Jak kształtował się rok liturgiczny

dodane 11.01.2009 21:24

Każda epoka wnosi do roku kościelnego nowe święta i nowych świętych, którzy wyciskają na liturgii własne piętno. Tak będzie się działo do końca świata, gdyż Kościół jest żywym tworem, stale dojrzewającym i doskonalącym się, zmierzającym do pełnego rozwoju.

Jak kształtował się rok liturgiczny

Zawiązkiem roku liturgicznego Kościoła Katolickiego i całego chrześcijaństwa była najpierw niedziela. Stanowiła radykalne odcięcie się tradycji judaistycznej, który za dzień święty uważała sobotę (szabat). Niedziela, zwana "dniem Pańskim" była uważana za coś w rodzaju "małej Wielkanocy" i miała na celu uczczenie Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie spotykali się w każdą niedzielę na sprawowaniu liturgii. Przewodniczył jej początkowo któryś z Apostołów, a potem biskup. Obrzędy święte składały się głównie z modlitw i pieśni, nauk i ofiary eucharystycznej, połączonej z Komunią świętą. Początkowo zebrania te i spotkania liturgiczne odbywały się w ukryciu - w domach prywatnych, w katakumbach, a po ustaniu prześladowań (w. IV) w budynkach specjalnie do tego przeznaczonych. Za czasów cesarza Konstantyna I Wielkiego (306-337) niedziele zostały uznane przez państwo i z czasem nabrały charakteru obowiązujących dni świętych. Niedziela jest zatem pierwszym i najstarszym dniem świątecznym w Kościele.

"Zgodnie z tradycją apostolską, która rozpoczęła się w dniu zmartwychwstania Chrystusa, Kościół celebruje misterium paschalne każdego ósmego dnia, który słusznie nazywany jest dniem Pańskim albo niedzielą. W tym bowiem dniu wierni powinni się gromadzić, aby słuchając Bożego słowa i uczestnicząc w Eucharystii, wspominać mękę, zmartwychwstanie i uwielbienie Pana Jezusa oraz składać dziękczynienie Bogu, który przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził ich do żywej nadziei (1P 1,3). Niedziela jest zatem pierwotnym dniem świątecznym..." (KL 106). Z niedzieli wyrósł, wywodzi się cały rok liturgiczny. Niedziela nadal pozostała jego "podstawą i rdzeniem".

Od II w. datuje się zwyczaj obchodzenia w Kościele pamiątki Zmartwychwstania Pańskiego jako osobnego święta. Była to najstarsza i początkowo jedyna uroczystość doroczna w Kościele. Korzeniami swymi sięgała ona Paschy Starego Testamentu. Była ona dla narodu izraelskiego pamiątką wyzwolenia z niewoli egipskiej, wielkiego dzieła zbawczego, dokonanego przez Boga. Treścią chrześcijańskiej Paschy jest o wiele większe wyzwolenie, którego dokonał Chrystus dla całej ludzkości przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Za każdym razem, gdy wspólnota wiernych wspomina w czasie Eucharystycznej Ofiary Mszy św. śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, tylekroć obchodzi Paschę. Dzieje się tak przede wszystkim w pierwszym dniu każdego tygodnia, który jest "dniem Pańskim". "Każdego tygodnia Kościół obchodzi pamiątkę zmartwychwstania Pańskiego w dniu, który nazwał Pańskim, a raz do roku zmartwychwstanie razem z Jego błogosławioną męką czci w największą uroczystość Paschy." (KL 102). Uroczystość ta zajmuje centralne miejsce w roku liturgicznym. Już w III - IV wieku powstaje Triduum przygotowawcze do obchodu Wielkanocy. Niebawem, bo w IV-V w., zostaje ono rozszerzone o cały okres Wielkiego Postu. Rozszerzony zostaje także czas wielkanocny aż po Pięćdziesiątnicę, czyli do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, którą zaczęto wprowadzać już w wieku IV. Od Niedzieli Wielkanocnej aż do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego włącznie, tzn. okres 50 dni, Kościół święci w radości i weselu jako jeden uroczysty dzień, owszem jako "wielką niedzielę". Ten święty czas 50 dni paschalnych kończy się uroczystością Zielonych Świąt (stąd jej nazwa Pięćdziesiątnicy). Cykl wielkanocny trwa zatem od Środy Popielcowej aż do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Sama Wielkanoc nie ma stałego dnia. Według zwyczaju Kościoła zachodniego przypada ona na niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Także w IV w. wprowadzona zostaje uroczystość Narodzenia Pana Jezusa, do której niebawem dojdzie okres przygotowania, obejmujący cztery niedziele Adwentu. Od wieku VII wprowadzono oktawę świąt Bożego Narodzenia. Uroczystość Objawienia Pańskiego (Epifania) kończy ten drugi cykl roku liturgicznego - cykl bożonarodzeniowy. Adwent i Epifania rozszerzają i pogłębiają tajemnicę wcielenia i narodzenia Jezusa. Pierwotnie "adwent" i "epifania" oznaczały nadejście króla, władcy, jego uroczysty wjazd, przybycie do jakiegoś miasta, zapowiadały radość i szczęście. W okresie Bożego Narodzenia obchodzimy przyjście Chrystusa Pana w ubóstwie i słabości, tzn. tajemnicę Jego ludzkiego narodzenia. Adwent natomiast, podobnie jak epifania, zapowiada i przypomina nam, że Jezus Chrystus przyjdzie na świat powtórnie, ale tym razem w mocy i chwale. Na to Jego przyjście oczekujemy pełni nadziei.

W ten sposób powstały dwa okresy roku kościelnego: wielkanocny i Bożego Narodzenia. Są one organicznie ze sobą związane, bo dotyczą tej samej osoby Jezusa Chrystusa i tej samej tajemnicy - zbawienia rodzaju ludzkiego. Jedna jest tej tajemnicy zapowiedzią i zapoczątkowaniem, druga stanowi jej dopełnienie i ukoronowanie.

Niedziele tak zwane zwykłe, istniejące poza tymi dwoma okresami, których jest zawsze 34, nie stanowią osobnego okresu. Stanowią one dopełnienie dwóch wyżej wspomnianych okresów przez to, że w swoich czytaniach i modlitwach dają nam pełny obraz życia, działalności i nauki Jezusa Chrystusa.
Kiedy już od I w. często była przelewana krew męczeńska, spontanicznie wyłaniać się zaczął w roku liturgicznym cykl drugi, równoległy: świętych męczenników - Apostołów, biskupów, kapłanów, diakonów i wiernych. Groby tych męczenników zaczęto otaczać troską, tak że stały się one z czasem sanktuariami, do których zaczęto pielgrzymować. Co roku zbierano się tam, by na ich grobach odprawiać Mszę świętą. Od IV w. zaczęto stawiać im świątynie. Dzień ich męczeńskiej śmierci obchodzono jako dzień ich narodzin dla nieba i pamiątkę odniesionego przez nich zwycięstwa.





Od IV w. rozpoczyna się także kult świętych wyznawców, a więc tych, którzy całym życiem swoim świadczyli o Jezusie Chrystusie. Kościół wprowadził kult świętych i ich cykl tylko dlatego, że wypełnili oni wolę Jezusa Chrystusa i byli Jego świadkami konsekwentnie aż do przelania krwi. Nadto święci Pańscy całym życiem swoim pokazali przykładowo, jak można i należy wypełniać ewangeliczne nakazy Jezusa Chrystusa w każdym stanie, wieku i okolicznościach życia. W tym czasie zaczyna się rozwijać kult Najświętszej Maryi Panny. Do głosu dochodzi także angelologia, czyli nauka o aniołach i ich kult.

Rok kościelny daje wiernym okazję do przypomnienia i przeżywania wszystkich ważniejszych tajemnic wiary katolickiej. Centralną postacią jest Jezus Chrystus jako Syn Boży, który z woli Ojca, a za sprawą Ducha Świętego stał się człowiekiem, umarł na krzyżu dla naszego zbawienia i zmartwychwstał. Kościół przeżywa co roku tajemnicę Chrystusa i pragnie, aby przeżywali ją także wierni i obficie czerpali ze zdrojów łaski, jakie Chrystus Pan wysłużył swoją śmiercią krzyżową i zostawił do dyspozycji swojego Kościoła.
Każda epoka wnosi do roku kościelnego nowe święta i nowych świętych, którzy wyciskają na liturgii własne piętno. Tak będzie się działo do końca świata, gdyż Kościół jest żywym tworem, stale dojrzewającym i doskonalącym się, zmierzającym do pełnego rozwoju. Cechuje go ciągły dynamizm. Stąd także powstawanie ciągle nowych form kultu w kulcie Bożym.

Uwzględniając wciąż nowe potrzeby Kościół Rzymski raz po raz dokonuje rewizji i reformy w swojej liturgii i w kalendarzu. Tak było np. za czasów papieża: św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604), św. Piusa V (+ 1572) i św. Piusa X (+ 1914). Bardzo ważną rolę odegrał w tym względzie Sobór Watykański II (Konstytucja o Liturgii Świętej). Ostatniej reformy w kalendarzu liturgicznym dokonał papież Paweł VI dnia 14 lutego 1969 roku.

Celem roku kościelnego, wszystkich uroczystości i świąt liturgicznych jest między innymi lepsze poznanie Chrystusa, głębsze zrozumienie prawdy o Jego zmartwychwstaniu i mocy Jego miłości, gruntowniejsze przygotowanie się na Jego przyjście przy końcu świata.



Więcej o roku liturgicznym w: Ks. B. Nadolski, Liturgika, t. II Liturgia i czas, Poznań 1991.

Tagi: