Na serio kochaj nieprzyjaciół

Wiara.pl

dodane 07.10.2019 00:00

Jeśli jestem dobry dla tych, którzy są dla mnie dobrzy to cóż robię nadzwyczajnego?

Bez deszczu nie wyrośnie NickyPe z Pixabay Bez deszczu nie wyrośnie
A Bóg zsyła go i na pole dobrego i na pole złego

Na wiara.pl o byciu misjonarzem w Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym

Najlepiej, gdy przeciwnika uda się wdeptać w ziemię. Taką filozofię kieruje się świat. Jeśli nie można zastrzelić strzałem w tył głowy ani zesłać do gułagu, trzeba zmarginalizować. Obnażyć głupotę, a jeśli mądry, to przyczepić się czegoś, wyśmiać, wyszydzić, bez oporów obrzucając też niepochlebnymi epitetami.  Jezus zaś tym, od których oczekuje że będę solą ziemi i światłem świata mówi:

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;  tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?  Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Jeśli jestem dobry dla tych, którzy są dla mnie dobrzy to cóż robię nadzwyczajnego? Jestem taki, jak każdy przyzwoity człowiek. To już na pewno coś, ale za mało, by uznać, że dla świata jestem solą czy światłem. To normalka, a ja mam być lepszy. Najlepiej taki, jak Bóg. By ludzie patrząc na moje szaleństwo w dobroci dostrzegali tego Najbardziej Szalonego, który tak grzesznych ludzki ukochał, że dał się za nich ukrzyżować.