• feri
    20.08.2013 10:34
    mądre , budujące słowa, a modlitwa..... chyba byłam kiedyś w podobnej sytuacji...piszę "chyba", bo do dziś nie rozumiem. Trochę mi się rozjaśniło , gdy na ścianie jej sypialni zobaczyłam krzyż a na stoliku książeczkę do nabożeństwa i różaniec....zdążyła się pojednać z Bogiem przed śmiercią.
    Tylko przez kilka lat pytałam Boga, dlaczego ja mam być blisko niej , skoro to dla mnie takie trudne, czasami wręcz nie do udźwignięcia, ona nie ukrywała nienawiści, zazdrości , i po prostu życzyła mi źle? Dlaczego ja, z tak kulejącą wiarą, skoro obok była osoba podobno głęboko wierząca? Mogłabym dużo pisać .Mówiłam swoimi słowami, o opiece boskiej , o aniołach o cudach, o uzdrowieniach....uparcie , z przekonaniem , przez kilka lat. głęboko wierzyłam, że wyjdzie z choroby.....Bóg miał inne plany.
    Ale do końca życia będę się zastanawiać, czy Bóg posłużył się mną , żeby tamtą kobietę uratować przed jej odejściem z tego świata.
Dyskusja zakończona.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
« » Kwiecień 2024
N P W Ś C P S
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
Pobieranie... Pobieranie...