Panie Jezu, razem ze św. Franciszkiem z Asyżu chcemy iść Twoją drogą krzyża, ucząc się miłości, która jest cierpliwa, pokorna i wierna do końca. Otwórz nasze serca, abyśmy potrafili kochać jak Ty.
***
Stacja I – Jezus na śmierć skazany
Jezus zostaje niesprawiedliwie osądzony. Milczy. Nie broni się.
Franciszek także był wyśmiany, gdy porzucił bogactwo i wybrał ubóstwo. Świat mówił: „Zwariował”.
Ile razy boisz się opinii innych? Ile razy milczysz, gdy ktoś jest niesprawiedliwie oceniany?
Jezu, naucz mnie odwagi bycia sobą i stawania po stronie prawdy, nawet gdy to kosztuje.
Stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Krzyż to nie tylko cierpienie. To codzienność – szkoła, presja, wymagania, samotność.
Franciszek przyjął swój „krzyż” – życie w prostocie i służbie.
Czy przyjmuję swoje obowiązki z miłością, czy ciągle narzekam?
Jezu, pomóż mi nie uciekać od trudności, ale przeżywać je z Tobą.
Stacja III – Jezus upada po raz pierwszy
Pierwszy upadek. Słabość.
Franciszek też doświadczał zwątpienia i choroby. Święci nie są idealni – są wytrwali.
Kiedy upadam w grzechu, czy potrafię podjąć wysiłek, żeby wstać?
Jezu, daj mi siłę zaczynać od nowa.
Stacja IV – Jezus spotyka swoją Matkę
Maryja nie zabiera krzyża. Jest obecna.
Franciszek miał wielką czułość wobec Boga jako Ojca i Maryi jako Matki.
Czy doceniam obecność moich bliskich? Czy potrafię powiedzieć „dziękuję”?
Jezu, ucz mnie wdzięczności i miłości do mojej rodziny.
Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi
Szymon nie planował pomagać. Został przymuszony.
Franciszek widział w ubogich samego Chrystusa.
Czy potrafię pomóc, gdy ktoś mnie potrzebuje, nawet jeśli to niewygodne?
Jezu, otwórz moje oczy na tych, którzy potrzebują wsparcia.
Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusowi
Mały gest – wielka miłość. Nie chodzi o dobre chęci ale o konkrety.
Franciszek mówił: „Gdzie jest miłość i mądrość, tam nie ma lęku ani niewiedzy”.
Może twoim gestem jest dobre słowo? Wiadomość? Przebaczenie?
Jezu, uczyń moje serce wrażliwym.
Stacja VII – Jezus upada po raz drugi
Drugi upadek boli bardziej. Czasem wracasz do tego samego błędu. Znowu i znowu.
Franciszek nie zniechęcał się własną słabością – ufał Bożemu miłosierdziu.
Czy mam świadomość, że Bóg czuwa nade mną, także w strapieniach?
Jezu, naucz mnie cierpliwości wobec samego siebie.
Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty
Jezus cierpi, a mimo to myśli o innych.
Franciszek w cierpieniu śpiewał „Pieśń słoneczną”.
Czy w trudnych chwilach zamykam się w sobie, czy potrafię zauważyć drugiego?
Jezu, daj mi serce otwarte nawet w bólu.
Stacja IX – Jezus upada po raz trzeci
Granica wytrzymałości.
Może czujesz, że nie dajesz rady – presja, lęk o przyszłość, brak sensu.
Franciszek mówił: „Zacznijcie czynić dobro, bo dotąd nic nie uczyniliśmy”.
Czy potrafię w trudnych sytuacjach oddawać Bogu ster swojego życia?
Jezu, kiedy czuję, że to koniec, przypomnij mi, że z Tobą zawsze mogę wstać.
Stacja X – Jezus z szat obnażony
Upokorzenie. Wystawienie na widok publiczny.
Franciszek rozebrał się przed ojcem, oddając wszystko Bogu.
Czy moja wartość zależy od opinii, lajków, wyglądu?
Jezu, ucz mnie, że moja godność pochodzi od Ciebie.
Stacja XI – Jezus przybity do krzyża
Ból i przebaczenie: „Ojcze, przebacz im”.
Franciszek modlił się: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.
Czy potrafię przebaczyć, może już kolejny raz w życiu?
Jezu, uwolnij mnie od nienawiści i urazy.
Stacja XII – Jezus umiera na krzyżu
Miłość do końca. Bez taryfy ulgowej.
Franciszek kontemplował krzyż tak głęboko, że otrzymał stygmaty.
Miłość to nie emocja. To decyzja.
Jak znoszę życiowe niedogodności dnia codziennego?
Jezu, naucz mnie kochać czynem, nie tylko słowem.
Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża
Cisza. Bezradność.
Są momenty, gdy wszystko wydaje się przegrane.
Franciszek ufał, że Bóg potrafi wyprowadzić dobro z cierpienia.
Czy potrafię trwać przed Panem, mimo wszelkich przeciwności losu?
Jezu, ucz mnie nadziei w chwilach ciemności.
Stacja XIV – Jezus złożony do grobu
Grób to nie koniec. Ostatnie słowo należy do Miłości.
Ziarno musi obumrzeć, by wydać plon.
Może coś w twoim życiu musi umrzeć – egoizm, zazdrość, strach?
Jezu, prowadź mnie ku zmartwychwstaniu.
***
Panie Jezu, dziękujemy Ci za Twoją miłość aż po krzyż. Przez wstawiennictwo św. Franciszka z Asyżu ucz nas kochać w codzienności – prosto, wiernie i bezinteresownie.