Wybrać (jeszcze raz?) Chrystusa

WIARA.PL |

publikacja 09.08.2024 00:00

Modlitwa inspirowana Psalmami.

Z Psalmu 45

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

To trudny Psalm. Egzegeci wskazują na znajdujące się w nim niejasności. W przytoczonym wyżej fragmencie psalmista zwraca się do oblubienicy królewskiego syna. W dobie  feminizmu razić mogą zwroty o pragnieniu piękna żony, o konieczności zapomnienia o domu ojca czy zwłaszcza o oddaniu - wkrótce mężowi przecież – pokłonu. Takie jednak są realia tamtych czasów. Przesłanie tego wezwania, gdy spojrzeć na nie od strony duchowej, jest jednak proste: to wezwanie do porzucenia dotychczasowego życia, a związania się z Panem i Bogiem. Podobnie jak niegdyś wezwanie skierowane do Abrahama, podobnie jak później wezwanie skierowane do Maryi, apostołów i każdego właściwie chrześcijanina: niech Bóg będzie dla ciebie naprawdę na pierwszym miejscu. Zresztą o tym jest przecież pierwsze przykazanie… I choć oblubieńczy kontekst może, zwłaszcza mężczyzn razić, to przecież w święto świętej Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy jest jak najbardziej na miejscu.

Mam wszystko porzucić dla Ciebie, Boże? Myślę, że nie. Przecież dawno już porzuciłem. To co mam dziś jest – na pewno w dużej mierze – tym, co dałeś mi w zamian za to, co zostawiłem. Wybrałem dawno temu. Dziś cieszę się, że wybrałem właśnie tak. Bo z Tobą mój duch nigdy nie był głodny. Bez Ciebie, wiem to, może życie, choćby przepełnione wrażeniami, byłoby tak naprawdę puste. Dziękuję więc Ci za łaskę, że mogłem tak wybrać.