Słowo jest darem

Rekolekcje "na ostatnią chwilę". Wielka Środa.

Reklama

Na zakończenie pięciodniowych rekolekcje rekolekcji, kiedy papież Franciszek dziękował rekolekcjoniście o. Julianowi Micheliniemu, powiedział m.in. jedno proste zdanie: „Czasami pomagają najbardziej słowa najprostsze, a czasami te bardziej skomplikowane. Każdemu Bóg daje właściwe słowo” (10.03.2017). Podobnie jak Ojciec Święty, mamy okazję słyszeć właściwe dla każdego z nas słowo również w czasie tegorocznego Wielkiego Postu. I przekonujemy się, że słowo przyjęte z wiarą działa, przemienia, wlewa w serca nadzieję nowego życia.

O. Raniero Cantalamessa, kaznodzieja papieski, podczas programu telewizyjnego, w którym brał udział, usłyszał takie świadectwo: Pewien mężczyzna był w ostatnim stadium choroby alkoholowej. Nie mógł wytrzymać bez picia więcej niż dwie godziny. Jego rodzina była na krawędzi rozpaczy. Zostali wraz z rodziną zaproszeni na spotkanie poświęcone słowu Bożemu. Ktoś przeczytał fragment z Pisma. Jeden z wersetów przeszedł przez niego jak ognista kula i człowiek ten uzyskał w tym momencie pewność, że jest uzdrowiony. Później, w każdej chwili, gdy miał pokusę, by wypić, szybko otwierał Pismo w tym miejscu i gdy czytał otrzymane słowo, wracała do niego siła – aż wreszcie został całkowicie uzdrowiony. Za każdym razem, gdy dzielił się, mówiąc, jaki to werset, jego głos drżał z emocji. Były to proste słowa z Pieśni nad Pieśniami: „Twoja miłość jest lepsza od wina” (Pnp 1,2). Uczeni będą pewnie kręcili nosem nad takim zastosowaniem Pisma Świętego, ale – podobnie jak człowiek niewidomy od urodzenia mówił do krytyków: „Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę” (J 9,25) – człowiek ten mógł powiedzieć: „Jedno wiem: byłem martwy, a powróciłem do życia”.

Ewangelia uświadamia nam, że dopiero po śmierci również bogacz prosi Łazarza o rzeczy, których sam nigdy nie dopełnił. To pokazuje, że źródłem jego nieszczęść jest niesłuchanie słowa Bożego. A w słowie Bożym, natchnionym przez Ducha Świętego, jest wszystko zawarte. To jest jedyny drogowskaz. W czasie tej ziemskiej wędrówki każdy z nas otrzymał „poradnik wędrowca”, czyli słowo Pana.„Konsekwencją zamknięcia serca na dar przemawiającego Boga jest zamknięcie serca na dar brata” – pisze w wielkopostnym orędziu Franciszek apelując o rozwijanie w różnych częściach świata kultury spotkania.

Czytania wielkopostne przypominają nam, że „Teraz właśnie jest dzień zbawienia!”. Co znaczy owe „teraz”? Jak zauważa bp Grzegorz Ryś, „Ewangelia nie jest martwą literą. Nie tylko przypomina wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, ale – zwłaszcza, kiedy jest odczytywana w Liturgii – uobecnia je każdego dnia pośród nas. Historia zbawienia nie jest bowiem zakończona, lecz trwa i wypełnia się w życiu każdego z nas oraz w życiu Kościoła. Bohaterowie biblijni nie są aż tak „przeszli”, jakby to mogła sugerować dzieląca nas od nich przepaść czasu. Pielgrzymując do Ziemi Świętej, możemy dotknąć miejsc, w których żyli. Wędrując przez lekturę Pisma świętego – poznajemy ich samych. I z nimi – Boga. Losy bohaterów Biblii są bowiem opowieściami o spotkaniu Boga z człowiekiem. Na tym właśnie polega Dobra Nowina, że takie spotkanie może się wydarzyć każdemu z nas. Tym właśnie jest wiara: osobową – czyli i Twoją, i moją – relacją z Jezusem Chrystusem, przeżywaną w Kościele, czyli we wspólnocie. Ta świadomość dość nam jednak spowszedniała…” (G. Ryś, Skandal miłosierdzia, oprac. T. Ponikła, Kraków 2015, s. 11-12).

Ula, którą Jezus 8 lat temu uzdrowił z anoreksji i przywrócił sens życia, posługując się pewnym małżeństwem, wyznaje: „W chwilach, kiedy jest mi źle i ciężko, Eucharystia jest na co dzień moim miejscem, gdzie mogę pójść, spotkać się z Panem Bogiem. i doświadczyć w słowie Bożym, które jest akurat adekwatne do tego, co się dzieje w moi życiu, tego, jak Pan Jezus mówi do mnie przez to słowo, jak daje mi pokój serca, potem jak przychodzi do mnie w Komunii Świętej”.

O tym, że słowo jest darem, jest głęboko przekonany papież Franciszek. Papieski komunikator Twitter miał do połowy marca 2017 aż 33 miliony obserwujących. Skąd ta popularność? Jak wskazuje ojciec Antonio Spadaro, Papież jest autentyczny w swoim przekazie: pozując do selfie nie komunikuje się on ze smartfonem, ale z człowiekiem. Homilii nie mówi do tłumu, ale do konkretnego człowieka. Druga przyczyna to prosty język, zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy, a nawet kogoś, kto być może nigdy (!) nie miał w ręku Pisma Świętego. Dla nich papieski przekaz jest Biblią w stu czterdziestu znakach.

Pociągnięci przykładem papieża, który czyta, medytuje słowo Boże i dzieli się nim z nami, spróbujmy częściej sięgać po Biblię, która jest najlepszym i najbardziej skutecznym poradnikiem życia, rozwiązywania problemów, i szkoła kontaktu z Bogiem. I pamiętajmy o słowach papieża Franciszka: „Czasami pomagają najbardziej słowa najprostsze, a czasami te bardziej skomplikowane. Każdemu Bóg daje właściwe słowo”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    « » Grudzień 2017
    N P W Ś C P S
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6

    Reklama

    Pobieranie...

    Reklama