publikacja 28.10.2021 00:00
W Litanii do Wszystkich Świętych wymieniamy egzotycznie dziś dla nas brzmiące imiona, ale czy wiemy, kim były postaci, które je nosiły?
wikimedia
Maesta. Fresk autorstwa Simone Martiniego. Północna ściana Sali del Mappamondo w Palazzo Pubblico w Sienie.
Obok świętych Piotra, Pawła, Franciszka czy Dominika – Polikarp, Justyn, Atanazy, Bonifacy, Perpetua, Felicyta. Dlaczego spośród blisko 10 tysięcy świętych (ilu ich jest dokładnie, trudno oszacować, zwłaszcza że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie prowadzono statystyk, a prawo do ogłaszania świętym miał każdy biskup) Kościół wybrał do litanii te właśnie postaci? Jak powstawała ta modlitwa?
Patriarcha z Nazaretu
Pod brzmiącymi może najbardziej egzotycznie imionami Perpetuy i Felicyty ukrywają się dwie męczennice z Kartaginy położonej w Afryce Północnej (okolice Tunisu). O ich losach opowiada wczesnochrześcijański tekst, zatytułowany „Męczeństwo Perpetuy i Felicyty”. Perpetua, córka poganina i chrześcijanki, pochodziła z jednej z najbogatszych rodzin w mieście. Felicyta była niewolnicą jej matki, za której namową Perpetua przeszła na chrześcijaństwo. Gdy z powodu wyznawanej wiary obie kobiety znalazły się w więzieniu i zostały skazane na śmierć, strażnicy, przekupieni przez ojca Perpetuy, wyrazili zgodę, by do czasu egzekucji z Perpetuą przebywał maleńki synek, którego karmiła piersią. Z kolei Felicyta w momencie aresztowania była w ciąży. Kilka dni przed egzekucją, na dwa miesiące przed planowanym terminem porodu, urodziła córeczkę. Obie kobiety zginęły około 203 roku. Ponieważ wypuszczone na arenę zwierzęta nie zadały im śmierci, ta przyszła ostatecznie z rąk gladiatorów. Dziś do Perpetuy i Felicyty modlimy się między innymi o dar rodzicielstwa, szczęśliwej miłości, prawdziwej przyjaźni i odwagi w podejmowaniu trudnych decyzji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł