotnie brakuje sił wpatruję się w Maryję, patrzę, uczę się i wołam – prowadź mnie do Swego Syna, czuwaj abym nie pobłądził, trwaj przy mnie tak jak trwałaś przy Nim... aż po Krzyż. Dziękuję Ci Jezu za Twoją Matkę... za naszą Matkę...

V. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

Za życia ziemskiego tak pokorna, tak cicha, dziś powiedzielibyśmy naiwna, mało przebojowa. Lecz właśnie takim życiem, całkowicie oddanym Bogu, doszła do największej chwały – na wieki króluje niebu i ziemi. Wyniesiona przez Boga, bo do końca Go umiłowała... Nie pytała dlaczego, ale pokornie i ufnie pełniła Jego wolę. Panie... i ja pragnę dojść do chwały nieba... Nie, nie potrzebuję korony, nigdy na nią nie zasłużę... ja chcę tylko trwać przy Tobie... na wieki... tylko trwać?... przecież Twa Miłość to najwspanialsza korona... Dziękuję, że pragniesz mnie Nią obdarzyć... na wieki...



Sponsorem nagród jest



Barbara Dziedzic
(22 października)


Tajemnice radosne


TAJEMNICA 1- ZWIASTOWANIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Radość kobiety, która dowiaduje się , że nosi pod sercem maleńką istotę , jest WIELKA!
Każda z nas pragnie przeżyć tę radość. Ty , Maryjo, jesteś jedną z nas. Tak samo jak my z lękiem , trwogą przyjęłaś tę wiadomość. Dziękujemy za przykład doskonałego macierzyństwa. Aby wszystkie matki doznały tego szczęścia, prosimy!

TAJEMNICA II- NAWIEDZENIE ŚW. ELŻBIETY

Znów radość! Ileż piękna i uśmiechu kryje Słowo Boże! Naucz nas Maryjo dzielić się dobrymi wiadomościami. Aby nasze usta wypowiadały tylko dobre słowa. Aby nasze usta służyły do przekazywania prawdy, prosimy!

TAJEMNICA III-NARODZENIE PANA JEZUSA

Stał się cud- narodziło się dziecię! Dobrze, że Ty, Maryjo pokazałaś nam wzór matczynej miłość. Nauczyłaś jak bez słów jak właściwie troszczyć się o nowego człowieka. A Ty przecież pielęgnowałaś Boga! Twoje święte ręce przewijały i utulały do snu Boga. A Ty w ciszy , bez rozgłosu ukazałaś prawdziwy wzór doskonałej matki. Abyśmy umiały brać z Ciebie przykład, prosimy!

TAJEMNICA IV- OFIAROWANIE PANA JEZUSA W ŚWIĄTYNI

Ofiarowałaś Bogu tego, który był dla Ciebie całym światem, bo przecież dziecko dla matki jest wszystkim. Nie wahałaś się, choć doskonale wiedziałaś jakie konsekwencje ma ta decyzja. Zawierzyłaś Bogu! Abyśmy umieli , tak jak Ty, do końca zaufać Bogu, prosimy!

TAJEMNICA V- ZNALEZIENIE PANA JEZUSA W ŚWIĄTYNI

I znów pokazujesz nam przykład matczynej miłości. I choć wiesz, że wychowujesz Boga, nie są Ci obce troski matczyne. Szukałaś dziecka, bo zginęło. Abyśmy potrafili zawsze szukać Boga, prosimy!



Sponsorem nagród jest



Renata Baran
(23 października)


Tajemnice bolesne



1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu.

Wiedział, co Go czeka. Już powoli szykował się do celu swej ziemskiej wędrówki. Do śmierci. Jednak nie zapomniał o modlitwie. Jego miłość nie wygasła. Zapytasz: po co modlitwa, za co dziękować. Przecież zaraz Ojciec ześle na Niego największe cierpienia, pozbawi Go wolności?
Śmierć to pierwszy krok do raju. Módlmy się do św. Józefa o dobrą śmierć.

2. Biczowanie Pana Jezusa.

Pycha, chciwość, nieczystość... kolejna pręga na ciele Jezusa. Każdy grzech na zawsze zadaje ranę Zbawicielowi. Codziennie cierpi za nas. Może powinniśmy Mu jakoś ulżyć? Woda zmniejszy ból, czy jednak zmyje blizny?


A na tych bliznach znak swój dali,
Ci, niby wszyscy zaufani,
Ci, co się z cierpień raz uśmiali.
Uświadomili jak już są mali.


3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Na głowie korona z cierni. W ręce trzymał berło i jabłko - gwoździe. Poduszka pod nogi została przebita kolejnym gwoździem. Krzyż służył Mu za tron. Czy tak wygląda król? Czy słusznie inni wyśmiewali się z Jezusa?
To jedyny Bóg ze wszystkich religii świata, który tak poświęcił i upokorzył się dal nas. Nigdzie nie znajdzie się takiego króla.
IESVS NAZARENVS REX IVDAEORVM

4. Niesienie krzyża na Gorę Kalwarii

Na drodze Jezusa pojawiła się góra. Ta owa góra dzieliła go od domu. Jednak pokonał ją, z krzyżem grzechów na plecach. Grzechów całej ludzkości. W naszym życiu także pojawiają się góry. Z porównaniem do góry Jezusa to tylko małe wzniesienia. Czy jednak pokonujemy je z miłością, czy w pełni zawierzamy się naszemu Panu? A może szukamy krętych dróg, omijając to, co dobre i obwiniając Stwórcę?

5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa.

Takie poświęcenie, dla mnie, który jestem tylko marnym prochem i pyłem. Ja, który wyrządziłem tyle zła, otrzymałem miejsce w niebie. Jak to się dzieje, że my nie umiemy przebaczyć, a co dopiero miłować nieprzyjaciół? Bóg znalazł na to sposób. Nieprzyjaciół zmienił w przyjaciół. Każdego dnia Jezus ofiaruje się za nas we Mszy Św., my ofiarujmy się innym, ofiarujmy swoje serca pełne Go.
,,Spieszymy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.



Sponsorem nagród jest



Beata Wojnowska
(24 października)


Tajemnice chwalebne


1. Zmartwychwstanie

Człowiek żyje z dnia na dzień, szukając drogowskazów, jak żyć. Myśl o śmierci próbuje oddalić od siebie tak, jakby ona nie istniała. Dopiero stając w jej obliczu zaczyna zastanawiać się, co dalej. Pyta o dowody istnienia życia po śmierci, zapominając o tym Maksymalnym Dowodzie, który widziało wielu świadków. Dochodzi do grobu Chrystusa i przy nim zatrzymuje się. Żąda znaków a nie zauważa Znaku, jakim jest Jezus. Tymczasem ”Jezus zwyciężył, to wykonało się, szatan pokonany, Jezus złamał śmierci moc”, udowodnił, że nie jest ona końcem wszystkiego, że po niej jest jeszcze ciąg dalszy, że jest to tylko moment przejścia do innego, piękniejszego życia. I my możemy zmartwychwstawać razem z Nim, umierając dla grzechu.
Maryjo, Matko Zbawiciela, umocnij naszą wiarę w Zmartwychwstanie Twojego Syna, w nasze zmartwychwstawanie oraz w życie wieczne.

2. Wniebowstąpienie

Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, wypełniwszy najpierw swą zbawczą misję, wstępuje do nieba. Nie opuścił nas jednak, pozostawił nam siebie w swoim Słowie, w Eucharystii, w innym człowieku. W drodze do Domu Ojca wyprzedził nas, abyśmy uwierzyli, że i my jesteśmy przeznaczeni do chwały nieba, że i my mamy do niego dążyć. I choć potrafimy roztaczać wokół siebie piekło, dając upust złości, nienawiści, egoizmowi, jesteśmy przecież zdolni do tego, aby przezwyciężając siebie emanować taką niebiańską energią już tu, na ziemi.
Maryjo, Bramo niebieska, wspomagaj nas w dążeniu do Nieba.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Jezus obiecał nam zesłać Ducha Prawdy i obietnicy dotrzymał. To Duch Święty umacnia, uzdrawia i uświęca Kościół. Od niego człowiek otrzymał siedem darów, które mają pomóc mu w drodze do zbawienia. Jakże łatwo zagubić się we współczesnym świecie. Jakże trudno wytrwać w wierności Bogu. Wtedy pojawia się On, Głos naszych sumień.
Maryjo, Przybytku Ducha Świętego, naucz nas rozpoznawać, wsłuchiwać się i realizować Boże natchnienia.

4. Wniebowzięcie

Maryja poddała się Woli Bożej bez sprzeciwu. I bez sprzeciwu wypełniała ją do końca. Jej celem, Jej powołaniem od początku była świętość i Ona zdawała sobie z tego sprawę. Aż nadszedł dzień, kiedy tę najwspanialszą z wszystkich kobiet Jezus zabrał do nieba, aby uczestniczyła w Jego chwale. Jakaż to musiała być dla Niej ogromna radość.
Maryjo, Królowo wniebowzięta, pomóż nam zachować nasze serca w czystości, abyśmy mogli ujrzeć Boskie Oblicze.

5.Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny.

Gdy Maryja żyła na ziemi, nie zabiegała o sławę, uznanie ludzi, o bogactwa. Nie chciała być podziwianą, chwaloną, wywyższaną, jak wiele dzisiejszych kobiet. Ona tylko służyła Bogu i Człowiekowi. Sam Bóg uczynił Ją Królową Nieba i Ziemi. Jej pobożność i wytrwałość w wierności Najwyższemu zostały nagrodzone. Ukoronowanie Maryi jest dla nas znakiem, że miłość do Boga i pokora względem Niego nie pozostają bez odpowiedzi z Jego strony. Czyniąc Ją królową uczynił Ją pośredniczką między sobą a ludźmi, pomostem nad przepaścią grzechu, gdyż „jak szatan krąży szukając kogo by pożarł, tak Maryja chodzi i szuka, komu by pospieszyć z pomocą” (św. Bernard Sieneński).
Maryjo, Królowo wyznawców, módl się za nami.



Sponsorem nagród jest



Inka Bestry
(25 października)


Tajemnice światła


I. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

To dla mnie. To wszystko dla mnie.
Dla mnie Bóg otworzył niebo i wskazał na Syna umiłowanego po to, by się narodził wreszcie w moim sercu.
Dla mnie szorstkie dłonie Jana nad głową Jezusa w wodach Jordanu, bym zobaczyła, skąd czas wyruszyć w drogę.
Dla mnie chrzest Tego, Który przyszedł bez grzechu, bym zrozumiała wielkość pokory.
A mnie ciągle mało tych darów, bo znów nie rozumiem, bo nie potrafię, bo zapominam, bo lepiej niż On wiem, bo wielkie Ja rośnie ponad Jego słowa
Trzeba mi też wejść do Jordanu i pozwolić temu Janowi z pustyni, by mnie zanurzył w wodzie Życia.

II. Objawienie siebie na weselu w Kanie

Czy to wesele jest świętem? A może to nasza codzienność?
Wszyscy jesteśmy zaproszeni, by radować się i pić wino. A co wtedy, gdy wina zabraknie?
Do Matki po pomoc….. Do Syna po cud…..
Ale On nie daje mi wina, chociaż proszę: „Napełnij stągwie winem, przecież potrafisz! ”
Ale on nie słucha, gdy błagam: „Choćby jeden dzban nalej!”
„Matko, poproś za mną, ja bez tego wina ginę.”
I jak tu zrozumieć, że tylko wodę mam przynieść? Wodę? Co dobrego jest w wodzie?
I ze łzami noszę czystą wodę. Jakże mi dużo trzeba tych stągwi napełnić, by zrozumieć sens zaufania i posłuszeństwa.
I już mam, i piję, piję, piję…..
I ciągle od nowa noszę i piję, noszę i piję….wodę…i wino…wodę…i wino….wino
I już wiem, że tyle samo wypiję, ile przyniosę.
Tylko tyle i aż tyle……

III. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Tak dobrze się czuję, błogosławi mi Bóg, bo jestem nawrócona. Nawrócona. Nawrócona?
Więc dlaczego ludzkie osądy tak mnie dotykają?
I skąd te łzy, gdy mnie uderza niesprawiedliwość?
I czy to ja tak głośno krzyczę, gdy muszę oddać to, co kocham? Naprawdę ja?
I ten grosz, który wciskam staruszce w pomarszczone ręce, to miłosierdzie, czy odwrócenie serca?
I czy zdarzyło mi się kiedyś Piotrowe „nie znam tego człowieka”, bo przecież przyznanie do Jezusa wypadło trochę „nie w porę”?
A to przecież ja wprowadzam pokój między ludźmi, bo ja wiem, co sprawiedliwe. Ja wiem. A Bóg?
Nawrócona? Jak znaleźć w sobie jedno ziarenko wiary i miłości, by stanąć usprawiedliwionym?
Pomóż mi, Panie, prawdziwie się nawrócić, bo dopiero wtedy Twoje Królestwo zapanuje na wieki.

IV. Przemienienie na Górze Tabor

Zabierz mnie w końcu, Panie Jezu, na górę. Tam rozum wędruje dalej. Tam wreszcie poznam Prawdę.
Idziemy od dawna i coraz trudniej się wspinać. Wąska ta ścieżka i stroma. Gdzie pozostała tamta szeroka aleja z malowniczej doliny? Dlaczego innym ludziom idzie się lżej?
Och, żeby tylko nie spaść, nie stracić nadziei, nie zbłądzić, żeby starczyło sił i czasu.
Płuca walczą o oddech… Jezu, zaczekaj na mnie, przecież sama nie podołam tej górze. Gdzie jesteś, Panie? Jak odczytać te znaki na skałach?
To nic, że bezsilne łzy i serce bez tchu. Zobaczę Twoje jaśniejące szaty. Zanurzę się w Twoim blasku.
Pokłonię się Bogu w obłoku i tak pozostanę….
Może jeszcze nie dzisiaj…. .…Lecz jutro…….

V. Ustanowienie Eucharystii

Od dwóch tysięcy lat ta sama wieczerza: chleb i wino.
I mnie nic więcej do życia nie trzeba: tylko chleb i wino, Ciało i Krew.
Od dwóch tysięcy lat to samo zaproszenie: bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie z tego Kielicha.
Wieczerza w domu Ojca, w moim domu: bierz i jedz, pij to bezcenne wino, bo w nim jest Zbawienie.
Ta wieczerza tak powszednia, że zapominam o jej cudowności: biorę i jem, biorę i piję. I wtedy przychodzi On w zapachu kadzidła. Jest tylko dla mnie w blasku świec i w piszczałkach organów.
Od dwóch tysięcy lat zaproszenie na codzienne święto: Hostia wysoko w dłoniach kapłana-teraz i zawsze, i na wieki wieków dla mnie.
Zadziwione serce patrzy w zachwycie, że Bóg, że tak blisko, i że Cały dla mnie.



Sponsorem nagród jest



Dariusz Mączka
(26 października)


Tajemnice Bolesne


Cześć bolesna przypomina nam jak trudna jest droga do odkupienia, jak trudno iść przez życie, a przede wszystkim jak trudno poświęcić siebie dla drugiego człowieka i jego dobra.

1. Modlitwa w Ogrójcu

„Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22,41-42) te słowa Jezus wypowiada podczas modlitwy w Ogrójcu. Każdy z nas powinien utożsamiać się z tymi słowami miłując naszego Pana. Całkowicie oddajmy się jego woli, wszystko, co chcemy osiągnąć na tej ziemi uzależnione jest od Jego woli bądźmy cierpliwi w swoich zamierzeniach. Zwracajmy przy tym uwagę na innego człowieka na jego bolączki i marzenia a nagroda i tak nas nie ominie – nagroda na ziemi, czyli satysfakcja i nagroda w niebie, czyli życie wieczne.

2. Biczowanie

Każde uderzenie biczem powinno przypominać człowiekowi o trudności życia codziennego. Przeszywający ból, krwawe rany, cierpienie i męka. „Piłat kazał Jezusa ubiczować” (J 19,1). Czemu Piłat kazał ubiczować Jezusa? Dlaczego skazał go na takie cierpienie? Może Piłat chciał uchronić Jezusa od śmierci? To może nasze codzienne niepowodzenia życiowe mają głębszy sens, może nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny, ale musimy być pewni, że każda porażka naszego życia wzmacnia nas w dalszym postępowaniu, każda porażka uchroni nas przed zgubą.

3. Cierniem ukoronowanie

"Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę" (Mt 27,29). Kolce przebiły Jezusowi głowę, kolejny cierni ranił Jego skroń. Korona upleciona z cierni jako upokorzenie człowieka. Kolejny zadany ból człowiekowi przez drugiego człowieka. Jak często spotykamy się z takim postępowaniem. W życiu codziennym kolejny cierń wbity w naszą głowę kolejne utrapienie, kolejne rozmyte myśli. Swoim postępowaniem wyjmujmy ciernie z głowy innych ludzi bądźmy dla nich ostoją i ulgą. Ciernie korony zastąpmy płatkami róż by koiły rany i dawały nadzieję.

4. Droga krzyżowa

„Jeśli kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” (Mk 8,34). To zaproszenie Jezusa do pójścia za Nim. Spróbujmy dźwignąć swój krzyż, nieśmy jego ciężar. Chodź droga długa i kręta usłana trudnościami i upadkami pamiętajmy, że na naszej drodze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli nam pomóc, będą zrazem z nami dźwigać jego ciężar. My sami starajmy się dźwigać ten krzyż z innymi, dając świadectwo swojego miłosierdzia drugiemu człowiekowi. Pójdźmy śladami Chrystusa i naśladujmy Go.

5. Ukrzyżowanie

„Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Te słowa Jezusa uczą nas jak powinniśmy nauczyć się przebaczać drugiemu człowiekowi za jego czyny. Każdy popełnia błędy, nikt z nas nie jest nieskazitelny, lecz najważniejsze by nauczyć się przebaczania błędów bliźniego. Nawet podczas bólu i cierpienia podczas ukrzyżowania Jezus prosi Boga o przebaczenie tym, który zadają mu cierpienie. Postępowanie Jezusa powinno być naszym drogowskazem w całym naszym życiu, by nauczyć się przebaczać nawet w momencie, gdy drugi człowiek zadaje nam rany zarówno te fizyczne jak i te psychiczne.
 

Sponsorem nagród jest



Michał Kamiński
(27 października)


Tajemnice radosne


1. Zwiastowanie NMP

- w życiu każdego z nas dokonuje się też zwiastowanie, przez kontakt z naszym Aniołem Stróżem. Każdy człowiek którego spotykasz jest darem Boga. Do każdego człowieka Bóg przychodzi z konkretną propozycją i czeka na odpowiedź .Stawiane są nam różne zadania, z których jedno jest wspólne: wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Mamy być świętymi. Bóg tego chce. Boże dziękuję Ci za zadania, jakie wyznaczasz. Jestem gotów pełnić Twoją wolę. Prowadź mnie.


2. Nawiedzenie Św. Elżbiety

- jeśli chcesz poznać ile masz Boga w swoim sercu, najpierw musisz sprawdzić jakim jesteś sługą. Chrześcijanin to ten kto należy do Chrystusa. Maryja kieruje nasze spojrzenie, nasze serce, nasze ręce ku innym. Boże prosimy spraw, aby ludzie strzegli i szanowali życie każdego człowieka , szczególnie tego najsłabszego.


3. Narodzenie Pana Jezusa

- ewangelista Łukasz pisze: ,, Nie było dla nich miejsca w gospodzie…” Nie było tam bogactwa , była jedynie tylko Miłość .Bo prawdziwa miłość rodzi się w ubóstwie. Narodzenie dziecka - to wielka nadzieja dla rodziców. Narodzenie Chrystusa - to wielka nadzieja dla całej ludzkości. Maryjo wyproś odwagę kochania Boga.


4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni

- ofiarowanie oznacza oddanie, danie czegoś lub kogoś. Miłość jest dawaniem, ofiarowaniem, rezygnacją z egoizmu. Maryja i Józef ofiarowali w świątyni Jezusa, my składamy nasze życie. Boże dajemy Ci siebie samych. Weź to wszystko, bo wszystko co nasze jest Twoje.


5. Znalezienie Jezusa w świątyni

- każdy z nas szuka Jezusa? Czy ja mam Boga w sercu? Czy Jezus jest w moim życiu , jakie miejsce On zajmuje? Maryja i Józef znaleźli Jezusa w świątyni, idźmy i my przed Najświętszy Sakrament, powiedzmy Mu o tym że Go kochamy. Weźmy Jezusa do naszych zajęć , do naszych domów, szkół, uczelni. Będzie nam lżej. On chce być z nami. Tylko musimy go znaleźć i być zawsze z Nim.



Sponsorem nagród jest



Paweł Kwiatkowski
(28 października)


CZĘŚĆ CHWALEBNA


ZMARTWYCHWSTANIE

Trzy dni wyczekiwania, niepewności, lęku przed samotnością, utratą Ciebie, Panie Jezu. Choć zapewniałeś mnie o swym powrocie na ziemię, ja okazałem się słaby i to kolejny raz. Poczułem się opuszczony i jak zwykle w takiej chwili, zacząłem się buntować. Ale Ty, Chryste, na mój grzeszny bunt odpowiedziałeś najczystszym uczuciem, odpowiedziałeś miłością. Przez swe zmartwychwstanie tchnąłeś w moje serce żywą nadzieję. Nadzieję, która każdego dnia na nowo mnie umacnia, bo wierzę, że wszelkie doświadczenia, jakie na mnie zsyłasz, mają uczynić ze mnie silnego, niezłomnego i odpowiedzialnego chrześcijanina. Pragnę odpowiedzieć na Twe wezwanie, stać się źródłem światła w świecie, by w ten sposób podążać Twym śladem. Jezu Zmartwychwstały, dziękuję, że przez swą krew, oczyściłeś mnie z ludzkich grzechów. Spraw, bym nauczył się od Ciebie czerpać życie i odnaleźć przy Twym boku wieczne szczęście.

WNIEBOWSTĄPIENIE

Po ziemskiej wędrówce dotarłeś, Panie, do domu Swego Ojca, tam, gdzie i ja tak bardzo pragnę się znaleźć. Oczekujesz na mnie, zwykłego, grzesznego śmiertelnika. A ja przez każde wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka, bezinteresowną pomoc, dobre słowo lub choćby przez szczery uśmiech, robię kolejny krok w Twoim kierunku, w stronę życia wiecznego.
Zasiadłeś po prawicy Swego Ojca i przypatrujesz się mojemu życiu. Chryste, za moje grzechy przelałeś swą nieskalaną krew. A ja? A ja tak rzadko potrafię Ci godnie dziękować. Tak trudno przychodzi mi zauważenie tego, co dla mnie robisz, zapominam o Twej trosce o mnie. Zamiast dziękować, często narzekam, że jest mi tak źle, żalę się do Ciebie. Jesteś mym niedoścignionym wzorem, bo potrafiłeś z pokorą i w milczeniu poświęcić się dla mnie. Gdy uświadamiam sobie mój egoizm, zauważam swą niedoskonałość i podejmuję się wewnętrznej pracy nad sobą... Dla Ciebie, by podziękować za Twą wytrwałość, za to, że właśnie dla mnie przezwyciężyłeś śmierć.

ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Kolejny raz, Panie, bronisz mnie przed poczuciem osamotnienia. Zesłałeś Ducha Świętego, który umacnia moje serce, rozpala wciąż na nowo ognisko wiary i podnosi z każdego upadku. Głos Ducha Świętego brzmi ciszej niż zakrzyczanego z każdej strony grzesznego świata. I choć Bóg do mnie szepcze, ja wsłuchuję się w Jego głos i mam pewność, że dzięki niemu nie zbłądzę.

WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Maryjo, Matko Boża, Twoje życie naznaczone było cierpieniem i lękiem o Swego Syna. Widziałaś, jak inni Mu ubliżają, naśmiewają się z Niego, gdy Go biczują, gdy niósł krzyż, jakże ciężki od ludzkich grzechów... od moich grzechów. Stałaś tam i mogłaś tylko bezradnie patrzeć, gdy Go bezlitośnie przybito do krzyża, widziałaś, jak umiera... Podziwiam Cię, Maryjo Panno, za Twą siłę, która wypływała z potęgi miłości. Kochać swego syna – to jedno, ale kochać innych ludzi do tego stopnia, by poświęcić swe dziecko dla ich dobra – to miłość najczystsza, prawdziwa i jedyna w swoim rodzaju.
Teraz patrzysz z nieba swym miłosiernym wzrokiem na wszystkich ludzi, patrzysz też na mnie. Wiem, że zawsze mogę się do Ciebie zwrócić o pomoc i zawsze mnie wysłuchasz, dasz odpoczynek zbłąkanym myślom i ukojenie zranionemu sercu. Wiem, że czekasz na mnie w niebie z rozwartymi ramionami. Strzeż mnie, bym nigdy nie zbłądził z drogi służby, jaką mi wskazałaś, jedynej drogi prowadzącej do Królestwa Niebieskiego...

UKORONOWANIE MATKI BOŻEJ NA KRÓLOWĄ NIEBA I ZIEMI
Panno Niebieska, po swym wypełnionym cierpieniem życiu, zostałaś mianowana Królową. Ale dla mnie królową byłaś już wtedy, gdy rzekłaś: Jam służebnica Twoja, niech mi się stanie według słowa Twego. Od tego momentu wciąż służyłaś Bogu, a za Jego sprawą – wszystkim ludziom. Za tę służbę zostałaś wywyższona ponad wszystkie inne kobiety, stałaś się największą i wieczną Królową. Mimo tego, iż jesteś tak potężną władczynią, nie czuję przed Tobą lęku, nie boję się do Ciebie zbliżyć. Przy Tobie jest mi tak dobrze, tak bezpiecznie... Nie lubię chwil, gdy oddalam się od Ciebie za sprawą mego grzechu, kiedy to odczuwam Twą matczyną miłość, a jednak zadaję tak wielki ból... Choćbym odwrócił się od Ciebie, wiem, że trwasz przy mnie i nigdy nie zamkniesz swego serca przede mną.
Teraz stoję przed Tobą, Matko Boża, patrzę na Twą błyszczącą koronę i białą szatę. Wyczuwam troskliwy wzrok skierowany wprost na mnie. Zginam swe kolana, w dłoni ściskam niewielki różaniec i dziękuję za łaski, jakie na mnie zsyłasz...



Sponsorem nagród jest



H. Dudzińska
(29 października)


Tajemnice światła


1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie.

I choć byłeś Bogiem, chciałeś jak inni ludzie wejść do wód Jordanu, by ten, który nie był godny rozwiązać Ci rzemyka u sandałów , który szedł przed Tobą by przygotować Ci ścieżki, by św. Jan udzielił Ci chrztu. Nie wyznawałeś grzechów jak inni ludzie, bo ich nie miałeś, ale stanąłeś przed Janem prosząc o chrzest. I wtedy Twój Ojciec, a nasz Bóg objawił przed Janem i całym zgromadzonym ludem swoje Ojcostwo wobec Ciebie: „Ten jest mój Syn umiłowany w którym mam upodobanie”( Mt 3,17 ). Panie Jezu dziękuję Ci za moich rodziców i chrzestnych, którzy zanieśli mnie jako małe dziecko do świątyni prosząc kapłana o chrzest dla mnie. Spraw Panie bym w swoim życiu kroczyła drogą, która jest konsekwencją Chrztu Św.

2. Objawienie w Kanie Galilejskiej

Panie Jezu na weselu w Kanie objawiłeś swoją moc , przemieniłeś wodę w wino, najprzedniejsze wino. Twoja Matka pierwsza zauważyła zakłopotanie gospodarzy, mówi Ci o tym, a jednocześnie zwraca się do sług: „zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” ( J 2,5 ). Zadziwiająca jest postawa sług, ich posłuszeństwo Twoim słowom. Przecież Ty Jezu byłeś dla obecnych tam ludzi tylko gościem weselnym. A pomimo tego słuchają Twego polecenia. I dzieje się cud – woda zamienia się w wino. Panie Jezu daj mi taką postawę, bym nie dociekała sensu Twojej woli , która często jest dla mnie niezrozumiała, ale bym z wiarą ją pełniła.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia

Królestwo Boże jest w moim sercu, tylko czy ja tam jestem? Matko Boża i moja Mamo pragnę być w Twych ramionach, bo Ty jesteś zawsze tam, gdzie Twój Syn, a to już jest niebo. Pan Jezus w ciągu trzech lat, chodząc od miasta do miasta, od wioski do wioski głosił Królestwo Boże, że się do nas przybliżyło, wysyłał uczniów ze słowem nawrócenia. W Starym Testamencie Prorocy wzywali do nawrócenia, a w Nowym sam Jezus i powołani uczniowie nawołują do nawrócenia. Czy ja przyjmując Komunię Św. mam w sercu przedsmak nieba? Bo jeżeli nie, to muszę pomyśleć o nawróceniu, o ciągłym nawracaniu.

4. Przemienienie na górze Tabor

Jezu na górze Tabor byli z Tobą trzej Twoi uczniowie. Tak dobrze im było z Tobą. I choć przerazili się widząc Twoje jaśniejące oblicze i słysząc głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9,7 ), to jednak chcieli tam trwać przy Tobie. Gdy schodzili z góry Jezus zabronił im rozpowiadać o tym co widzieli. Serca ich przepełniała radość, Boża radość. Panie Jezu Ty możesz wszystko, możesz odmienić moje życie, możesz sprawić, że smutek w radość się obróci. Pomóż mi żyć tak, jak tego ode mnie oczekujesz. Ja bez Ciebie nie potrafię w swym życiu nic zmienić na lepsze. Proszę przemieniaj moje życie, moje serce, abym gdy przyjdzie czas mogła oglądać Twoje jaśniejące oblicze.

5. Ustanowienie Eucharystii

Jak Ci dziękować, żeś mi dał tal wiele? Że zostałeś z nami po wszystkie dni w Najświętszym Sakramencie. Jak Ci dziękować za każdą Eucharystię, za każdego kapłana. „Bo Twoja Ofiara Miłości codziennie się powtarza, przychodzisz przez ręce kapłana na tylu ołtarzach”. Jezu w każdej minucie gdzieś na kuli ziemskiej trwa przeistoczenie, przelewana jest Twoja Święta Krew za moje grzechy, zaniedbania, za brak otwarcia na Twoją łaskę, na Twoją Miłość. Przepraszam Cię Jezu w imieniu wszystkich ludzi, bo tak bardzo Cię ranimy nie przychodząc na Eucharystię, nie przyjmując Cię do serc w Komunii Świętej.



Sponsorem nagród jest



Janusz Ossowski
(30 października)


Tajemnice bolesne


Modlitwa w Ogrojcu

Ile razy wypowiedziałem już w swoim życiu słowa " bądź wola Twoja"? Trudno zliczyć. Starczyłoby jednak palców u rąk na z liczenie ile razy tak naprawdę zastanawiałem się co te słowa tak naprawdę znaczą. Ty, Chryste wiedziałeś na co się decydujesz mówiąc: "nie moja ale Twoja wola niech się spełni". Twój pot był jak gęste krople krwi, choć oprawcy byli u wrót, zostałeś aby nas zbawić.
Za moje deklaracje bez pokrycia przepraszam Cię Jezu.

Biczowanie Pana Jezusa

Nie było wolą Piłata, skazać Ciebie na śmierć. Wiedział, że Jesteś niewinny. Szukał różnych sposobów aby Ciebie uwolnić. Nawet skazując na ubiczowanie w swojej naiwności liczył, że zaspokoi tym żądze krwi tłumu.Ostatecznie umył jednak ręce, bo bardziej od własnych przekonań kochał władze, którą mu dano.
Za tchórzostwo przepraszam cię Jezu.

Cierniem ukoronowanie

Zwykli żołnierze rzadko mają okazję działania z własnej woli. Ich życie podporządkowane jest decyzjom przełożonych, którzy po wielokroć dają im odczuć swoją dominację. Teraz mieli okazję zademonstrowania swojej władzy, nad kimś kto jest jeszcze niżej w hierarchii społecznej niż oni.
Za wszystkie akty poniżania drugiego człowieka przepraszam cię Jezu.

Dźwiganie krzyża

Chryste, jeszcze nie dawno szedłeś drogą usłaną gałązkami oliwnymi i płaszczami młodzieńców. Wszedłeś do Jerozolimy jako król, wyszedłeś jako skazaniec. Dlaczego? Chcieli króla rozmnażającego chleb, uzdrawiającego itd., ale Ty Chryste miałeś do zaoferowania tylko krzyż, który zgorszeniem był dla Żydów a głupstwem dla Greków jak pisze Apostoł. Nie takiego króla spodziewali się. Wieki mijają a my wciąż gonimy za "królami" obiecującymi raj na ziemi.
Za to, że wciąż nie mogę pojąć, że królować znaczy służyć, przepraszam cię Jezu.

Śmierć na krzyżu

Śmierć to fakt z którym naszej woli najtrudniej się pogodzić. Nie akceptujemy jej istnienia. Chcemy uciec choć wiemy, że to nie możliwe.

Dla Ciebie Chryste śmierć była powrotem do domu Ojca. Nam tak trudno uwierzyć, że tam, na drugim brzegu czeka, kochający Ojciec. Jezu przymnóż nam wiary.



Sponsorem nagród jest



Marta Kuriata
(31 października)


Tajemnice chwalebne


1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

„Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał, jak powiedział…” Śmierć dla człowieka wierzącego nie jest końcem, ale początkiem życia w wiecznej chwale. Tak też będzie z każdym z nas po życiu doczesnym czeka nas przejście do życia wiecznego.
Jezu, proszę Cię aby ludzie uwierzyli, że śmierć nie jest końcem ale początkiem życia wiecznego z Bogiem Ojcem.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Pan Jezus po swoim Zmartwychwstaniu spotykał się ze swoimi uczniami i obiecywał im pocieszyciela którym jest Duch Święty. „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.” Jezus wstąpił do nieba aby przygotować nam drogę.
Jezu, proszę Cię abyś był dla ludzi drogowskazem prowadzącym do nieba.

3. Zesłanie Ducha Świętego

„I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.” Dziesięć dni po wniebowstąpieniu na Apostołów i Matkę Najświętszą został zesłany obiecany pocieszyciel – Duch Święty. Apostołowie zostali umocnienie do mężnego wyznawania i głoszenia wiary.
Jezu, proszę Cię aby sakrament bierzmowania pomógł nam bardziej zrozumieć sens naszej wiary i aby Dary Ducha Świętego umacniały nas.

4. Wniebowzięcie Matki Bożej

Dwanaście lat po Zmartwychwstaniu Jezusa Maryja zakończyła ziemskie życie i z duszą i ciałem została przez Aniołów wzięta do nieba. Matka Najświętsza przez całe swoje ziemskie życie pokornie spełniała wolę Bożą dlatego Bóg nie chciał aby Matka Jego Syna została pogrzebana jak zwykli ludzie. Została wzięta do nieba.
Jezu, proszę Cię aby całe moje życie było napełnione pokorą i abym tak jak Maryja spełniała na ziemi wolę Bożą.

5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

Maryja została wybrana na Królową nieba i ziemi. Bóg chciał, aby ludzie przez wstawiennictwo Maryi upraszali dla siebie wszelkie łaski i dary. Chciał aby każdy człowiek widział w Maryi swoją Matkę. Zechciał bowiem Bóg, aby ludzie czcili Maryję jako Matkę całego Kościoła, aby Była naszą pośredniczką.
Jezu, proszę Cię aby ludzie czcili Maryję jako swoją Matkę i aby pamiętali, że Maryja jest naszą „orędowniczką, pośredniczką, pocieszycielką naszą”.



Sponsorem nagród jest



Tagi: